Zmarł ks. Stanisław Chrzan - były proboszcz i honorowy obywatel Bobowej. Jutro pogrzeb

23 maja zmarł 85-letni ksiądz Stanisław Chrzan - honorowy obywatel miasta Bobowa, wieloletni proboszcz parafii pw. Wszystkich Świętych oraz dziekan dekanatu Bobowa, kanonik honorowy Kapituły św. Małgorzaty w Nowym Sączu. Msza święta pogrzebowa zostanie odprawiona jutro (28 maja) o godzinie 11.00 w kościele pod wezwaniem św. Zofii w Bobowej. Szczegóły na końcu tekstu. 

Ksiądz Stanisław Chrzan urodził się 17 maja 1934 roku w Borkach koło Szczucina. Był absolwentem Technikum Administracyjno-Gospodarczego w Szczucinie i Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie. Święcenia kapłańskie przyjął 26.06.1960. Pracował jako wikariusz w parafiach: Nockowa (1960-61), Przyszowa (1961-63), Męcina (1963-66), Ropczyce (1966-70) i B. (1970-74), gdzie później został proboszczem i przez 17 lat dziekanem tutejszego dekanatu. Honorowy kanonik kapituły nowosądeckiej. Ks. Chrzan planował spisać swoje wspomnienia, pełne przygód i niełatwych życiowych wyborów, jakich musiał dokonywać zanim na niemal 40 lat związał się z Bobową. Jego losy potoczyły się wbrew osobistym marzeniom i planom.

BOCHENSKI

Jeszcze na początku lat 50., zamiast w seminarium, mógł znaleźć się na studiach w Moskwie, gdzie miał wyjechać w nagrodę za dobrą naukę i aktywną postawę społeczną. Jako dziecko St. Chrzan przeszedł sam przez linię frontu. Uciekając ze spalonego domu rodzinnego, w bitewnym zamieszaniu pomylił kierunki, przebijając się pomiędzy walczącymi armiami. Frontowa przygoda skończyła się szczęśliwie w domu babki. Po ukończeniu szkoły otrzymał nakaz pracy w centrali mięsnej w Środzie Śląskiej, skąd uciekł po dwóch miesiącach, nie mogąc znieść warunków i mieszkania w pokoju ze szczurami.

Poszukiwany przez prokuraturę trafił w rodzinne strony i został skierowany do pracy w Ministerstwie Skupu. Do pracy na tzw. spędzie, polegającej na klasyfikacji bydła, dojeżdżał pociągiem, do którego musiał dojść 5 km piechotą. Mimo ciążącego na nim jeszcze dwuletniego nakazu pracy, w tajemnicy zdecydował się wstąpić do seminarium duchownego. Po pozytywnej decyzji, jaka nadeszła z Tarnowa, konieczna była jeszcze zgoda Ministerstwa Skupu na wcześniejsze zwolnienie. Odpowiedź na prośbę przyszłego księdza w tej sprawie przyszła 30 sierpnia. Kilka dni później miał stawić się w seminarium. „Czekając na to pismo, modliłem się żarliwie, jak chyba nigdy” – wspominał po latach. Marzeniem młodego duchownego było pozostanie kaznodzieją rekolekcyjnym, do czego się zresztą przygotowywał, głosząc kilkadziesiąt serii nauk po różnych parafiach. Ostatnią rolą, w jakiej się widział, było probostwo.

Wówczas, w 1974 przyjechał z wizytacją do Bobowej ks. biskup Józef Gucwa, a niedługo potem z Tarnowa nadeszła nominacja na proboszcza. Objęcie funkcji przez ks. Chrzana przypadło w trudnym dla parafii momencie, kiedy obowiązkom gospodarza, zaopatrzeniowca i budowlańca musiał poświęcać więcej czasu niż pracy duszpasterskiej. Warunki lokalowe parafii były tak fatalne, że religii uczono na kościelnej wieży. Borykanie się z ówczesnymi władzami, administracyjnymi absurdami i utrudnieniami, jakie stawiano przed duchownym w każdej sprawie, sprawiło, że któregoś wieczoru ks. Chrzan spakował już walizkę, z myślą o opuszczeniu Bobowej. Na szczęście do desperackiego wyjazdu z parafii nie doszło, a 30 lat jego pracy w charakterze proboszcza przyniosło wymierne efekty. W tym okresie, w miejscu starej plebanii wybudowano nową, z mieszkaniami dla księży, sióstr i domem katechetycznym, gruntownie wyremontowano kościół parafialny i jego otoczenie, unowocześniono wiele elementów kościelnego wyposażenia.

W życiu religijnym parafii ks. Chrzan był inicjatorem kilku znaczących wydarzeń i nowych zwyczajów, m.in. dorocznych pielgrzymek do Tuchowa i Bruśnika, organizacji dnia chorych, Apelu Jasnogórskiego 14. dnia każdego miesiąca czy wprowadzenia do parafialnego kalendarza liturgicznego odpustu ku czci Matki Boskiej Bolesnej 15 września. W tym okresie również przy parafii rozpoczęły aktywną działalność liczne grupy osób świeckich, m.in. Caritas, Rada Duszpasterska, Stowarzyszenie Rodzin Katolickich, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, chór Cantate Deo, schola, Róże Żywego Różańca. Ks. St. Chrzan był bibliofilem, posiadaczem prywatnej biblioteki, na którą składa się kilka tysięcy książek. Hodował  rybki akwariowe, kanarki i kwiaty. Od wiosny do jesieni uprawiał ogródek przy plebanii.

Do 2018 roku mieszkał (także jako emeryt) w parafii Bobowa. Wówczas podjął decyzję, że przenosi się do Domu Księży Diecezji Tarnowskiej im. św. Józefa w Tarnowie. Po 48-latach opuścił Bobową. Zmarł 23 maja 2019 roku.

Zaktualizowana historia śp. księdza proboszcza została zaczerpnięta z książki ,,Bobowa od A do Z" (str. 17) autorstwa Wojciecha Molendowicza. E-booka w wersji .pdf można pobrać za darmo ---> TUTAJ.

 

TRADYCJATEXT

Wypowiedz się w tej sprawie