Skoro od wątków agrarnych zaczęliśmy letniskowe wydanie „Brukowca Sądeckiego”, to kategorycznie należy odnotować dbałość klasy rządzącej o stan naszego rolnictwa, ogrodnictwa i hodowli wszelakiej.

Niemal każdego tygodnia świeżych dowodów na osobistą troskę o stan polskiej wsi, dostarcza poseł PiS Jan Duda. Poselski FB aż kipi od plonów i mieni się feerią barw! Nie dziwi nas to, wszak Duda to przed laty przewodniczący Solidarności Rolników Indywidualnych, który uprawy i hodowli uczył się nie z telewizyjnego „Rolniczego kwadransa” albo innej „Nowoczesności w domu i zagrodzie”, ale w praktyce poznawał ten niełatwy odcinek życia.

Jak widać poseł Jan Duda pozostaje wierny ideałom młodości i dzisiaj z troską pochyla się nie tylko nad problemami kraju, ale z równą wrażliwością pochyla się nad swoim ogrodem i winnicą.

Uważni Czytelnicy „Brukowca” z pewnością zapamiętali, że w poprzednim numerze Jan Duda wystąpił w naszej celebryckiej rubryce „modowy butik” jako jeden z najlepiej ubranych w Nowym Sączu facetów. Jeśli do tamtego imagu dołożymy jeszcze wielki bukiet róż i butelkę wina z winnicy Rdziostów, to Czytelniczki tylko westchną: „Co za facet!”. Zazdrościmy.

(men)

Kącik poetycki

Groszki i róże

Dla ciebie mały ogrodnik
Posadził pnące róże
Że tobą był urzeczony
Pragnął cię nimi urzec
I z róż naręczem przyszedł raz

Prosić o jedno twe słowo…

Henryk Rostworowski

TRADYCJATEXT

Wypowiedz się w tej sprawie