Jacek Sikora, prezes firmy Vitberg: wyznaczamy nowy kierunek – zdrowie

Jacek Sikora Vitberg

Rozmowa z Jackiem Sikorą, prezesem firmy Vitberg w Nowym Sączu

Polskie Towarzystwo Wibroterapii podpisało z miastem umowę o współpracy i realizuje dla mieszkańców pilotażowy projekt „Kierunek Zdrowy Obywatel„. Jaki jest w tym udział Vitberga?

Idea powstania PTW narodziła się w naszej firmie. Chcieliśmy połączyć pracę różnych środowisk działających na rzecz rozpowszechniania zdrowego stylu życia, które również w swojej pracy wykorzystują elementy wibroterapii. Razem jesteśmy w stanie działać dużo prężniej i realizować tak ciekawe i oryginalne projekty, jak właśnie „Kierunek Zdrowy Obywatel„.

W tym miejscu należą się wielkie podziękowania dla Prezydenta Ludomira Handzla za przychylność i ogromne zaangażowanie. Bez poświęcenia miasta Nowy Sącz, Pań z Wydziału Zdrowia, radnego Tadeusza Gajdosza, ten projekt nie mógłby się udać. Dziękujemy również Łukaszowi Pławeckiemu z Klubu Halny za organizację zajęć Pilates i Zdrowy Kręgosłup. Dziękujemy NZOZ-om, które pozwoliły nam na zawieszenie plakatów informacyjnych w swoich placówkach, władzom MPK, wspólnotom mieszkaniowym i wszystkim niewymienionym, którzy włączyli się w pomoc w organizacji tego projektu. Do dzisiaj zarejestrowało się już ponad 150 osób, pierwsi pacjenci korzystają już z całkowicie bezpłatnego projektu Kierunek Zdrowy Obywatel , edukacji zdrowotnej, rehabilitacji, diagnostyki  i terapii zajęciowej.

– Co jest w tym projekcie takiego unikatowego?

– Udało nam się w tym projekcie – co uważam za duży sukces – połączyć trzy sektory: organizacje pozarządowe, biznesowe i samorządowe, aby dać dostęp mieszkańcom do bezpłatnej edukacji prozdrowotnej, diagnostyki, fizykoterapii, grupowej aktywności fizycznej, terapii wspomagających i zajęciowych, a także popularyzacji nowych metod fizykoterapii, w tym właśnie wibroterapii. Niektórzy będą mogli skorzystać również z tlenoterapii, a także rehabilitacji domowej. Do tych trzech sektorów dołożyłbym również czwarty – czyli Was, media, które wspierają nas w popularyzacji holistycznego podejścia do człowieka i jego problemów zdrowotnych. W tym momencie trwa nabór chętnych do pierwszego etapu projektu, którym zostaną objęci mieszkańcy powyżej 40. roku życia, z problemami bólu kręgosłupa.

Bezpłatna fizykoterapia przeciwbólowa kręgosłupa i aktywizacja ruchowa dla 300 osób w wieku 40+.

– Tak brzmi jego pełna nazwa.

Kolejne etapy projektu będą dotyczyć innych schorzeń?

– Można tak powiedzieć. W ciągu roku chcemy zrealizować aż pięć etapów. Będziemy uświadamiać i prowadzić diagnozy oraz zajęcia w zakresie uroginekologii, dla osób po urazach, seniorów, a także związane z cukrzycą i metabolizmem.

– Mówi Pan o holistycznym, czyli całościowym podejściu do człowieka, do pacjenta. Na czym ma to polegać?

