Jeśli nie będzie kompromisu, droga - Sądeczanka nie powstanie

Dziś (poniedziałek, 5 czerwca) w siedzibie PiS w Nowym Sączu gościł minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk. Poinformował, że zarówno gmina Chełmiec, jak i gmina Gnojnik krytycznie odniosły się do pięciu wariantów przebiegu drogi ekspresowej do Brzeska, tzw. "Sądeczanki". Czy inwestycja zostanie zablokowana?

Do ministerstwa spływają obecnie wyniki ankiet konsultacyjnych od mieszkańców regionu na temat przebiegu drogi nr 75. Wszystkie pięć koncepcji przebiegu drogi ekspresowej do Brzeska spotkało się z negatywnym stanowiskiem władz Gnojnika w powiecie brzeskim oraz Chełmca w powiecie nowosądeckim. Wójt gminy Chełmiec Bernard Stawiarski chciałby, aby droga została poprowadzona lewym brzegiem rzeki Dunajec, a wójt gminy Gnojnik chce, by powstała jak najdalej od zabudowań. Wtedy jednak zaszłaby potrzeba wybudowania tuneli, co będzie się wiązało ze wzrostem kosztów inwestycji.

- Koszt budowy jednego metra tunelu to 300 tysięcy złotych - mówi Tomasz Pałasiński, dyrektor Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Krakowie.

Minister budownictwa i infrastruktury Andrzej Adamczyk zaznacza, że problem związany z "Sądeczanką" jest poważny.

- Mamy doświadczenie choćby z  Beskidzkiej Drogi Integracyjnej. Tam protest jednego samorządu sprawił, że proces inwestycji został zablokowany - mówi minister.

Stąd pomysł na wariant szósty, kompromisowy. Musi być wybrany w tym roku.

- Szósty wariant - kompromisowy - jest przez nas przygotowywany. Oczywiście będę go musiał jeszcze skonsultować z ministerstwem. Jeżeli będzie zgoda, przedstawimy go samorządowi do dalszych konsultacji - informuje Tomasz Pałasiński z GDDKiA.

W najbliższych tygodniach poznamy przebieg wariantu, kompromisowego. Jeżeli nie uda się dojść do porozumienia, droga może być wyeliminowana z planu budowy do 2020 r.

Czy w Chełmcu są już protesty?

- Na razie rozmawiamy o burzliwej rozmowie na etapie konsultacji. Nie chcemy dopuścić do protestu, bo tak jak powiedział pan minister, każdy protest spowoduje to, że ta inwestycja wypadnie z programu budowy dróg krajowych - mówi Pałasiński.

Dyrektor GDDKiA podkreśla także, że Dyrekcja nie chce przerzucać drogi na drugą stronę Dunajca, bo "...w przyszłym roku rusza budowa mostu w Kurowie za 150 milionów  i gdybyśmy poszli w ten wariant, forsowany przez gminę Chełmiec, to most traci sens w ogóle".

Koszt szóstego wariantu zawiera się między półtora, a trzema miliardami złotych.

Na spotkaniu w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości przy ul. Jagiellońskiej w Nowym Sączu stawili się wszyscy parlamentarzyści PiS z regionu: wiceminister finansów Wiesław Janczyk, senator Stanisław Kogut, poseł Jan Duda, poseł Józef Leśniak, poseł Barbara Bartuś i poseł Anna Paluch.

O drodze "Sądeczance" pisaliśmy również:

Droga "Sądeczanka" coraz bliżej rozwiązania

Nowy Sącz: pięć wariantów drogi do Brzeska

Prezydent Nowego Sącza chce pomarańczowo - czerwonej drogi do Brzeska

Fot. Agnieszka Małecka, Ilustracyjne - GDDKiA. 

TRADYCJATEXT

2 comments

  1. Roman 6 Czerwiec, 2017 at 18:38 Odpowiedz

    Nie nazywajcie liftingu DK75 Sądeczanką. Obiecywana Sądeczanka miała być drogą ekspresową do Brzeska i A4 posiadającą po dwa pasy ruchu w obu kierunkach i dopuszczalną prędkość ponad 100km/h. Wydanie teraz do 3 mld zł na przebudowę DK75 dalej po jednym pasie w każdym kierunku to bezsens i niegospodarność . Na potwierdzenie cytat z 2013r. Ta pseudo-droga którą nam teraz obiecują pokazując na mapach kolorowe warianty to wprowadzenie w błąd mieszkańców Sądeczyzny – taka droga nie rozwiąże problemów.
    „Dysponuję wystarczająco mocnymi argumentami, żeby bronić drogi – powiedział nam marszałek Sowa. I dodał, że nie ma cienia wątpliwości co do tego, że trzeba ją wybudować. – Twardych negocjacji się nie boję. W końcu to także kwestia mojej wiarygodności – mówi. Koszt czteropasmowej drogi ekspresowej wytyczonej przez Altrans na zachód od obecnej drogi krajowej nr 75 szacuje się – na odcinku od Nowego Sącza do Brzeska – na około 3,5 mld zł. Do Muszynki musiałaby kosztować w sumie 5 mld zł. Przy zachowaniu czterech pasów ruchu, ale obniżeniu standardu do drogi głównej przyspieszonej, kosztowałaby 20 proc. mniej.”

  2. Jack 8 Listopad, 2017 at 02:09 Odpowiedz

    Sadeczanka – ostateczny wariant z NS do Bochni a nie Brzeska. Nowa dwupasmowa, predkosc projektowa 90km ,. Wystarczy prosta kreske na mapie przeciagnac NS -Bochnia. Omija wszystkie protestujace rejony.
    Nie ma szans na dogadanie sie z wiochami jak Czchow czy Lososina, zostawic im to co maja. Kazdy burak bedzie teraz swoje interesa patrzyl.
    Przebieg przez Ujanowice, Strzeszyce. Rajbrot i Wisnicz na pewno ozywi region.

Wypowiedz się w tej sprawie