Dramat na stokach Przehyby. Na ratunek ciężko rannemu rowerzyście pospieszyło GOPR i śmigłowiec LPR

W sobotę po godzinie 17. jeden z rowerzystów, którzy zjeżdżali z Przehyby w stronę Gabonia, zaalarmował ratowników Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, że mężczyzna jadący jako pierwszy nie dojechał na umówione miejsce spotkania i nie ma z nim kontaktu. Nie odbierał telefonu. Pozostali rowerzyści prosili o pomoc obawiając się, że kolega uległ wypadkowi.

Na miejsce oddelegowano grupę ratowników GOPR z Piwnicznej, tymczasem dyżurny zbierał dalsze informacje mogące pomóc w akcji i próbował skontaktować się z zaginionym.

"Po kilku próbach udało  się dodzwonić do poszkodowanego, który zgłosił, że uległ wypadkowi. Jego wypowiedź była mocno splątana, jednak po krótkim czasie udało się ustalić jego położenie. Informacja ta została przekazana do zespołu wyjazdowego, który po dotarciu na miejsce i zabezpieczeniu rannego z wielonarządowymi urazami podjął decyzję o konieczności użycia technik linowych do transportu z trudnodostepnego miejsca. Na miejsce zadysponowano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego" - relacjonują goprowcy.

Równocześnie ze stacji centralnej wyjechali na pomoc rannemu kolejni ratownicy. Piewszej pomocy udzielił Zespół Ratownictwa Medycznego. Niestety po dotarciu na miejsce załogi śmigłowca, okazało się, że nie ma możliwości podebrania rannego człowieka techniką długiej liny. Zapadła więc decyzja o transporcie poszkodowanego do drogi. Udało się. Rowerzysta został przetransportowany na lądowisko na Przehybie. Stamtąd śmigłowiec zabrał go do szpitala w Krakowie.

Akcja zakończyła się około godz. 23.

- Rowerzysta wypadł na jednym z zakrętów i poleciał w przepaść z dużym impetem. Dosłownie godzinę wcześniej zjeżdżałem tam i widziałem tę grupkę szosowców jak rozpoczynali podjazd. Uważajmy proszę na tym zjeździe, gdyż bardzo łatwo tam przedobrzyć... Uważajmy zresztą wszędzie i oby każdy z nas wracał w jednym kawałku z każdej rozpoczętej wycieczki - komentuje pan Michał, nasz Czytelnik, pasjonat wpraw rowerowych.

 

zdjęcia: grupa krynicka GOPR

 

WIŚNIOWSKI3

2 comments

  1. Sądeczok 17 Czerwiec, 2018 at 12:27 Odpowiedz

    A czy nie zapomniano przypadkiem o załodze ambulansu, którą jako pierwsza wdrożyła procedury medyczne przy poszkodowanym? Bo w artykule mowa tylko o GOPR i LPR, ale na zdjęciu jest tez karetka pogotowia ratunkowego.

Wypowiedz się w tej sprawie