Kramarka: Padły rekordy, czyli czas na bejorskie podsumowanie!

W tym roku Bejory wyjątkowo dopisały. W niedzielnym biegu, który był jubileuszowym, piętnastym w historii, pobiegło aż 483 śmiałków. Jak się okazuje, najmłodsi uczestnicy mieli zaledwie rok, a najstarszy biegacz 74 lata. W trakcie imprezy udało się zgromadzić sporą sumę pieniędzy na rehabilitację Tomasza Brzeskiego.

"21.671,85 PLN!!! Taką kwotę uzbierały Bejory dla Tomka w trakcie XV Biegu Bejorów! Tyle zmieściło się do puszek, wpłynęło w trakcie ekscytującej aukcji oraz zostało przekazane jako Wasze opłaty startowe! KOCHANI, BARDZO WSZYSTKIM DZIĘKUJEMY! Byliście niesamowici! Dwukrotnie pobiliśmy rekord frekwencji, czterokrotnie zwiększyliśmy efekt zbiórki. W GÓRĘ SERCA! - taki pełen emocji wpis znaleźć można było wczoraj na fanpage'u organizatorów.

Prawie pięćset osób zjednoczyło się, pobiegło, potruchtało i pomaszerowało dla Tomka Brzeskiego. Tu nie osiągnięty czas był najważniejszy - liczyła się wspaniała atmosfera, szczytny cel i piękne widoki.

Bieg Bejorów to jeden z niewielu wyścigów, w których wziąć udział może każdy. Dzięki temu, ostatniej niedzieli w Rytrze pojawili się zarówno profesjonalni biegacze, jak i zupełni amatorzy i laicy. Spotkać można było ludzi w różnym wieku, przedstawicieli różnych zawodów, organizacji, szkół i klubów. Małe dzieci prowadzone za ręce, niesione na plecach, czy pchane w wózkach nie były rzadkim widokiem. Nawet kilka psów dotrzymywało towarzystwa swoim właścicielom.

Oprócz licznie przybyłych członków klubów sportowych na trasie zobaczyć można było uczniów różnego rodzaju szkół, jak i również: trzech funkcjonariuszy z Karpackiego Oddziału Straży Granicznej, liczną grupę przedstawicieli "Medyka" z Nowego Sącza, uczestników projektu "Być bezpiecznym w jesieni życia" (w którym udział związany jest z przekroczeniem wieku 60 lat), Karola Trojana - bosego Biegacza, a nawet Marcina Buntowa - ojca franciszkanina z Krakowa.

Piotruś Rams ze Starego Sącza i Marysia Nowicka z Rytra okazali się być najmłodszymi uczestnikami XV edycji Biegu Bejorów. Każde z nich ma zaledwie rok. Najstarszym biegaczem był Marian Krakowski. Ten 74-letni miłośnik narciarstwa biegowego osiągnął czas 38 minut i 8 sekund i tym samym uplasował się mniej więcej w połowie stawki.

Najszybszym Bejorem tym razem okazał się być Robert Faron z Salco Garmin Team. 43-latek na trasie, która miała 4 kilometry i 750 metrów, osiągnął czas 20 minut i 13 sekund. Na drugim miejscu znalazł się Michał Dudczak z czasem 20 minut i 41 sekund, a zaledwie 11 sekund po nim na mecie pojawił się Piotr Pociecha.

Z kolei najszybszą Bejorką tegorocznego biegu została Izabela Zatorska. Kobieta ma 55 lat, należy do Alpin Sport Team, a osiągnięty przez nią czas to 24 minuty i 10 sekund. W klasyfikacji ogólnej zajęła 33. miejsce. Jako druga wśród płci pięknej trasę pokonała Edyta Michalik z wynikiem 24 minuty, 56 sekund. Trzecią kobietą na mecie była Anna Jonik, która dobiegła po 25 minutach i 13 sekundach.

Ostatnią osobą na którą tłum biegaczy tradycyjnie oczekiwał na szczycie Kramarki była Anna Porębska. Bejorka ta ma 66 lat i mieszka w Barcicach. Jej czas to 1 godzina, 4 minuty i 26 sekund, czyli i tak prawie 26 minut mniej niż wynosi maksymalny czas regulaminowy.

Jak się okazało największa nagroda oczekiwała na dzielnych uczestników na mecie i to niezależnie od osiągniętego wyniku. Pojawił się tam sam Tomasz Brzeski, który osobiście gratulował i wręczał medale każdemu, kto dotarł na szczyt.

Tak na swoim blogu pisze o tym Karol Trojan - Mistrz Tomek Brzeski przybył na imprezę, w otoczeniu swojej Mistrzowskiej Rodziny, w dobrej formie. Chętny na rozmowy, wspierający startujących tradycyjną „piątką”, na mecie wręczający medale i gratulujący ukończenia zawodów – cały Tomek.

Po wykonaniu wspólnego zdjęcia na szczycie, uczestnicy udali się na dalszą część imprezy, która odbywała się obok hotelu Perła Południa. Tam można było zjeść ciepły posiłek, obejrzeć dekorację zwycięzców, wziąć udział w aukcji charytatywnej oraz losowaniu nagród.

Natomiast podczas koncertu kapeli Ciupaga wszyscy zebrani stali się świadkami cudu - Tomek Brzeski porwał do tańca swoją rodzinę i znajomych.

Pod artykułem obejrzeć można obszerną galerię zdjęć, a subiektywną relację z niedzielnego wyścigu w wykonaniu naszej bejorskiej przedstawicielki możecie przeczytać TUTAJ.

Kolejny Bieg Bejorów już za rok. Może i ty podejmiesz tym razem wyzwanie?

MAGFOTO

Wypowiedz się w tej sprawie