Szalowa: Konrad chciał poświęcić się nauce. Dziś walczy, aby znów chodzić... Pomożesz?

Pasją 41-letniego Konrada Małarzewskiego z Szalowej (powiat gorlicki) od zawsze była geologia. Studiował ją na Akademii Górniczo - Hutnicznej w Krakowie. W planach miał doktorat. Niestety, na jego drodze stanął nowotwór mózgu. Konrad zmaga się dziś z niedowładem prawostronnym oraz epilepsją. By móc funkcjonować, potrzebuje kosztownej rehabilitacji. 

Konrad nigdy nie cieszył się końskim zdrowiem. Poważne problemy zaczęły się jednak na studiach. Lekarze wykryli w jego mózgu ognisko nowotworowe. Guza nie można było co prawda zoperować, ale skuteczna okazała się radioterapia oraz leczenie chemią.

GoldenEgo

Konrad wrócił do zdrowia, skończył studia i rozpoczął przewód doktorski.

-Pokonaliśmy raka. To było niesamowite uczucie. Najgorsze było jednak wciąż przed nami... - mówi żona Konrada, Barbara Małarzewska.

Pewnego dnia, w 2008 roku, Konrad nagle stracił równowagę i uderzył glową w futrynę drzwi. Nie przypuszczał, że ten pojedynczy zawrót głowy może być oznaką jakiegoś niebezpieczeństwa.

Jakiś czas później jak każdego ranka, szykował się do wyjścia do pracy. Nagle znów zaczął tracić równowagę. Przewrócił się na ziemię.

Wkrótce lekarze postawili diagnozę: krwiak podtwardówkowy, przewlekły. Cichy zabójca, który powoli zabiera człowiekowi wszystko, co dla niego cenne - sprawność kończyn, wywołuje ataki padaczki, paraliżuje ciało oraz umysł.

-Bywały dni, że Konrad nie miał w zasadzie kontaktu ze światem. Siadałam na brzegu jego łóżka i opowiadałam, co dzieje się wokół niego. Podczas operacji lekarze wycięli Konradowi część czaszki, bo trzeba było jakoś dostać się do krwiaka - opowiada pani Barbara.

Neurochirurdzy mówili jej, żeby przygotowywała się powoli na najgorsze... Ona jednak wierzyła, że Konradowi uda się pokonać chorobę.

Obecnie mężczyzna zmaga się z prawostronnym niedowładem, padaczką lekoodporną oraz migotaniem przedsionków na tle padaczkowym.

-Ma ponadto kłopoty z mówieniem. Porusza się głównie na wózku, bo jest w stanie zrobić samodzielnie tylko parę kroków.

Pomocą dla Konrada byłaby rehabilitacja na tzw. lokomacie, specjalistycznym sprzęcie, który pomaga w ponownej nauce prawidłowego chodzenia. Koszt rehabilitacji z użyciem takiego urządzenia to jednak kwota kilku tysięcy złotych tygodniowo, co znacznie przewyższa możliwości finansowe małżeństwa z Szalowej. Dodatkowo dochodzą codzienne koszty zakupu lekarstw i innych medykamentów. Małżeństwo Małarzewskich bardzo prosi o wsparcie wszystkich ludzi dobrej woli.

- Chcę go jak najdłużej przy sobie zatrzymać. Najpiękniejsze są letnie wieczory, gdy wyprowadzam go przed dom. Słuchamy grania świerszczy, jemy kanapki. To jest nasz czas - mówi.

Konrad Małarzewski jest podopiecznym Fundacji "Wyjdź z domu", która m.in. na portalu zrzutka.pl prowadzi zbiórkę na rzecz mieszkańca Szalowej.

- Zbiórka co prawda kończyła się wraz z końcem 2017 roku, ale będziemy ją przedłużać, bo pieniędzy jeszcze brakuje - podkreśla wiceprezes Fundacji "Wyjdź z domu" Stanisław Gurba.

Konradowi można pomóc wpłacając dowolny datek na rachunek Fundacji 60 1240 5110 1111 0010 7137 232

TYTUŁ PRZELEWU – Darowizna na działalność statutową fundacji – pomoc dla Konrada Małarzewskiego

Fot. Fundacja "Wyjdź z domu". 

 

TRADYCJATEXT

Wypowiedz się w tej sprawie