Z ostatniej chwili! SOR w Nowym Sączu zamknięty. Jest podejrzenie koronawirusa

Oddział ratunkowy w nowosądeckim szpitalu im. J. Śniadeckiego został natychmiast zamknięty. Powodem takiej decyzji jest podejrzenie koronawirusa u jednej z osób, która pojawiła się w SOR. Jak poinformowała naszą redakcję rzeczniczka placówki Agnieszka Zelek, cały oddział zostanie poddany dezynfekcji. 

WSB2020

Przedstawicielka szpitala wyjaśnia, że mężczyzna został przywieziony przez karetkę pogotowia ratunkowego z ośrodka podstawowej opieki zdrowotnej z terenu Nowego Sącza. Trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy około godz. 11:00. Skarżył się na gorączkę i duszności. Obecnie jest badany przez lekarzy. Chory jest funkcjonariuszem Straży Granicznej i pracuje na lotnisku w Balicach.

Mimo, iż nie miał kontaktu z innymi pacjentami, poruszał się po oddziale ratunkowym i wszystkie pomieszczenia zgodnie z procedurami muszą być zdezynfekowane. Lekarze zostali ubrani w specjalne ochronne stroje i maski, a chory umieszczony w izolatce.

Wprowadzono bezwzględny zakaz wchodzenia na Szpitalny Oddział Ratunkowy i pozamykano wszystkie drzwi prowadzące do niego. Nie mogą na niego wejść również lekarze pogotowia ratunkowego. Osoby, które będą wymagały pilnej pomocy medycznej (np. poszkodowani w wypadkach) trafią do szpitala w Krynicy-Zdroju oraz Gorlicach.

Pozostałe oddziały szpitala funkcjonują normalnie. Czy wykluczono zwykłą grypę?

- Nie do końca wykluczono, ale jest duże prawdopodobieństwo koronawirusa i pacjent będzie przetransportowany - mówiła w rozmowie z naszą redakcją Agnieszka Zelek.

AKTUALIZACJE: 

*[PACJENT Z PODEJRZENIEM KORONAWIRUSA POZOSTAJE W NOWYM SĄCZU. PRÓBKI DO BADAŃ ZAWIEZIONO KARETKĄ DO WARSZAWY]

*NOWOSĄDECKI SOR PRZYJMUJE JUŻ PACJENTÓW. SĄDECZANIN Z PODEJRZENIEM KORONAWIRUSA ZOSTAŁ ODIZOLOWANY

Czym jest koronawirus?

Objawy zarażenia koronawirusem przypominają symptomy grypy. Chory ma wysoką gorączkę, kaszel, płytki oddech, trudności w oddychaniu, ból mięśni i odczuwa zmęczenie. Zakażenie może prowadzić do zapalenia płuc, zespołu ostrej niewydolności oddechowej, posocznicy i wstrząsu septycznego oraz śmierci. Objawy pojawiają się od 2 do 14 dni od zarażenia.

Istnienie koronawirusa ludzkiego udokumentowano w latach 60. XX wieku. Później, bo w 2002 roku w chińskiej prowincji Kwantung naukowcy odkryli znacznie groźniejszy gatunek. Wirus SARS-CoV, nazywany tak od wywoływanego przez niego zespołu ciężkiej niewydolności oddechowej (ang. Severe Acute Respiratory Syndrome). Wówczas potwierdzono 775 zgonów spowodowanych przez niego. Koronawirus odpowiadał również za epidemię w Korei Południowej w 2015 roku, w wyniku której zmarło ponad 36 osób.

Obecnie rozprzestrzenia się kolejny jego gatunek nazwany nCoV. Jego ognisko stwierdzono 31 grudnia 2019 roku w chińskim Wuhan. Wszystkie przypadki zachorowań dotyczyły osób przebywających lub pracujących na targu ryb i owoców morza Seefood City w Wuhan. Wirus stał się postrachem mieszkańców całego świata. Przez pierwszy tydzień zakażeniu uległo 2000 osób, a ponad 50 zmarło. Z informacji przekazanych 12 lutego przez Chińską Narodową Komisję Zdrowia wynika, że obecny bilans ofiar śmiertelnych koronawirusa wynosi prawie 1400. 

