GAZETA DO SŁUCHANIA. Od Gastronoma do Samochodówki

Gazetę do słuchania sponsoruje firma MACHNIK [www.machnik.pl]
65 lat temu podjęto decyzję o budowie w Nowym Sączu fabryki części samochodowych. Choć inwestycji nigdy nie zrealizowano, pokłosiem jej planów jest do dziś istniejący i cieszący się popularnością wśród młodzieży – szczególnie jej męskiej części – Zespół Szkół Samochodowych im. inż. Tadeusza Tańskiego. Co ciekawe, rodowód placówki wywodzi się z… Zasadniczej Szkoły Gastronomicznej Ministerstwa Handlu Wewnętrznego.

PROTE2

Zasadnicza Szkoła Gastronomiczna istniała na terenie Nowego Sącza od 1952 r., a od 1953 r. również Technikum Gastronomiczne. Swoją siedzibę miała przy ul. Grodzkiej 34 (tam, gdzie dziś urzęduje „Ekonom”). Jak czytamy w kronice szkoły, zajęcia odbywały się w salach „nielekcyjnych, a jedynie, w miarę możności, do tego celu dostosowanych”. Dyrektorem szkoły był Tadeusz Hodakowski. To dzięki jego staraniom udało się utrzymać placówkę, kiedy w czerwcu 1954 r. MHW wstrzymało nabór, oświadczając, że zgodnie z planami państwa szkoła ma być zlikwidowana. Przez rok wydeptywał ścieżki w ministerstwie, szukając sposobu na ocalenie szkoły. Taka sposobność nadarzyła się, gdy Ministerstwo Transportu Drogowego i Lotnictwa zaczęło rozpatrywać możliwość utworzenie w regionie technikum samochodowego. W dalszej perspektywie rozważano bowiem tu budowę fabryki części samochodowych.

 

Grypa azjatycka

Hodakowski w Warszawie skutecznie przekonywał, że szkoła powinna powstać właśnie w Nowym Sączu. MTDiL w 1955 r. przejęło więc majątek Technikum Gastronomicznego oraz młodzież, która mogła dzięki temu ukończyć szkołę. W czerwcu ogłoszono  nabór do powstającego Technikum Samochodowego. Skuteczna propaganda w radiu i prasie pozwoliła na otwarcie czterech klas.  Warunkiem jednak ich utrzymania było znalezienie odpowiedniego lokalu. Ten przy ul. Grodzkiej nie spełniał bowiem żadnych standardów. W pierwszym roku istnienia nowej szkoły, liczącej cztery klasy „Samochodówki” i trzy „Gastronoma”, uczniowie uczyli się na dwie zmiany, w – jak donosi kronika – „straszliwej ciasnocie”. Do znalezienia właściwego lokum zobowiązano Radę Miejską, „[…] a tymczasem MRN nie mogła się zdobyć na przydzielenie jakiegoś locum na nową szkołę – choć w perspektywie za tą szkołą stała budowa fabryki części samochodowych” – czytamy w szkolnej kronice. Znów więc na nauczycieli i młodzież padł blady strach przed likwidacją placówki. Ostatecznie, po „gigantycznych staraniach”, na rzecz szkoły przekazano budynek po dawnych koszarach przy ul. Jagiellońskiej 84 (dziś siedziba Zespołu Szkół nr 1). Wówczas dopiero „[…] zaczęła się żmudna praca wychowawcza nad męską młodzieżą Technikum Samochodowego. Stale napotyka się trudności wychowawcze, których nie było z dziewczętami” – donosi kronika szkolna. Tam czytamy również, że w marcu 1957 r., zapanowała w szkole epidemia grypy, „[…]skutkiem czego stacja Sanit-Epidem. zawiesiła naszą szkołę na przeciąg dziesięciu dni. Tylko klasy IV-te T. Gastronomicznego nie chorują, bo matura już za 3 tygodnie (…)”. Sytuacja powtórzyła się również w październiku: „Grypa azjatycka nie ominęła i Sącza. Stacja sanitarna zamknęła wszystkie szkoły na przeciąg 10 dni, to jest od 24 X 57 do 4 XI 1957. Po powrocie z tych przymusowych wakacji młodzież dalej choruje, często symuluje. Gorzej, że i Grono Nauczycielskie zaczyna podlegać epidemii. (…)”.

