Sposób na raka? Regularnie się badać

- Bardzo cenię pacjentki, które nie kwalifikują się jeszcze w bezpłatne programy profilaktyczne, a co roku przychodzą na badanie piersi i ginekologiczne. Mówią, że jeżeli robią przegląd swojego samochodu i każdego roku sprawdzają jego stan techniczny, to także ,,przeglądają" siebie. O chorobach nowotworowych rozmawiamy z doktor Dorotą Szymańską - specjalistką chirurgii ogólnej i onkologicznej.

Zachorowalność na raka stale wzrasta. Kto choruje częściej: mężczyźni czy kobiety?

ks

- Zachorowalność na raka wzrasta w związku ze starzeniem się społeczeństwa. W Polsce w 2013 r. było to 156 tys. zachorowań na nowotwory, a w 2017 r. już 166 tys., z czego około połowa chorych to kobiety i lekko ponad połowa mężczyźni. Jest to jednak niewielka różnica. Na świecie rocznie jest 14,1 mln przypadków zachorowań na raka. Jeśli chodzi o zgony, to w Polsce 30 proc. mężczyzn umiera na raka płuc, 12 proc. na raka jelita grubego i 8 proc. na nowotwór prostaty. 16 proc. kobiet zabija rak płuc, 14 proc. rak piersi i 12 proc. rak jajników.

Jak wygląda statystyczna zachorowalność w odniesieniu do naszego regionu?

- Statystyki są robione kompleksowo dla województwa. W Małopolsce mamy 13,2 tys. zachorowań rocznie i 7,5 tys. zgonów z powodu raka. Porównując do innych województw, jesteśmy na 4-5 miejscu. Najwięcej zachorowań jest w mazowieckim, śląskim i wielkopolskim.

Kobiety zwykle chorują na raka piersi, a mężczyźni raka płuc?

- Tak. U mężczyzn na pierwszym miejscu jest rak płuc, potem prostaty i nowotwór jelita grubego. Kobiety najczęściej chorują na raka piesi, potem kolejno na nowotwór jelita grubego i płuc. 23 proc. zachorowań u kobiet stanowi rak piersi, a u mężczyzn prawie 19 proc. rak płuc.

Około 100 tys. Polaków umiera każdego roku na raka. Główną przyczyną jest brak profilaktyki i za późna diagnoza?

- Zdecydowanie tak. Z danych statystycznych wynika, że zgonów w Polsce jest 96 tys. rocznie. Na świecie na raka umiera każdego roku 8,2 mln osób. Choroby nowotworowe zajmują drugie miejsce po chorobach układu krążenia, jeśli chodzi o śmiertelność. Umieralność w Polsce, porównując do innych krajów Europy, jest większa, wśród kobiet o 10 proc., a wśród mężczyzn o 20 proc. To wynika z faktu, że jesteśmy jeszcze nieuświadomieni w tej kwestii oraz z tego, że w niektórych regionach często zdarza się, że jest mała dostępność badań profilaktycznych, brak także metod wczesnego wykrywania choroby nowotworowej, nawet jeżeli wykryjemy raka, a jest to już stadium trzecie czy czwarte, to pięcioletnia przeżywalność jest mniejsza. Jednak przeżywalność w Polsce wzrosła, biorąc pod uwagę ostatnie pięć lat, u kobiet z 32 proc. na
37 proc., a u mężczyzn z 51 proc. na 53 proc. Tu możemy mówić o niewielkim postępie, ale jeszcze nam wiele brakuje.

Mówi się, że lepiej zapobiegać niż leczyć, jednak w Polsce trudno przekonać ludzi do tego, żeby poddawali się badaniom profilaktycznym, nawet tym bezpłatnym. Jesteśmy jeszcze nieuświadomieni w tej kwestii?

- W Polsce jest mała świadomość społeczeństwa, że trzeba się badać i niektóre badania są darmowe w poszczególnych przedziałach wiekowych. Nie zdajemy sobie sprawy jak ważna jest profilaktyka. Ludzie nie korzystają z badań mimo zaproszeń. Duży pozytywny przekaz w tej kwestii mają media. Przykład Angeliny Jolie, która zrobiła badania genetyczne, usunęła piersi i jajniki, pokazał, że można to zrobić i nadal być piękną, zdrową i przede wszystkim żyjącą osobą. W przekazach medialnych dużą rolę odgrywają historie osób sławnych,
które wygrały walkę z rakiem. Tak samo jest, jeśli ktoś z najbliższego otoczenia zachoruje. Wtedy ludzie zaczynają się badać. Dużo dla kobiet robi również stowarzyszenie Europa Donna.

Rekonstrukcja piersi jest refundowana przez NFZ?