Przypadki zachorowania na koronawirusa stwierdzono również w Europie. Około trzy tygodnie temu w Niemczech i Francji. Natomiast w Polsce pierwsze podejrzenie zarażeniem kornowirusem odnotowano dwa tygodnie temu u dwójki dzieci, które wróciły z wycieczki z rodzicami z krajów azjatyckich. Po powrocie poczuły się źle i trafiły do krakowskiego szpitala. Lekarze jednak uspokajali, że przebieg choroby nie potwierdza zakażenia koronanawirusem.

KORONAWIRUS ILOŚĆ ZACHOROWAŃ i ZGONÓW

Pacjent z podejrzeniem koronowirusa pozostaje w Nowym Sączu. Próbki do badań zawieziono karetką do Warszawy

Fot. arch. J.Cebula

Nowy Sącz będzie miejscem akcji thrillera "Chłopcy, których kochano za mocno"

 

KZK

7 comments

  1. imię 14 lutego, 2020 at 15:03 Odpowiedz

    “Przenosi się drogą kropelkową, czyli np. podczas kichania i kaszlu. ”

    WHO niedawno potwierdziło że przenosi się drogą aerozolową/powietrzną. nie kichaniem, nie kaszlem, ale wiatrem.

  2. Stanisława 14 lutego, 2020 at 17:54 Odpowiedz

    To w takim razie ośrodek w którym owy pacjent się znajdował także powinien zostać zamknięty i zdezynfekowany i ludzie znajdujący się w nim podczas gdy był tam być może zarażony pacjent..

  3. Piotr 15 lutego, 2020 at 08:43 Odpowiedz

    Wg nigdzie nie potwierdzonych wycieków (jak to zazwyczaj ma miejsce z wyciekami…) wirus ma dużo fałszywych negatywnych wyników (tz. może NAWET dać 4 na 5 testów negatywnych przy sprawdzaniu czy pacjent jest chory). Dlatego Chińczycy niedawno poinformowali, że przeszli na tomografię płuc jako najszybszy i najpewniejszy sposób na stwierdzenie czy osoba choruje na wirusa z Wuhan czy coś innego. Niestety działa to tylko na osoby które już są w dalszych stadiach choroby. Przyznali też, że wirus z jakichś przyczyn rozwija się od 2 do 24 dni bezobjawowo (czyli osoba chora może zarażać, a w ogóle nawet nie podejrzewać, ze jest chora).
    Dodatkowo media podają śmiertelność wirusa na poziomie 2% co jest KŁAMSTWEM, bo dzielą ilość zgonów przez ilość wszystkich osób zarażonych. Śmiertelność oblicza się poprzez podzielenie ilość zgonów przez wszystkie “zamknięte przypadki” (czyli sumę zgonów i wyleczeń) i nie wiem jak dzisiejsze statystyki ale przedwczorajsze dawały śmiertelność 18-19%!!!!!! Czyli 1 na 5 chorych umrze!!! Śmiertelność świńskiej grypy przy ilości przypadków podawanych na 60 milionów miała ok. 300 tyś. zgonów czyli 0,5% – ok. 37!!! razy mniej. Gdyby zamiast świńskiej grypy był ten wirus to ofiar dla 60 milionów przypadków zarażeń byłoby 11,5 miliona. Lekarze przewidują, że pandemia obejmie 60% populacji Ziemi, czyli dało by to szacunkowo ok 840 milionów ofiar na całym świecie!!! W Polsce byłoby to szacunkowo 4,2 miliona ofiar (ale pewnie byłoby dużo mniej, a grom ofiar by przypadał na kraje biedne i rozwijające się o dużej gęstości zaludnienia).

Wypowiedz się w tej sprawie

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.