Nowy Sącz: Atak maczetą na Rondzie Solidarności był próbą zabójstwa

Dziś rusza proces przeciwko dwóm mężczyznom oskarżonym o próbę zabójstwa 46-latka, którzy 7 września 2016 r. w okolicy Ronda Solidarności wysiedli z samochodu i w okolicach Białego Klasztoru napadli go i dotkliwie ranili maczetami. 

- Wracałem wtedy z pracy, jechałem skrzyżowaniem ul. Królowej Jadwigi z Piłsudskiego, był wtedy duży korek. Pamiętam, że wszędzie stały kabaryny, kręciło się mnóstwo policjantów. Zabezpieczali ślady, widać było krew - mówił wtedy naoczny świadek zdarzenia.

BOCHENSKI

Awantura wywiązała się ok. godz. 17.30. Wedle nieoficjalnych informacji były to gangsterskie porachunki. Dwóch mężczyzn zaatakowało 46-letniego mieszkańca Sądecczyzny. Jak wykazało śledztwo, chcieli go zabić.

- Mężczyźni uderzali pokrzywdzonego maczetami w okolice głowy. Spowodowali uszkodzenie ramienia i złamanie kości łokciowej. Oskarżeni nie przyznali się do popełnienia czynów i mówili, że nie mają z tym nic wspólnego - mówi Bogdan Kijak, rzecznik Sądu Okręgowego w Nowym Sączu ds. karnych.

Obaj mężczyźni są aresztowani tymczasowo. Grozi im od 8 do 25 lat więzienia lub nawet dożywocie. Dziś (wtorek) rozpoczynają się przesłuchania świadków.

Fot. Ilustracyjne - Pixa Bay. 

Jan Duda

Wypowiedz się w tej sprawie