Kibice Sandecji o doniesieniach z Chorwacji: Wisłę faktycznie trzeba je***

Od kilku dni o kibicach Sandecji jest głośno zarówno w kraju, jak i poza jego granicami. Wszystko za sprawą wymalowanych farbą w sprayu napisów "J***ć Wisłę" i "KKS Sandecja", które w piątkowy poranek mieszkańcy chorwackiej Srimy zauważyli na betonowych murach w swoim mieście. Dzisiaj Kibice Sandecji na swojej oficjalnej stronie internetowej wydali oświadczenie w tej sprawie. 

WSB2020

Na wstępie zaznaczyli, iż ciężko się im odnieść do ,,tych rewelacji", ponieważ nikt z nich nie był w tym czasie w Chorwacji. Jednak podają, iż nieoficjalnie udało im się dowiedzieć, że napisy mogą być zwykłą prowokacją, prawdopodobnie dziennikarzy jednego z ogólnopolskich lub chorwackich portali informacyjnych.

- Co do samej treści napisów, to dziennikarzole zapewne zupełnie przypadkowo, poruszyli za pomocą tych napisów bardzo ważny - wręcz ogólnopolski temat, który nie wiedzieć dlaczego jest przemilczany.  Otóż z pełną świadomością siły naszych słów, jak i również napisów na murze w Chorwacji, uważamy że Wisłę faktycznie trzeba jeb*ć - napisali Kibice Sandecji w oświadczeniu. 

W weekend chorwackie media donosiły, iż wieczorem turyści wjechali na plażę samochodem, który posiadał polskie tablice rejestracyjne. Było to dwóch lub trzech dorosłych oraz kilkoro dzieci. Według mieszkańców ,,przyjezdni" do późnej nocy hałasowali i rzucali kamieniami w zacumowane łodzie. Rozmówcy Šibenskiego Portalu przypuszczają, że to właśnie plażowi imprezowicze są autorami napisów.

- Oświadczamy, że kamieniami nie mógł rzucać żaden kibic naszego klubu, albowiem prawdziwy kibic Sandecji trafia. Zawsze. Bez względu na ciemność, odległość oraz stan upojenia alkoholowego. To wszystko. Jest to nasze jedyne i ostateczne stanowisko w tej sprawie. Nie mamy ani czasu, ani ochoty żeby takimi pierdołami się zajmować... - zakończyli swój wpis Kibice Sandecji.

O Sandecji głośno w Chorwacji. Niestety nie mamy powodu do dumy

Fot: Šibenski Portal/
oficjalna strona Kibiców Sandecji

MAGIK MAŁA

7 comments

  1. Zdystansowany 8 lipca, 2019 at 15:42 Odpowiedz

    tak ważną inwestycję dla miasta jaką jest Park Strzelecki okroili, a na moim zdaniem “zorganizowaną przestępczość” pt. Sandecja sypią milionami z kasy miejskiej jak z rękawa… czysty bandytyzm i to uprawiany przez oficjalnych włodarzy miasta

    • Anonim 8 lipca, 2019 at 16:39 Odpowiedz

      Bandytyzm to bandytyzm.To nie byli kibice, kibice zajmują się dopingiem swojej drużyny. A stadion ma też służyć kibicom jakich jest więcej

  2. Marcin 8 lipca, 2019 at 16:37 Odpowiedz

    Sam ton ich odpowiedzi wskazuje, co to za ludzie.Proszę redakcję o nie nazywanie bandytów kibicami. Kibice dopingują swoją drużynę, a nie popełniają przestępstwa. Jak można twierdzić, że nikt nie był na Chorwacji. Meldują się przed wyjazdem?

  3. Referendum 9 lipca, 2019 at 07:26 Odpowiedz

    Żadnego więcej finansowania tego klubu z kasy Miasta. Jak Rada z Prezydentem chcą niech ze swoich pieniędzy utrzymują klub i “kibiców”.

  4. Hello 9 lipca, 2019 at 09:43 Odpowiedz

    Jaaasne, Chorwaci na pewno sami ten napis zrobili, a teraz składają na Polaków. Co za źli Chorwaci. Po tej wypowiedzi nazwę profilu / grupy na Facebooku powinni sobie zmienić na “kibole Sandecji”, bo z z kibicowaniem to oni mają niewiele wspólnego. Najbardziej szkoda mi tutaj PRAWDZIWYCH kibiców, którym obrywa się przez takie, a nie inne zachowanie zwykłych bandytów i wandali. Mieszka koło mnie taki jeden i widzę na czym polega ich “kibicowanie” – powydzierać się pod blokiem, postrzelać z korków, czasem odpalić jakąś racę – oczywiście wszystko przy akompaniamencie okrzyków “Sandecja, Sandecja!” PS. Jak Chorwaci zamalują ten napis, to niech się spodziewają najazdu kibolskiej husarii, która pojedzie walczyć z wrogiem o honor swojego ukochanego klubu…

Wypowiedz się w tej sprawie

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.