Stanisław Kogut: na pierwszym miejscu zawsze stawiałem dobro fundacji

Senator Stanisław Kogut wydał oświadczenie dotyczące sytuacji związanej z podejrzeniem jakoby dopuścił się trzech przestępstw o charakterze korupcyjnym. Nie chce, by ta sprawa odbiła się na dobrym imieniu Fundacji w Stróżach. 

wsb3

O podejrzeniach wobec senatora pisaliśmy TUTAJ

Polityk na wstępie zaznacza, iż zabiera głos, aby uciąć wątpliwości, co do funkcjonowania Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym w Stróżach. Nie chce by ta sprawa odbiła się na jej dobrym imieniu, co w efekcie zaburzyłoby wypełnianie pełnionej przez niej funkcji, jaką jest pomoc osobom niepełnosprawnym.

"Jako Prezes Zarządu Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym, na pierwszym miejscu zawsze stawiałem i stawiam dobro organizacji, której celem od zawsze było i jest niesienie pomocy osobom potrzebującym. Ideami, które przyświecały mi pond 20 lat temu (...)  były doświadczenia z dzieciństwa – gdy ja sam oraz moja rodzina doświadczyliśmy pomocy od wielu ludzi, umożliwiającej nam przetrwanie"-pisze w oświadczeniu.

Podkreśla, że właśnie ten okres ukształtował go jako człowieka i dlatego w ramach wdzięczności postanowił pomagać innym. Zaznacza też, że działalność Fundacji od zawsze prowadzona była całkowicie jawnie i podlegała kontroli ze strony społeczeństwa i organów Państwa, a – jak wynika z dostępnych dla każdego sprawozdań finansowych – żadne fundusze nie zostały wydane niezgodnie z przeznaczeniem.

Stanisław Kogut dodaje, że Fundacja działa dzięki darczyńcom, którzy ją wspierają, zarówno w czasie przed objęciem przez niego mandatu Senatora, jak i po tym okresie.

"Wszyscy członkowie Zarządu Fundacji od samego początku pełnili swoje funkcje społecznie, nie pobierając wynagrodzenia, nigdy ich zamiarem nie było wzbogacanie się na pomocy osobom dotkniętym niepełnosprawnością, wymagającym leczenia lub integracji".

W dalszej części oświadczenia czytamy, iż żaden organ państwowego nadzoru nie wykazał uchybień w funkcjonowaniu Fundacji i nie podważył legalności jej działań, a sprawy finansowe były zawsze przejrzyste i zgodne z przepisami.

"Niezależnie od pojawiających się w stosunku do mojej osoby zarzutów, wartym przypomnienia jest jedna z naczelnych zasad obowiązujących w prawie karnym, mówiąca o domniemaniu niewinności i nie wydawaniu wyroków i ocen, do chwili prawomocnego zakończenia sprawy przez niezawisły Sąd" - podkreśla polityk.

Zapewnia jednak, że będzie zawsze do dyspozycji organów Państwa, bo chce jak najszybszego wyjaśnienia tej sprawy. W tym celu zrzekł się immunitetu:

"Gdy tylko dotarła do mnie informacja, że istnieje podejrzenie co do poprawności kierowania przeze mnie Fundacją, zadeklarowałem, że jeżeli zaistnieje potrzeba mojego udziału w postępowaniu karnym choćby nawet w charakterze podejrzanego i zostanie złożony wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie mnie do odpowiedzialności karnej oraz aresztowanie (czyli wniosek o uchylenie immunitetu) nie będę się temu sprzeciwiał, lecz sam wyrażę na to zgodę w trybie art. 105 ust. 4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej"- wyjaśnia senator.

"W dniu 22 grudnia 2017 r., wraz z moimi obrońcami stawiłem się w Prokuraturze Regionalnej w Katowicach celem poddania się wszelkim koniecznym czynnościom procesowym, w szczególności celem odebrania ode mnie wyjaśnień w sprawie. Moje stawiennictwo było poprzedzone pismem, w którym moi obrońcy wyrażali gotowość do przeprowadzenia czynności w każdym wyznaczonym terminie i podkreślali, że brak jest ku temu przeciwwskazań formalnych".

Polityk zwraca uwagę na fakt, iż decyzją prokuratora, który prowadzi sprawę, takie czynności nie zostały przeprowadzone i nadal nie został wyznaczony ich termin, mimo iż jego obrońcy wystosowali kolejne pismo w tej sprawie 27 grudnia i 4 stycznia. Jednocześnie podkreśla, że gdyby to zależało od niego, sprawa zostałaby wyjaśniona jeszcze przed Bożym Narodzeniem.

"Niezależnie jednak od tego, jak potoczą się losy postępowania karnego z moim udziałem i jaki będzie ono miało wpływ na moją karierę polityczną, nie dopuszczam takiej ewentualności, aby zostały powstrzymane lub chociażby spowolnione wysiłki wszystkich ludzi dobrej woli, którzy każdego dnia podejmują pełną trudu walkę o dobrostan podopiecznych Fundacji" - oświadcza senator PiS.

Na zakończenie deklaruje, iż żadna osoba, która korzysta z pomocy Fundacji nie zostanie pozostawiona sama sobie, a usługi świadczone przez nią, nie pogorszą się.

"Tak długo, jak tylko będę w stanie, osobiście i wspólnie z moimi współpracownikami będę dokładał – tak jak dotychczas – wszelkich starań celem czynienia na co dzień dobra dla drugiego człowieka, który takiego dobra potrzebuje, jakiekolwiek zawirowania będzie przechodzić Fundacja lub ja sam, kierując się słowami św. Jana Pawła II: „Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi"- tym zakończył swoje oświadczenie.

Pełną wersję oświadczenia senatora Stanisława Koguta znajdziecie TUTAJ

Wcześniej oświadczenie opublikowali pracownicy ww. Fundacji. O tym poniżej.

Pracownicy Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym ze Stróż proszą o pomoc

Fot. Tatiana Biela

 
MAGIK MAŁA

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.