 

Dwa hektary za cmentarzem

Do budynku, w którym dziś ma siedzibę Zespół Szkół Samochodowych, uczniowie przenieśli się dopiero we wrześniu 1967 roku. Uroczyste otwarcie nastąpiło 4 września. Budowa trwała kilka lat, a zainicjowała ją wiadomość z Ministerstwa Oświaty, które w 1959 r. oświadczyło, że skłonne jest przyznać szkole 7 mln zł kredytu na rozbudowę Technikum Samochodowego. Rok później ministerstwo przyznało 23 mln zł kredytu na budowę nowej szkoły, przy której miały powstać warsztaty, internet i stacja obsługi samochodów. Miejska Rada Narodowa przydzieliła na to dwuhektarową działkę przy ul. Rejtana, za cmentarzem. „Nareszcie! Po 11 latach nauki w cudzych lub ciasnych budynkach mogliśmy przenieść się do naszej nowej szkoły. Budynek szkolny w teorii w ciągu miesięcy wakacyjnych 1967 roku został wykończony. W internacie nowym już od pół roku mieszka młodzież a budynki warsztatowe jeszcze nie są wykończone” – czytamy w szkolnej kronice.

 

Patron wynalazca

Wraz z wizją przeprowadzki szkoły do nowego budynku, zrodziła się myśl, aby wybrać dla technikum patrona. „Była to dla nas uroczystość, którą chcieliśmy jakoś uczcić. Dyrektor mgr Zenon Potoczek zaproponował mi, abym wybrał dla szkoły patrona, gdyż znał moje zainteresowania historią motoryzacji. Spośród znanych mi ludzi zasłużonych dla polskiej motoryzacji człowiekiem, który mógłby być wzorem dla młodzieży, był inż. Tadeusz Tański” – czytamy w notatce, jaką sporządził Andrzej Butscher, wieloletni wicedyrektor szkoły i nauczyciel teoretycznych przedmiotów samochodowych. On zajął się również umotywowaniem wniosku do Ministerstwa Oświaty i Szkolnictwa Wyższego o nadanie imienia szkole. Ponieważ postać Tadeusza Tańskiego, wybitnego polskiego konstruktora, inżyniera mechanika i wynalazcy, była zupełnie zapomniana – jego nazwiska trudno było szukać w encyklopedii – Butscher sam zajął się zbieraniem informacji na jego temat i sporządzeniem biografii. W tym celu udało mu się nawet skontaktować z wdową po Tańskim – Marią Tańską i jego dwiema córkami, które później nieraz odwiedzały mury szkoły.

Szkolna kronika podaje, że w sporządzonym wniosku do Ministerstwa Oświaty „[…] trzeba było pominąć i utajnić, że samochód pancerny Ford T, skonstruowany przez Tańskiego, brał udział w wojnie polsko–bolszewickiej, bo w oficjalnej historiografii takiej wojny nie było i nie wolno było o niej mówić. Gdyby sprawa wyszła na jaw wśród urzędników, to nie tylko szkoła nie miałaby takiego patrona, ale i pan wicedyrektor mógłby mieć poważne kłopoty. W czerwcu 1967 roku Ministerstwo Oświaty nadało Technikum Samochodowemu i Zasadniczej Szkole Zawodowej nr 2 w Nowym Sączu imię inż. Tadeusza Tańskiego”. Wielu uważa, że wraz z tym nadaniem, nauczyciele dostali do rąk narzędzie do oddziaływania na młodzież. Do dziś lekcje wychowawcze w szkole rozpoczynają się od zapoznania uczniów z historią Tańskiego, która – co pokazują losy jej absolwentów – inspiruje do twórczej pracy.

Oprac. (ART) Na podstawie biografii szkoły  przygotowanej na jubileusz 65-lecia

Przeczytaj specjalne wydanie „Dobrego Tygodnika Sądeckiego” DTS Samochodówka – BEZPŁATNIE:

MAGIK MAŁA
Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY
Studio DTS

Jak firmie, w której pracuje 1500 osób, udaje się zapanować nad koronawirusem? Czy pandemia mocno zaszkodziła branży kolejarskiej? Na te i inne pytania odpowiada gość Studia DTS Zbigniew Konieczek, prezes spółki Newag w Nowym Sączu.

Najczęściej wyświetlane

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

[mailpoet_form id="1"]