– Dziś rzeczywistość kreuje reklama. Weź tabletkę, a wszystkie twoje problemy miną. To nie jest prawdą, a wprowadzaniem ludzi w błąd. Nie twierdzę tu, że farmakologia jest zbędna, ale na pewno nie jest jedyną formą leczenia czy profilaktyki. Nie należy przekonywać ludzi, że tabletka poradzi sobie z bólem kręgosłupa, kolana czy głowy. W Polsce wciąż jednak wiele osób wierzy takiej reklamie – jesteśmy bowiem w czołówce krajów jeśli chodzi o spożycie suplementów i leków przeciwbólowych . Leki, które na przykład w Niemczech można dostać tylko na receptę, u nas kupuje się w kiosku. Tak nie powinno to wyglądać. Holistyczne podejście do człowieka polega więc przede wszystkim na edukacji zdrowotnej, diagnostyce i samej terapii. Kiedy boli np. kolano, należy najpierw ustalić przyczynę tego bólu, leczyć przyczynę i skutek oraz edukować, co robić, aby kolano nie bolało. Dlatego Polskie Towarzystwo Wibroterapii, projektem Kierunek- Zdrowy Obywatel, postawiło przede wszystkim na edukację zdrowotną. Ale nie taką zwykłą edukację, którą określa np. strategia Narodowego Programu Zdrowia, lecz edukację wieloaspektową, połączoną z diagnostyką i kontaktem z fizjoterapeutą, wibroterapią, tlenoterapią i terapiami usprawniającymi, zajęciami w grupach, a w przyszłości z kontaktem z dietetykiem, fitoterapeutą, trenerem jogi, Tai chi, trenerem zajęć na świeżym powietrze itp. Chcemy, aby pacjent nie tylko słuchał, ale i czynnie we wszystkim uczestniczył, miał do wszystkiego dostęp. To unikatowe rozwiązanie na taką skalę w Polsce i pierwszy taki projekt w historii kraju. Bardzo się cieszymy, że jako pierwsi skorzystają z niego mieszkańcy naszego Nowego Sącza.

– Traktuje Pan to w kategorii misji czy jednak ten projekt ma wymiar biznesowy?

– Głównie w kategorii misji. Udział w projekcie jest bezpłatny. Oczywiście dostrzegamy w tym biznesowy wymiar, ale raczej wizerunkowy dla firm biorących w nich udział i dla samorządów jako partnerów tego projektu. Polskie Towarzystwo Wibroterapii, chce oczywiście popularyzować samą metodę, ale i chce też po ludzku pomagać. Żadna metoda nie ma sensu, jeżeli nie pomaga. A wibroterapia, szczególnie ta oscylacyjno-cykloidalna, pomaga i mamy na to setki naukowych potwierdzeń, publikowanych w czasopismach medycznych na całym świecie. O wielu z nich możemy poczytać w portalach www.wibroterapia.com lub www.wibroterapia.pro. Zdajemy sobie sprawę, że z programu nie skorzystają ci, którzy mogą finansować sobie sami wyjazd na rehabilitację, lecz raczej osoby, które mają ograniczony do niej dostęp, do edukacji czy zajęć usprawniających. Ale oczywiście zapraszamy i jednych, i drugich do wzięcia udziału w projekcie. Zostało jeszcze trochę wolnych miejsc. Do naszych poradni przychodzi na fizykoterapię wiele osób, ale kiedy pytamy, czy korzystają z zajęć fitness, takich jak Pilates czy „Zdrowy kręgosłup” wielu odpowiada, że fitness to raczej dla młodych, że źle by się tam czuli itp. Dlatego w projekcie oprócz Miasta Nowy Sącz, udział bierze również klub sportowy Halny Łukasza Pławeckiego. Chcemy wyjść poza ten stereotyp, pokazać, że trening, ruch czy zajęcia usprawniające w grupach, nie są jedynie dla młodych, ale dla wszystkich. I to w każdym wieku.

– Czym jest wibroterapia i od jak dawna wykorzystuje się ją w medycynie?

– Wibroterapia to forma terapii leczniczej i profilaktycznej, wykorzystującej bodziec mechaniczny, wytwarzający wibrację. Dobroczynne skutki tej metody, można powiedzieć, były znane już w starożytności. Mówiąc pół żartem, pół serio, już Hipokrates dostrzegł, że kiedy położymy mruczącego kota na bolące miejsce na ciele, poczujemy ulgę. I nie jest to wynikiem jedynie wytwarzanego ciepła, jakie wyzwala kot, ale również tego, że mrucząc, wprawia ciało w lekkie drgania, czyli wibracje. Jednym z pierwszych użytkowników wibroterapii, na przestrzeni ostatnich 200 lat na wielką skalę, był szwedzki lekarz ortopeda, dyrektor instytutu Medyczno-Mechanicznego w Sztokholmie oraz członek Królewskiej Szwedzkiej Akademii Nauk – dr Gustaw Zander. Badacz stosował około 70 różnych urządzeń napędzanych głównie parą, m.in. wykorzystał po raz pierwszy stymulację wibracyjną na powłoki brzuszne, pobudzając naturalny ruch perystaltyczny jelit. Wykorzystane w szwedzkim Instytucie sposoby leczenia, zdobyły uznanie w całej Europie, a fenomen Zandera trafił również do Stanów Zjednoczonych.