- Tak, rekonstrukcje piersi są refundowane i robione jednoczasowo lub dwuczasowo, jednak nadal nie jest refundowane dopasowanie piersi drugiej do tej po rekonstrukcji. Jednak i tutaj są usilne starania, by ten zabieg włączyć do refundowanych. Obecnie pacjentka za podciągnięcie, czy wyrównanie, wymodelowanie piersi musi płacić. Nie jest w Polsce refundowana także mastektomia profilaktyczna, czyli taka, jaką zrobiła Angelina Jolie.

Chyba jednak ciągle mówimy o tym za mało i nie rozumiemy potrzeby badań profilaktycznych...-

-Ważne żeby media, czy nawet zakłady pracy rozpropagowały informację, że taka możliwość istnieje. Często się zdarza w dużych zakładach pracy, że komunikaty o badaniach mammograficznych, czy chociażby przesiewowych jelita grubego umieszczane sąnnawet na portalach wewnętrznych firmy np. w ZUS- ie. Obecnie w badaniach okresowych nie są wymagane rentgeny płuc, które 10 lat były robione. Tutaj należy apelować do lekarzy rodzinnych żeby uświadamiali ludzi i tego pilnowali, szczególnie u osób palących, czy z grup ryzyka, a także pracujących w warunkach z czynnikiem zakaźnym. W ramach NFZ-tu można dostać skierowanie na badanie płuc, prywatnie koszt to około 25-30 zł. Jest też możliwość badania markerów, to też są predyspozycje genetyczne. Pacjentów w grupie ryzyka inaczej prowadzi się w poradniach onkologicznych, ponieważ w tych grupach jest duża śmiertelność, jeżeli się nie zdiagnozuje choroby odpowiedni wcześnie. Progresja tych nowotworów jest większa.

Zanim usłyszymy diagnozę, musimy swoje odczekać w kolejce ...

- Niektóra diagnostyka jest zbyt długa. Np. na kolonoskopię, czy gastroskopię, jeżeli NFZ nie płaci za wykonanie badania, tylko daje pulę na wykonanie badania, to się zdarza, że terminy oczekiwania są od trzech miesięcy do nawet pół roku. Na gastroskopię trochę krócej, bo więcej osób umie ją wykonać. Ale nawet gdyby było więcej lekarzy wykonujących kolonoskopię, to mamy limity NFZ, przez co te terminy się wydłużają. Myślę, że mamy za mało finansowanych badań z zakresu endoskopii.

Głównymi przyczynami zachorowań na raka jest m.in. spożywanie przetworzonej żywności, palenie papierosów?

- Częściowo jest to racja, bo mówimy ogólnie o stylu życia. Na to się składa dieta, aktywność. Gorzej rokuje statyczny tryb życia, mało aktywny, również otyłość, cukrzyca. Wiele nowotworów jest także determinowanych paleniem papierosów, nawet rak pęcherza moczowego, czy rak nerek. Ludzie sobie z tego nie zdają sprawy i sądzą, że palenie papierosów groźni głównie nowotworem płuc. Kolejną przyczyną są wszystkie środowiskowe zanieczyszczenia, których jest więcej, stąd zwiększenie zachorowalności na raka płuc nawet wśród osób niepalących.

Ze statystyk wynika, że około 50 tysięcy ludzi rocznie w Polsce zabija smog...

- W tym przypadku bierzemy nie tylko pod uwagę raka płuc, ale także wszystkie POCHP, przewlekłe zapalenia dróg oddechowych, astma, to też poniekąd są choroby, które powodują niewydolności krążenia, a więc koło się zamyka...

Żyjemy jednak ciągle w przeświadczeniu, że jeśli nas nic nie boli, to nie ma potrzeby się badać... Jeśli nie ból, to co powinno nas zaniepokoić?

- Nieraz mówi się, że rak nie boli, ale oczywiście każdy narząd jest inny i w jednym miejscu boli, w innym nie. Jeśli chodzi o głowę, to wtedy, gdy jest duża zmiana, może zacząć boleć. Małe zmiany mogą wywoływać drętwienia np.: palców, twarzy, ale także mogą pojawić się zaburzenia widzenia, niedosłuch. Niekoniecznie pierwszym objawem będzie ból. W piersiach nie ma raków, które bolą, chyba że jest usytuowany bliżej mięśnia, lub gdy jest duży guz, wówczas możliwe jest odczuwanie bólu punktowego. Natomiast jeśli chodzi o raka jelit, niepokojącym objawem mogą być wzdęcia, zaparcia, krwawienia, biegunki, śluz. Ludzie leczą krwawienia, z przeświadczeniem, że są to hemoroidy, żylaki, lekarze POZ często nie wykonają badań i nie sprawdzą, co się tak naprawdę dzieje. W jelicie grubym rak powstaje na bazie polipów, rośnie i przeradza się w polip nowotworowy. Może krwawić, ale nie musi. Naszą uwagę powinna również zwrócić utrata masy ciała. Pacjent ma dobry apetyt i normalnie je, a mimo tego waga maleje. Przyczyną może być nowotwór przewodu pokarmowego, układu moczowego, płuc itd. W tego typu kwestiach powinien być także nacisk na świadomość
lekarzy POZ, aby badać dokładnie i przeprowadzić wnikliwy wywiad z pacjentem, żeby nie wszystko zbagatelizować.

