Sądecka Mapa Rowerowa III: wyprawa do trójstyku granic (11)

Czy wiecie gdzie jest takie miejsce, gdzie schodzą się granice trzech powiatów: nowosądeckiego, gorlickiego i tarnowskiego? Jeśli dobrze poszukasz tego punktu, lewą nogą stał będziesz w nowosądeckim, prawą w gorlickim, a wyciągnięte przed siebie ręce będą w tarnowskim. To tak dla "beki", bo przecież przede wszystkim chcemy pojeździć na rowerze!

Chciałabym zaproponować na krótką wycieczkę miejsce niemal zapomniane, czy może raczej nigdy nieodkryte przez rowerzystów. Jest to o tyle dziwne, że trasa jest wyjątkowo urokliwa, no chyba, że ktoś woli jeździć rowerem po Deptaku w Krynicy albo po Jagiellońskiej w Nowym Sączu, to niech się tam faktycznie nie wybiera – za cicho, za pusto, za odludnie. Co ciekawe miejsce to dawno już odkryli grzybiarze i myśliwi, którzy nieopodal mają chyba nawet swoją bazę.

No więc startujemy spod sklepu w Wojnarowej centralnie na północ przez mostek i między domami, które zresztą zaraz się skończą, a kolejne pojawiać się będą z rzadka. Poza tym trudno się zorientować, do jakiej wsi należy które domostwo, bo wszystko tu malowniczo przemieszane, ale kto by sobie tym zaprzątał głowę. Jedziemy wzdłuż potoku, dosyć malowniczego, a droga od samej Wojnarowej będzie się pięła w górę. Lekko, leciutko na początku, a jak się na naszym komputerze pokładowym pojawi nachylenie 1-2 procent, to będzie przez dłuższy czas max! Spoko wycieczka. Jedziemy przez Sądecczyznę, ale za potokiem po prawej ręce to gorlickie, a konkretnie gospodarze z Jankowej a potem z Brzany Dolnej i Górnej. Po kilku kilometrach wspinaczka zrobi się nieco trudniejsza, ale nie na tyle, żeby średnio wysportowany cyklista niedzielny miał nie wyjechać. Sama końcówka już bardziej – jak to u nas mawiają – bystra. Ale dasz radę, skoro ja - baba dałam radę.

Na górze pod lasem na rozwidleniu dróg skręcamy w prawo (w lewo też możemy, bo po przejechaniu kawałka lasem po betonowych płytach, skręcimy w lewo i wkrótce dotrzemy na drogę, którą właśnie podjeżdżaliśmy) i po ok. 200 metrach dojeżdżamy do głównego asfaltu (ale jaki on tam główny, 10 aut na dzień). Mniej więcej w okolicach wielkiego krzyża i największego drzewa w okolicy jest to miejsce, gdzie schodzą się trzy powiaty. Jak dobrze wytężymy wzrok to auta po chałupą na wprost będą miały rejestrację KTA, te po lewej swojskie KNS, a za zakrętem po prawej KGR. A jaka widokówka przed nami! Piękna panorama w każdą stronę, ale zdjęcia nie będę pokazywać, niech się pofatyguje, kto chce zobaczyć więcej niż w Internecie.

Jeśli mamy jeszcze trochę czasu (i siły oczywiście) jedziemy w lewo w kierunku Bukowca. Uwaga, przy pierwszych domach na zjeździe zazwyczaj nudzą się dożarte psy, których właściciel nie uważa, że powinien je do porządku przywołać i zadbać, żeby za kolarzami nie goniły z zębami na wierzchu. Dlatego dobrze mieć na tym odcinku jakiś kamyczek przy sobie, albo dwa, bo kundle zajadłe jak rzadko, więc przy użyciu broni białej warto im uświadomić, żeby się po publicznym gościńcu nie szwendały. Z gospodarzami rozmowy wychowawczej na temat pilnowania psów nie radzę przeprowadzać, bo dziwnym trafem miejscowi chłopi od swoich kundli nauczyli się szczekania i na grzeczną uwagę „zawrzyj pan pieska do izby” będą szczekać głośniej niż ich pupile.

Ale co tam psy, my już mkniemy w kierunku Bukowca, droga jak malowana, wąska nitka asfaltu wije się wstęgą pośród pól pewnie o tej porze uginających się od ciężaru kłosów zbóż. I na tym romantyzm cyklizmu się kończy. Na skrzyżowaniu przy sklepie GS skręcamy w lewo, trochę w górę, trochę w dół i znosu lekko w górę, a potem już wyłącznie w dół (hamowanie!) serpentynami i przez Lipnicę Wielką do głównej drogi, a tam znów w lewo i po chwili jesteśmy pod sklepem w Wojnarowej, gdzie zaczynaliśmy nasz tour przez trzy granicę. Za nami jakieś 25 km i mnóstwo przygód nie tylko kolarskich, ale również wrażeń dla ludzi o mocnych nerwach.

Aneta Poręba - Świgut

 

PROJEKT ZREALIZOWANY PRZY WSPARCIU FINANSOWYM WOJEWÓDZTWA MAŁOPOLSKIEGO

 

Partnerem Sądeckiej Mapy Rowerowej jest:

MAGIK MAŁA

Wypowiedz się w tej sprawie