W latach 80. XIX wieku Jean Martin Charcot – francuski neurolog i badacz, zastosował wibrujące krzesło do leczenia przypadków choroby Parkinsona. Po drugiej stronie Atlantyku wibroterapią zachwycił się dr John Harvey Kellogg, wytwórca płatków kukurydzianych. Był on założycielem pierwszego na świecie sanatorium w miejscowości Battle Creek (jednym z pierwszych oddziałów sanatoryjnych był właśnie oddział z wibroterapią). Kellogg u swoich pacjentów stosował wibrujące krzesła oraz manipulatory do rąk i nóg. Inny Amerykanin George Taylor dodatkowo wprowadził rehabilitację pleców z wykorzystywaniem wibracji.

Podczas drugiej wojny światowej z kolei, mamy udokumentowany przypadek lekarza neurologa z Oxfordu, który za pomocą wibroterapii lokalnej leczył pacjentów po amputacjach. Wibracja bowiem wspomaga krążenie krwi i działa przeciwbólowo. Rosyjscy naukowcy w latach 60. badali wpływ wibracji na poprawę jakości kości i mięśni u kosmonautów. Wiemy, że w tym czasie mocno wyprzedzali Amerykanów jeśli chodzi o długość przebywania w kosmosie. Projekt był tajny. Dopiero później okazało się , że ich sukcesy kryły się między innymi w wykorzystaniu wibroterapii w rehabilitacji kosmonautów.

– A dziś w jakich dziedzinach wykorzystuje się tę terapię i czy są przeciwwskazania?

– Spektrum zastosowania wibroterapii w medycynie jest coraz szersze. Trwają właśnie badania nad wykorzystaniem wibracji oscylacyjno-cykloidalne w foniatrii. To dobra wiadomość dla aktorów, nauczycieli, wszystkich, którzy pracują głosem, ale również ludzi po udarach czy wylewach. Mamy już pierwszy przypadek wykorzystania naszego rozwiązania w trakcie porodu jako środka przeciwbólowego i rozkurczowego. Są już pierwsze doniesienia z wykorzystania wibracji w onkologii, neurologii, kardiologii, pulmonologii i np. intensywnej terapii u pacjentów z Covid 19. Wibroterapia ma oczywiście szerokie zastosowanie w rehabilitacji w terapiach przeciwbólowych, usprawniających i innych terapiach na tkankach miękkich, o obrębie tak kończyn dolnych, jak i kręgosłupa. Naprawdę spektrum wykorzystania wibracji w medycynie jest coraz szersze. Myślę, że kolejna dekada w rehabilitacji i procesach wspomagania leczenia, będzie należeć właśnie do wibroterapii.

UWAGA!

Pierwszy etap projektu „Kierunek Zdrowy Obywatel” będzie realizowany w Nowym Sączu we wrześniu i w październiku. Zakres bezpłatnych usług obejmuje: osiem zabiegów fizykoterapii przeciwbólowej kręgosłupa, w razie konieczności cztery zabiegi fizykoterapii w domu pacjenta, osiem zabiegów tlenoterapii dla zakwalifikowanych pacjentów. Analiza postępów fizykoterapii. Dwie konsultacje z fizjoterapeutą, pomiary zakresu ruchu w obrębie obręczy barkowej, pomiary siły mięśni, pomiary ciśnienia tętniczego, wysycenia krwi tlenem, pomiary masy mięśni szkieletowych i procentowej zawartości tkanki tłuszczowej oraz beztłuszczowej masy ciała. Edukacja z profilaktyki przeciwbólowej kręgosłupa, dwie godziny zajęć usprawniających z trenerem zamiennie: zdrowy kręgosłup/ pilates (zajęcia w grupach). Rejestracja: od poniedziałku do piątku w godzinach 9:00-14:00 pod numerem telefonu: +48 512 595 574.

Fot. Arch. Vitberg

Czytaj również: W sądeckim Vitbergu popłynęły łzy

Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.