Strażackie wspomnienia. 52-latek, który został bohaterem

Strażackie wspomnienia. 52-latek, który został bohaterem

Celestyn Żeliszewski

Dobiega końca rok jubileuszu 150-lecia zawodowego pożarnictwa na Sądecczyźnie. W jego ostatnich godzinach chcielibyśmy przywołać kolejne strażackie wspomnienie – tym razem o bohaterze, który z narażeniem swojego życia uratował dwie młode osoby. Po latach pan Celestyn mówił, że bez wahania zrobiłby to ponownie.

Był 3 maja 2010 roku. Około godziny 18:20 samochód osobowy – Suzuki Ignis – wypadł z mokrej drogi tuż za łukiem, uderzył w barierki, a następnie dachował do rowu. Leżący kołami do góry pojazd zapalił się. Podróżowały nim dwie osoby, z późniejszych relacji medialnych wynikało, że była to 18-letnia Kinga oraz 20-letni Dorian z Nowego Sącza. Oboje zostali uratowani przez „osobę postronną” – 52-letniego mieszkańca Librantowej. Do zdarzenia doszło kilkanaście metrów od jego domu.

Jak opowiadała później dziennikarzom Faktu oraz RMF Maria Żeliszewska, żona pana Celestyna, jej mąż był koło domu, gdy usłyszał huk i krzyki. Pobiegł zobaczyć, co się stało, a następnie bez wahania ruszył na ratunek. Najpierw pomógł wyjść z palącego się samochodu dziewczynie, uwalniając ją z zablokowanych pasów bezpieczeństwa. Kiedy starał się wyciągnąć kierowcę, wybuchł bak pojazdu. Płomienie trafiły w 52-latka. Jego włosy zaczęły płonąć, ale mieszkaniec Librantowej nie przerwał swoich działań.

Wszystko to rozegrało się jeszcze przed przybyciem służb ratunkowych. Wkrótce na miejsce dotarły karetki pogotowia ratunkowego oraz zastępy straży pożarnej. Auto było już wtedy całkowicie objęte pożarem. Pan Celestyn był w swoim domu, gdzie bliscy udzielali mu pierwszej pomocy, polewając oparzone części ciała zimną wodą.

Z relacji strażaków wynika, że 20-letni kierowca suzuki doznał poparzeń twarzy oraz ręki, a pasażerka nie odniosła widocznych obrażeń. Najbardziej ucierpiał ratujący ich mężczyzna – miał poparzoną głowę, ręce, udo i drogi oddechowe. Wśród jego obrażeń były zarówno oparzenia pierwszego i drugiego, jak i trzeciego stopnia. 52-latek trafił do szpitala w Nowym Sączu, skąd przetransportowano go śmigłowcem do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Tam lekarze walczyli o jego życie.

Pan Celestyn przebywał w szpitalu miesiąc, a następnie jeździł na wizyty kontrolne. Na prawej ręce pozostały mu duże blizny. Pół roku po wypadku wrócił do pracy w zakładzie gazowniczym w Nowym Sączu. W 2015 roku mieszkaniec Librantowej mówił dziennikarzom RMF, że nie wahałby się, by ponownie ruszyć na pomoc. Uważał, że w jego zachowaniu nie było niczego nadzwyczajnego i każdy postąpiłby tak samo…

Bohater

– Pamiętam, jak wróciłem do pracy po długim majowym weekendzie i od razu zwrócono mi uwagę na to zdarzenie i mówiono, że jest to bohaterska postawa, która zasługuje na uznanie – wspomina obecnie Komendant Miejski PSP w Nowym Sączu st. bryg. Paweł Motyka. – Dzisiaj często kiedy jest wypadek, ludzie nie udzielają pomocy, a robią materiały zdjęciowe i filmowe. Natomiast oczekujemy takich postaw, jaką wykazał się ten bohater. Oczywiście nie życzymy nikomu, aby został poparzony i aż tak się poświęcał, ale ten człowiek prawdopodobnie uratował dwa życia.

Po wypadku o bohaterze z Librantowej rozpisywały się lokalne i ogólnopolskie media. Mężczyzna otrzymał też wiele podziękowań i wyrazów uznania za swoją postawę. Został uhonorowany m.in. Medalem „Za Dzielność i Odwagę” nadanym przez prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, Powiat Nowosądecki przyznał mu medal „Zasłużony dla Ziemi Sądeckiej” oraz nagrodę w wysokości 5 tysięcy złotych, a marszałek województwa małopolskiego wręczył mu laptop. Celestyn Żeliszewski zyskał też tytuły Sądeczanina Roku 2010 oraz Bohatera 25-lecia Faktów RMF FM. Nie zabrakło też osobistych podziękowań od uratowanych młodych ludzi, którzy po wypadku wielokrotnie pytali o zdrowie swojego wybawcy.

Strażackimi wspomnieniami dzielimy się z okazji tegorocznego jubileuszu

150-lecia zawodowego pożarnictwa na Sądecczyźnie.

Szukaj kolejnych artykułów już wkrótce na dts24.pl.

Oto wszystkie opublikowane do tej pory artykuły z cyklu „strażackie wspomnienia”:

fot. archiwum PSP w Nowym Sączu, Starostwo Powiatowe w Nowym Sączu

Filmoteka dts24

194 Videos