Tomasz Brzeski wybudzony ze śpiączki! Próbuje pisać i mówić

Wczorajszy dzień (wtorek, 9 maja) był dniem przełomowym jeśli chodzi o stan sportowca Tomasza Brzeskiego. Wybudził się ze śpiączki, próbuje mówić, zaczyna pisać. To na razie pierwsze nieśmiałe próby powrotu do dawnej sprawności, jednak stan sportowca z Rytra poprawia się bardzo szybko. Z dnia na dzień jest coraz lepiej!

- Tomasz ma zamontowane specjalne urządzenie, które stymuluje jego mowę. Dzięki temu można go zrozumieć. Jest świadomy, słyszy, rozumie co się do niego mówi. Już miał być przenoszony na oddział rehabilitacji neurologicznej, ale okazało się, że zabrakło miejsc. Jego żona - Agnieszka jest umówiona z władzami szpitala w Krakowie w ten sposób, że kiedy tylko zwolni się miejsce na oddziale neurologicznym, Tomek zostanie tam przeniesiony - mówi przyjaciel Tomasza Brzeskiego Tomasz Baliczek.

BOCHENSKI

- Przywieźliśmy mu piankową piłeczkę do ćwiczenia, a on zamiast ją ściskać, wolał nią rzucać - opowiada biegacz Karol Trojan.

Sportowiec, który cały czas przebywa na oddziale intensywnej terapii reaguje na polecenia rehabilitantów i lekarzy. Rozpoznaje wszystkich, którzy go odwiedzają. Pokazuje gestami np. że chce mu się pić. Wolno mu jednak na razie tylko zwilżać usta.

1 kwietnia, podczas ósmej edycji zawodów w skialpinizmie, które odbywały się w Tatrach, Tomasz Brzeski wpadł z dużą prędkością na skałę i doznał poważnego urazu głowy. Od dnia wypadku znajdował się w stanie śpiączki farmakologicznej.

O wypadku i chorobie Tomasza Brzeskiego pisaliśmy w artykułach:

Tomasz Brzeski miał wypadek. Rodzina i przyjaciele proszą o modlitwę

Tomasz Brzeski walczy o życie. Jest lepiej

"Piątka dla Tomka" Brzeskiego. Aktywni pomagają aktywnie

Fot. archiwum rodziny Tomasza Brzeskiego.

 

WIŚNIAMAŁALIP

Wypowiedz się w tej sprawie