Zatem jak często się badać, aby mieć kontrolę nad tym, co dzieje się w naszym organizmie?

- Na pewno trzeba się badać, jeżeli jest jakiś niepokojący objaw, i korzystać z tych programów profilaktycznych, które się należą i systematycznie tego pilnować. Nie da się założyć, że co roku zrobię sobie badania i będą dobre. Bardzo cenię starsze pacjentki, które nie wchodzą jeszcze w programy, a okresowo co roku przychodzą na badanie piersi i ginekologiczne. Mówią, że jeżeli robią przegląd swojego samochodu i co rok sprawdzają jego stan techniczny, to także „przeglądają” siebie. W okresie rocznym praktycznie każda rzecz jest wyleczalna. Jednak to, jakie ktoś ma podejście do sprawy, zależy również od środowisk, z których się wywodzą. Jeżeli matka umiera na raka, córka będzie się badać, ale są też przypadki, że takie kobiety się boją i przychodzą za późno.

Jeśli chorowało się na raka, to po jakim czasie możemy odetchnąć z ulgą i uznać, że jesteśmy ,,bezpieczni"?

- Do pięciu lat jest ścisła obserwacja, bo zawsze coś może w tym okresie wystąpić. To też zależy od stopnia zaawansowania nowotworu. Jeżeli były przerzuty to jest większe prawdopodobieństwa nawrotu choroby. Co dwa, trzy miesiące są wyznaczone kontrole i tego należy ściśle przestrzegać. Ale to nie jest tak, że mija szósty rok i nie ma zagrożenia. Przy przebytym nowotworze tarczycy zwykle ścisła obserwacja trwa 15 lat. Jednak trzeba mieć świadomość, że kontrolować trzeba się do końca życia.

Można uciec przed rakiem, uniknąć go?

- Nie ma recepty. Przede wszystkim należy się badać. Zmiana stylu życia jest zależna od nas. Trzeba dużo sie ruszać, zwracać uwagę na dietę, jeść dużo błonnika i owoców. Czerwone mięso jest np. szkodliwe dla jelita grubego, więc też troszkę należy powstrzymać „mięsożerców”, albo nakłonić do wzbogacenia diety bogatej w błonnik.

Dużo mówi się o profilaktyce i badaniach mammograficznych kobiet powyżej 50. roku życia, a jak to jest w przypadku chociażby 25- latek?

- U kobiet bierzemy pod uwagę nowotwór, który jest najczęstszy, a więc rak piersi.  25- latka nie ma bezpłatnych badań profilaktycznych piersi, chyba że jest w grupie ryzyka i w pierwszej linii genetycznej ma dodatnie BRCA 1 BRCA 2. Wówczas kontrole są częste i zazwyczaj u młodych osób polegają w pierwszej kolejności na USG. Od genetycznych badań są uzależnione badania mammograficzne, wkracza się z nimi wcześniej u tych kobiet. Dopiero od 50. roku życia jest program profilaktyki mammograficznej kobiet i on też się przedstawia tak, że od 50-69 pacjentki mogą robić za darmo badania w tych miejscach, które są na stronie NFZ podane. W Nowym Sączu można je wykonać w szpitalu, ośrodku Optimed i Medikor, a w Gorlicach ośrodku na ul. Słonecznej. Jeśli kobieta jest obciążona genetycznie, czyli występował rak w rodzinie lub sama kiedyś miała nowotwór, to mammografia przysługuje jej raz na rok. Jeśli w pierwszym etapie badań wyjdzie coś niepokojącego to jest kierowana do drugiego etapu badań. Niestety w Nowym Sączu nie można ich wykonać.

Młodym kobietom przysługuje bezpłatnie jedynie cytologia?

- Młodym kobietom od 25. roku życia przysługuje co trzy lata cytologia. Badanie szyjki macicy jest bezpłatne w każdej poradni ginekologicznej, która ma umowę z NFZ. Jeśli kobieta jest zarażona wirusem HIV, to takie badanie przysługuje jej raz na rok. Także od 25. roku życia jest profilaktyka raka jelita grubego, ale też u osób, u których w pierwszej linii genetycznej był nowotwór i jest polipowatość jelita grubego stwierdzona w poradni genetycznej. Mit o tym, że kolonoskopię to bardzo bolesne badanie powinien upaść, bo tego się też ludzie boją i nie kontrolują jelita grubego, a jednak ten rodzaj nowotworu u mężczyzn jest drugim z najczęściej występujących.

