Rozmowa z Lucjanem Ruskiem – kierownikiem do spraw bezpieczeństwa Sandecji.
[WYBRANE FRAGMENTY]
Przestajesz myśleć o względach bezpieczeństwa, kiedy prywatnie jesteś na meczu?
No właśnie nie. Byłem na Stadionie Narodowym kibicować reprezentacji i już po chwili włączyło mi się obserwowanie pod względem bezpieczeństwa. Patrzyłem jak stewardzi są rozstawieni, co można jeszcze poprawić… Lustrowałem wydarzenie pod kątem ewentualnych zagrożeń. Tak już mam. Kocham swoją pracę, ciągle się dokształcam, szkolę, uczę, kolejne doświadczenia nabywam w praktyce. Chcę być na bieżąco, bo wiem, jak temat bezpieczeństwa jest newralgiczny. W Sandecji jestem od kilkunastu lat, wprowadził mnie do klubu mój poprzednik.
Odpowiedzialność za bezpieczeństwo, szczególnie podczas meczów na stadionie nie jest łatwe. Trzeba pogodzić punkt widzenia i oczekiwania klubu, policji oraz kibiców.
Z naszej strony proces zaczyna się dużo wcześniej niż w dniu meczowym. Jako organizatorzy musimy mieć wszystko dopięte prawnie na ostatni guzik – zgody, zezwolenia. Odbywa się szereg spotkań z administracją klubu, prezesami i sztabem medialnym. Ustalamy najdrobniejszy szczegół. Następnie rozmawiamy ze służbami, w tym głównie z policją, którą informujemy na bieżąco o zagrożeniach, o meczu podwyższonego ryzyka, o tym, czy kibice z innych klubu przyjeżdżają. Również na mecze wyjazdowe akredytujemy kibiców i całkowicie za nich odpowiadamy. Musimy być w stałym kontakcie z kibicami, nie ma i nie może być, przez wzgląd na bezpieczeństwo, samowolki w tych sprawach.
(…)
Policjanci mają do Ciebie pretensje, że pirotechnika jest wnoszona na stadion Sandecji?
Chociażby stewardzi chcieli ją wychwycić, to jest to nierealne. Czasami jakieś race uda się wnieść. Przyznaję, że były rozmowy z inspektorem policji, który zawracał uwagę, że pojawiła się pirotechnika, a nie powinno jej być. Poprawiamy cały czas tę kwestię, ustalamy, jak można temu zapobiec, koordynujemy akcję z policją. Jest to trochę walka z wiatrakami, proszę mi pokazać stadion w Polsce, gdzie nie pojawiła się pirotechnika.
To tylko fragment. Cały wywiad przeczytasz w nowym wydaniu DTS —> strony 91-93 (klik) „Skarb Każdego Sączersa”
Pobierz wersje on-line klikając w zdjęcie poniżej:



























































































































































































































