Polityczny szach-mat prezesa Kaczyńskiego. Sześć osób zawieszonych w prawach członków partii

Nie minęła doba od wizyty prezesa Jarosława Kaczyńskiego, a już docierają do nas kolejne informacje o osobach zawieszonych w prawach członków partii. To swoista kara dla ludzi, którzy nie zdecydowali się poprzeć w swoich gminach kandydatów rekomendowanych przez Prawo i Sprawiedliwość i wystartowali do rad gmin z list ich konkurentów politycznych. 

Prawie dwa miesiące temu partyjna dyscyplina dosięgnęła Małgorzatę Belską, która wraz z Lucjanem Stępniem utworzyła komitet wyborczy i zdecydowała się stanąć do walki ,,o fotel" włodarza miasta, mimo iż ugrupowanie wskazało na to stanowisko Iwonę Mularczyk. Partia uznała decyzję Belskiej za zdradę i natychmiast zawiesiła zarówno ją samą jak i Stępnia w prawach członków PiS. Podczas wczorajszej konwencji wyborczej poseł Kaczyński nie omieszkał o tym wspomnieć.

BOCHENSKI

- Kiedy wjeżdżałem do Nowego Sącza widziałem różne plakaty, także osób, które całkowicie bezpodstawnie powołują się na Prawo i Sprawiedliwość. Ani pani Belska, ani pan Głuc, nie mają do tego żadnego prawa. Oni w tym momencie wystąpili przeciwko Prawu i Sprawiedliwości, przeciwko temu wielkiemu planowi dla Nowego Sącza i dla Polski. Pani Iwona Mularczyk jest jedyną osobą, która nas reprezentuje - grzmiał z mównicy prezes Kaczyński.

Dzisiaj z biura posła Józefa Leśniaka docierają do nas informacje, iż sześć kolejnych osób zostało zawieszonych w prawach członkowskich partii, w tym pięć  - z powodu kandydowania z innych list, a nie tych preferowanych przez ugrupowanie.

Niesubordynacja w dwóch gminach

Pierwszą z tych osób jest Stanisław Kuzak, który początkiem września otrzymał rekomendacje Prawa i Sprawiedliwości i miał stanąć do walki o władzę w Gminie Chełmiec, mierząc się z obecnym wójtem Bernardem Stawiarskim oraz Rafałem Kmakiem. Ku zaskoczeniu wszystkich, zrezygnował z kandydatury, poparł Stawiarskiego i zdecydował się starać o mandat radnego własnie z jego list.

- Moja rezygnacja ma ścisły związek z nasilającymi się zakusami określonych środowisk do wchłonięcia części gminy Chełmiec do miasta Nowego Sącza. Gmina Chełmiec jest moją ,,małą ojczyzną", gdzie ja i moja rodzina żyjemy, uczymy się i pracujemy. Nie byłbym w stanie spojrzeć w oczy mieszkańcom gminy Chełmiec, gdyby miało się to stać przy moim udziale - pisał w oświadczeniu. Całość --->tutaj. 

Zawieszony został również Andrzej Piszczek oraz Józef Zygmunt - szef sądeckiego pogotowia, a zarazem radny Gminy Chełmiec, który popiera Bernarda Stawiarskiego, a nie jak nakazuje partia - Jakuba Ledniowskiego. Wykluczeni z partii zostali również kandydaci na radnych w Gminie Korzenna tj.: Bartłomiej Hojnor oraz Alojzy Janusz, którzy startują z komitetu wyborczego Leszka Skowrona.

Iwona Aneta Ruchała z Gminy Korzenna została zawieszona nie za popieranie konkurencji, a za wykluczenie z Komisji Wyborczej przez Komisarza Wyborczego w Nowym Sączu, ,,w związku z nienależytym wykonywaniem obowiązków członka Komisji". Jaśniej rzecz ujmując, kobieta została przyłapana jak przez telefon dyktowała ,,komuś" nazwiska kandydatów w terminie, kiedy te informacje nie były jeszcze informacjami publicznymi.

,,Decyzją Prezesa Prawa i Sprawiedliwości Pana Jarosława Kaczyńskiego z dnia 11 października 2018 r. na podstawie art. 7 ust. 2 Statutu Prawa i Sprawiedliwości zawieszono wymienione osoby w prawach członka Prawa i Sprawiedliwości do czasu zakończenia postępowania przez Rzecznika Dyscyplinarnego PiS. Powodem zawieszenia w członkostwie jest kandydowanie tych członków PiS z konkurencyjnych list dla PiS w Powiecie Nowosądeckim..." - informują pracownicy biura poselskiego Józefa Leśniaka.

Dzisiaj Gazeta Krakowska podała informację, jakoby 11 października decyzją prezesa Kaczyńskiego zawieszony został w prawach członka PiS Michał Kądziołka - wiceprzewodniczący Rady Miasta,  a także Anna Pych - kandydatka na radną z list Krzysztofa Głuca, a zarazem rzeczniczka jego komitetu oraz Maciej Rogóż, który również popiera dr Głuca w wyborach samorządowych. Jednak pośród przesłanych do redakcji nazwisk osób wykluczonych z partii, te trzy się tam nie znajdują. Przynajmniej na razie.

Jarosław Kaczyński w Nowym Sączu: zawsze się cieszę, kiedy słyszę, że jestem dyktatorem

TRADYCJATEXT

Wypowiedz się w tej sprawie