Nowy Sącz: Mateusz Ziółko dostał prezent i zaniemówił. Zaśpiewał Wodeckiego i polały się łzy

- Szczerze mówiąc, słuchałem historii Państwa, którzy byli nominowali, wychodzili na scenę i sądzę, że nie jestem godzien stać w tym miejscu. Macie na koncie tyle wspaniałych osiągnięć, a ja tylko śpiewam - mówił wokalista Mateusz Ziólko podczas 19. finału Ziarnka Gorczycy w Nowym Sączu. Artysta otrzymał statuetkę przyjaciela Sądeckiego Hospicjum oraz prezent w postaci obrazu, po którym zaniemówił. 

- Obraz ofiarowała pani Ania. Ona kiedyś kupiła go dla swojego syna Grzegorza, jako taki podarunek i inwestycję na przyszłe lata, żeby ewentualnie, kiedy będzie ciężko, mógł ten obraz spieniężyć. Ale syn popadł w chorobę nowotworową. Był podopiecznym Sądeckiego Hospicjum - wspominał dyrektor Hospicjum Mieczysław Kaczwiński.

Choroba postępowała i niestety syn pani Ani zmarł. Obraz postanowiła podarować komuś, kto czyni dużo dobra i wybrała Mateusza Ziółko. - Przywiozła obraz do mnie i poprosiła o przekazanie go panu Mateuszowi za serce, które okazuje Sądeckiemu Hospicjum - dodaje dyrektor SH.

Wzruszony artysta zaniemówił, kiedy otrzymał niezwykły prezent. - Nie wiem co powiedzieć, bo ta historia ścisnęła mi teraz gardło (...) - wyjaśniał. Wokalista podziękował, że mógł uczestniczyć w tak wyjątkowym wydarzeniu i zostać przyjacielem Sądeckiego Hospicjum. - Obiecuję, że będę z Wami zawsze. Dziękuję! - dodał Mateusz Ziółko.

[Kontynuacja tekstu pod filmem]

To nie koniec chwytających za serce chwil podczas sobotniej gali Ziarnka Gorczycy. To co wydarzyło się potem, sprawiło, że na widowni polały się łzy. Ziółko zaśpiewał utwór Zbigniewa Wodeckiego niemal identycznie jak niegdyś sam mistrz.

[Kontynuacja tekstu pod filmem]

100 tysięcy i wzruszający spot 

Wokalista Mateusz Ziółko związał się z Sądeckim Hospicjum, kiedy wygrywając w telewizyjnym show Polsatu „Twoja twarz brzmi znajomo”, przekazał na rzecz nowosądeckiej placówki główną nagrodę, czyli 100 tysięcy złotych. Wywalczył je znakomitym głosem i niebywałym talentem aktorskim. W finale programu śpiewał piosenkę „A natural woman” Arethy Franklin. Jednak cała Polska do dzisiaj podziwia jego mistrzowskie wcielenie się w postać wybitnego artysty - Zbigniewa Wodeckiego. Wykonał wówczas utwór ,,Lubię wracać, tam gdzie byłem", czym wszystkich wzruszył i dał złudzenie, jakby na scenie stał sam mistrz.

Ziółko przeprowadził się do Nowego Sącza w marcu ubiegłego roku. Stąd pochodzi jego żona Marianna Sokołowska i właśnie tu chce spędzić swoje życie.

Okazało się, że przekazana Sądeckiemu Hospicjum kwota, nie była jednorazową pomocą. Wokalista został bowiem artystyczną twarzą placówki. Ostatnio nagrał spot reklamowy, zachęcający do przekazania 1% podatku na rzecz Hospicjum. Premiera klipu miała miejsce podczas gali Ziarnka Gorczycy.

- Powiem szczerze, że spot mnie bardzo wzruszył. Jest sfinansowany i zrobiony przez pana Mateusza Ziółko. To kolejny prezent, jaki Sądeckie Hospicjum od niego otrzymało - mówił dyrektor Mieczysław Kaczwiński.

Ziółko postanowił też wystąpić podczas gali. Tuż przed spektaklem kabaretu Hrabi usiadł do fortepianu i wykonał trzy utwory m.in.: swój przebój ,,W płomieniach" oraz ,,Lubię wracać, tam gdzie byłem" Zbigniewa Wodeckiego, czym wzruszył całą widownię.

[Galeria zdjęć pod filmem. Relacja z całej uroczystości Ziarnka Gorczycy ----->TUTAJ]

 

Fot. Natalia Sekuła / Kinga Nikiel-Bielak

MAGIK MAŁA

1 comment

Wypowiedz się w tej sprawie