Tomasz Kafarski po meczu w Niecieczy: "Nie byliśmy tłem w tym meczu"

Po sobotnim spotkaniu pomiędzy Bruk-Bet Termalicą Nieciecza, a Sandecją Nowy Sącz szkoleniowcy obu ekip podzielili się opinią na jego temat. Przypomnijmy, że "Biało-czarni" ulegli "Słoniom", 0-3, a podopieczni Tomasza Kafarskiego kończyli mecz w dziesiątkę po wykluczeniu Grzegorza Barana.

- Gratuluję zwycięstwa Trenerowi Mandryszowi i drużynie z Niecieczy. Paradoksalnie nie byliśmy tłem w tym meczu; były fazy meczu, gdzie byliśmy co najmniej równorzędnym przeciwnikiem, bądź prowadziliśmy grę. Od samego początku szwankowała jedna rzecz; brak odpowiedniego ustawienia względem dośrodkowań pozbawił nas złudzeń. Przegrywamy 0-3, ale wyjedziemy stąd z podniesioną głową. Od poniedziałku będziemy się koncentrować na kolejnym celu, jakim jest trudny mecz przeciwko Miedzi Legnica - przyznał szkoleniowiec gości, Tomasz Kafarski.

- Cieszę się z udanego debiutu i zwycięstwa, a jeszcze bardziej z tego, że nie straciliśmy gola. Graliśmy tak, jak chcieliśmy; mieliśmy dobrze rozpracowanego przeciwnika. Próbowaliśmy to wykorzystać, dwukrotnie się nam udało. Prawdę powiedziawszy mieliśmy jeden trudny moment zaraz po przerwie, gdy po dośrodkowaniu z prawej strony najpierw palcami Łukasz Budziłek strącił piłkę, po czym Mateusz Grzybek zablokował strzał ciałem. Kto wie, jak by było, gdybyśmy stracili gola po przerwie? Zawodnik przeciwników dostał później czerwoną kartkę; myślę, że zasłużenie, bo nasz napastnik wychodził na pozycję sam na sam. Gra od tego momentu układała nam się całkiem dobrze; mieliśmy szereg innych fajnych sytuacji, włącznie z poprzeczką i paroma dobrymi interwencjami bramkarza Sandecji. Myślę, że zwycięstwo jest okazałe i ono niezmiernie mnie cieszy - podsumował zmagania opiekun gospodarzy, Piotr Mandrysz

Fot. Miłosz Jańczyk, MKS Sandecja S.A. (zrzut ekranu)

TRADYCJATEXT

Wypowiedz się w tej sprawie