Sprawa *Ognia* odroczona - trzeba czekać na dane, którymi dysponuje Instytut Pamięci Narodowej

Jak już informowaliśmy, w czwartek w nowosądeckim sądzie odbyła się pierwsza rozprawa procesu, który Zbigniew Kuraś wytoczył państwu polskiemu. W trakcie prawie czterogodzinnego pobytu w sali sądowej syn  "Ognia"  starał się przywrócić dobre imię swojemu ojcu i udowodnić, że sam zasługuje na zadośćuczynienie w wysokości miliona złotych.

70-latek chce pomścić krzywdy wyrządzone swojemu ojcu, a tym samym i jego rodzinie przez polskie organy ścigania

GoldenEgo

- Zabrano mi dzieciństwo, młodość... - mówił

Mężczyzna domaga się od państwa polskiego zadośćuczynienia w kwocie 1 mln zł i dodatkowo sumy 50 tysięcy złotych na upamiętnienie postaci Józefa Kurasia.

Na wniosek przedstawicielki skarżącego jawność rozprawy została wyłączona ze względu na ważny interes prywatny. Nie znamy więc dokładnego przebiegu czwartkowego spotkania w sali 120 sądeckiego Sądu Okręgowego.

Jednak jeszcze przed opuszczeniem pomieszczenia przez przedstawicieli sądeckich i ogólnopolskich mediów, Zbigniew Kuraś odczytał krótkie oświadczenie:

- Pragnę w tym miejscu podziękować wszystkim osobom, które nigdy nie zwątpiły w mojego ojca, Józefa Kurasia, które nigdy nie uległy paskudnej komunistycznej propagandzie. Wierzę w to, że zbliża się czas rozliczenia z historią, czas ukazania prawdy o "Ogniu" i jego ludziach. Wierzę, że nadejdzie dzień, w którym stanę oko w oko z moim tatą i powiem mu: nigdy w ciebie nie zwątpiłem, ale też nie ustałem w walce o twoje dobre imię - powiedział.

Jak się okazało, kilkugodzinne posiedzenie nie przyniosło na razie rozstrzygnięcia.

- Część postępowania dowodowego mamy już za sobą, prawdopodobnie znaczną część. W tej chwili sąd zmuszony był odroczyć posiedzenie w celu uzyskania dalszych dowodów, niezbędnych do wydania rozstrzygnięcia. Ze względów formalnych zakończenie tego postępowania w dniu dzisiejszym nie było możliwe - poinformowała radca prawny Anna Bufnal, występująca w imieniu Zbigniewa Kurasia. - Pan Zbigniew wspaniały kawał historii opowiedział na sali sądowej. Jesteśmy przekonani, że to wszystko będzie mogło w swoim czasie przyczynić się do rozstrzygnięcia spornych kwestii - dodaje kobieta.

Jak przyznał syn majora "Ognia", dla niego ojciec jest bohaterem narodowym. Uważa, że Józef Kuraś oddał życie za ojczyznę, zawsze kierował się prawdą i patriotyzmem.

- Chcę mu przywrócić dobre miano - podkreślał.

- Po przesłuchaniu wnioskodawcy Sąd Okręgowy dopuścił dowód z informacji Instytutu Pamięci Narodowej odnośnie działalności Józefa Kurasia wyjaśniał sędzia Bogdan Kijak, rzecznik prasowy sądu. - Sąd Okręgowy wyznaczył Instytutowi Pamięci Narodowej termin dwóch miesięcy do przekazania tych informacji. Po ich uzyskaniu Sąd Okręgowy podejmie decyzję, co do dalszego losu procesu.

Termin kolejnej rozprawy poznamy nie wcześniej niż w styczniu.

W czwartek rozpocznie się w Nowym Sączu proces o milion. Syn *Ognia* pozwał państwo polskie

WIŚNIAMAŁALIP

Wypowiedz się w tej sprawie