Noworoczny dramat na Sądecczyźnie: mężczyzna zginął w pożarze

Tragicznie rozpoczął się Nowy Rok w Żegiestowie (gmina Muszyna). W pożarze domu jednorodzinnego, który wybuchł niemal równo o północy, zginął mężczyzna. Mimo intensywnej pracy 10 zastępów strażackich, na poddaszu znaleziono już tylko jego zwęglone zwłoki.

Strażacy z JRG w Krynicy Zdroju, OSP Żegiestów, Szczawnik, Muszyna Folwark i Wierchomla Wielka zostali zadysponowani do Żegiestowa dziś dwie minuty po północy. Kiedy dotarli na miejsce, płomienie wydostawały się z położonego równolegle do drogi okna na poddaszu domu.

- Pożarem objęta była cała konstrukcja dachu oraz pokój, z którego wydobywały się płomienie. Ogień wydostawał się z przestrzeni stropowej pod blachą na zewnątrz budynku z każdej jego strony. Z relacji świadków i sąsiadów zdarzenia, ustalono, iż mieszkaniec w/w budynku może znajdować się w pomieszczeniu, z którego wydostają się języki ognia - relacjonują funkcjonariusze PSP.

Niestety początkowo nie było możliwości wejścia do płonącej części budynku, choć parter domu nie był objęty pożarem. Dopiero, gdy ogień został częściowo stłumiony przez podawany przez okno prąd wody, ratownicy w sprzęcie ochrony dróg oddechowych dostali się do środka.

- Weszli z prądami wody do wnętrza budynku na poddasze i przestrzeń stropową budynku. [...] Po lokalizacji pożaru i oddymieniu pomieszczeń na poddaszu w pomieszczeniu objętym pożarem odnaleziono zwęglone i spalone w bardzo zaawansowanym stopniu zwłoki - informują strażacy.

Wkrótce do środka weszli także policjanci z lekarzem i ratownikiem medycznym, aby przeprowadzić konieczne w takiej sytuacji czynności.

Wcześniej dopływ prądu do domu został odłączony, a przybywające zastępy OSP chroniły sąsiednie budynki przed przedostaniem się ognia. Strażacy oświetlali też teren działań, a po całkowitym ugaszeniu pożaru sprawdzili kilkukrotnie wszystkie pomieszczenia domu za pomocą kamery termowizyjnej.

Jak informują - Na miejscu zdarzenia w celu dozorowania pogorzeliska pozostawiono zastęp z OSP Żegiestów. Miejsce zdarzenia przekazano do zabezpieczenia Policji. Działania 10 zastępów straży i 34 strażaków trwały prawie pięć godzin. Przyczyna pożaru jest nieustalona.

fot. PSP w Nowym Sączu

TRADYCJATEXT

Wypowiedz się w tej sprawie