A nie jest bolesne?

- Po pierwsze daje się dożylnie lek, po którym pacjent wyłącza się bólowo, można również wziąć znieczulenie. Po drugie aparaty są nowszej generacji, czyli bardziej giętkie, miękkie i robi to doświadczony personel, który ma na swoim koncie setki przeprowadzonych badań. Pacjenci wypełniając ankiety po kolonoskopię piszą, że są zaskoczeni, bo myśleli, że to bardziej boli. Tak samo jest przy biopsjach piersi. Jednak przy wczesnej zmianie w piersi, wykrytej w okresie roku od ostatniego badania, jest ona często wyleczalna.

Mówimy o raku piersi, jajników, jelita grubego, płuc, a coraz częściej słyszymy także o raku skóry...

- Rak skóry jest coraz częstszym nowotworem i ma duży związek z promieniowaniem UV, mniejszą warstwą ozonowa w atmosferze i korzystaniem z solariów. Najniebezpieczniejszy jest czerniak skor y- nawet mała zmiana może dać przerzuty i doprowadzić do śmierci. Metody wykrywania polegają na oglądaniu skory - należy zwrócić uwagę na zmiany w znamieniu: asymetria, nierówne brzegi, zmiana koloru, duży rozmiar powyżej 6 mm, ewolucja czyli zmiany zachodzące w znamieniu np.: krwawienie, świąd. Łatwym badanie wspomagającym wykrywanie jest dermatoskopia, czyli oglądanie w dużym powiększeniu  danej zmiany barwnikowej. Wykonują to najczęściej dermatolodzy i w przypadkach podejrzanych kierują pacjenta do chirurga onkologa do wycięcia zmiany. Obecnie wyciąć należy całą zmianę i wysłać do badania patologicznego, nie pobiera się wycinków ze znamion.  Inne dwa nowotwory to rak podstawnokomórkowy - rośnie u osób starszych jest różowa plamka lub strupek, który nie goi się  niekiedy kilka miesięcy i lat -ten nowotwór jest miejscowo złośliwy. Trzeci rak kolczystokomórkowy podobnie jak czerniak może przerzutować, wymaga wycięcia. Obecnie w nowotworach skóry oprócz wycięcia chirurgicznego jest leczenie uzupełniające - radioterapia i chemioterapia.

Czyli jednak wbrew przekonaniu korzystanie z solarium nawet od czasu do czasu nie jest wskazane?

- Korzystanie z solarium i częste opalanie powodujące poparzenia zwiększa ryzyko raka skóry szczególnie u ludzi z jasną karnacją. Każdy onkolog powie , że powinien być zakaz korzystania z solariów (obecnie chyba dotyczy to osób małoletnich), a w okresie wakacji, dużego nasłonecznienia wskazane jest korzystanie z kremów z filtrem UV najlepiej zakupionych w aptekach.

Dlaczego wybrała Pani onkologię i bycie specjalistą w dziedzinie nowotworów?

- Zawsze chciałam być chirurgiem, co dla kobiety w tamtych czasach było niedostępne i mało kobiet wybierało taki kierunek. Kiedy jeździłam na kursy, staże to na sali było wielu mężczyzn i byłam takim rodzynkiem. Ale to mi się podobało. Ten zawód musi odpowiadać pewnym cechom charakteru: trzeba być decyzyjnym, pewnym siebie, wiedzieć co się chce zrobić. Uczy również pokory, bo czasami coś nam nie wychodzi. Możliwe, że zainspirowało mnie to, iż zarówno na egzaminie kończącym I, jak i II stopnień studiów wylosowałam pytania dotyczące raka. Na pierwszym był to rak piersi, na drugim rak żołądka. Potem stwierdziłam, że tematyka raka cały czas koło mnie jest i tak to się zaczęło. Karierę rozpoczynałam w szpitalu w Nowym Sączem, a obecnie pracuję w szpitalu w Gorlicach.

Lista specjalistów refundowanych przez NFZ - tylko w "Dobrym Tygodniku Sądeckim"

- kliknij i pobierz:

 

TRADYCJATEXT

1 comment

  1. Gość 16 Luty, 2018 at 18:16 Odpowiedz

    Moja mama ma raka nerki z przezutami…lekarze nie chca Jej leczyc..zaczelysmy same leczenie ekstraktami konopnymi CBD +CBDA 6% kupionymi na konopiafarmacja pl …czekamy na efekty…na pewno poprawil sie Jej apetyt…na pewno jest silniejsza i bardziej chetna do zycia…takiej checi Jej bardzo brakowalo…na pewno Ja nic nie boli…czasem jakies delikatne kolki ktore same ustepuja….Wierze w te ekstrakty i mame…na pewno damy rade…

Wypowiedz się w tej sprawie