Nowy Sącz: młodzi szykują się na stołki radnych

Jakub Skrężyna, nowosądecki gimnazjalista, jest bliski powołania w Nowym Sączu Młodzieżowej Rady Miasta. Jest szansa, że „dorosła” Rada Miasta już na najbliższej sesji da zielone światło swoim młodszym kolegom.

wsb3

- Po raz pierwszy usłyszałem o Młodzieżowej Radzie Miasta, oglądając program w telewizji – mówi Jakub Skrężyna, uczeń XI Gimnazjum im. A. Mickiewicza w Nowym Sączu. – Temat bardzo mnie zainteresował, dlatego zacząłem szukać dalszych informacji w internecie. Okazało się, że młodzieżowe rady miasta lub gminy funkcjonują z powodzeniem w różnych miejscach w Polsce i pełną rolę doradczą. Pomyślałem wtedy: dlaczego nie zorganizować podobnej rady w Nowym Sączu? To przecież dobry sposób na aktywizację młodzieży.

Na samym pomyśle się nie skończyło, bo pochodzący ze Starego Sącza gimnazjalista postanowił zainteresować swoją ideą ludzi w magistracie.

- Jakub Skrężyna pojawił się w ratuszu w lecie zeszłego roku – mówi Edyta Brongiel, sekretarz Nowego Sącza. – Przyniósł proponowany statut ewentualnej, przyszłej Młodzieżowej Rady Miasta i prosił o pomoc. Razem z paniami z biura obsługi Rady Miasta dokonałyśmy tam pewnych poprawek i dodatkowo uzyskał ode mnie zaświadczenie, że konsultował w ratuszu swój projekt i jest z nami w stałym kontakcie. Popieram tę inicjatywę. To jest bardzo dobry pomysł.

Życzliwe stanowisko władz miejskich było Jakubowi potrzebne, ponieważ zgodnie z zaproponowanym przez niego statutem, kandydatów do Młodzieżowej Rady Miasta mieliby wyłonić w szkolnych wyborach członkowie samorządów uczniowskich wszystkich gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych.

Właśnie jestem w trakcie rozmów z dyrektorami różnych szkół i staram się ich przekonać do swojego pomysłu. To przecież znakomity sposób na zainteresowanie młodzieży problematyką samorządności, ale także dobra reklama dla szkoły – mówi 15-letni inicjator.

Jak się okazało, nie wszyscy byli przyjaźnie nastawieni do projektu młodego entuzjasty samorządności, ale Jakub Skrężyna nie poddaje się.

Wiem, że pomysł wymaga pewnego nakładu pracy, ale zamierzam dalej działać. Chciałbym jak najszybciej zakończyć etap zbierania podpisów, tak aby projekt mógł zostać przedstawiony dorosłej Radzie Miasta na najbliższej, kwietniowej sesji - mówi.

Zgodnie ze statutem zaproponowanym przez Jakuba, kadencja młodzieżowych radnych trwałaby dwa lata, a każda szkoła mogłaby wysłać jednego radnego, wyłonionego w szkolnych wyborach.

- Młodzieżowa Rada Miasta będzie zajmować się różnymi problemami – zapowiada Jakub Skrężyna. – Głównie dotyczyć będą one kwestii związanych bezpośrednio z naszymi, młodzieżowymi sprawami. Będzie mogła współpracować z różnymi instytucjami, a także pełnić funkcję doradczą dla dorosłych radnych. Może też dysponować budżetem np. na organizację różnych imprez. I byłaby podobnie zorganizowana jak dorosła rada miasta. Składałaby się z podkomisji zajmujących się różnymi kwestiami.

Jeśli Rada Miasta Nowego Sącza pozytywnie zaopiniuje wniosek, następnym krokiem będą wybory w szkołach. Jakub Skrężyna nie ukrywa, że sam również będzie kandydował, choć jest świadomy, że i tak o wszystkim zdecydują wyborcy.

Muszę zebrać minimum 30 podpisów, aby móc kandydować na radnego. Jeśli nikt inny by się nie zgłosił, wtedy pojedynczy kandydat automatycznie wejdzie do Młodzieżowej Rady.
Młodzieżowa Rada Miasta to szansa dla nowosądeckiej młodzieży na faktyczne współdecydowanie o własnych sprawach - dodaje.

Jest szansa, że jeszcze w tym roku szkolnym młodzi radni spotkają się na pierwszej sesji.

fot. z arch. J. Skrężyny

Czytaj więcej:

NATURHOUSE

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.