W Muszynie, przed budynkiem dworca kolejowego politycy z partii Razem apelowali o więcej połączeń kolejowych z Krakowa do Budapesztu przez Nowy Sącz, Muszynę i Koszyce i o załatanie „dziur” w rozkładach jazdy pociągów.
Na konferencję prasową zaprosili dziennikarzy Aleksandra Owca, współprzewodnicząca partii Razem, poseł Maciej Konieczny, Konrad Nülken i Antoni Chwastek.
– Jeżeli ktoś chce się wybrać w obecnym czasie z Krakowa do Budapesztu, to ma do dyspozycji tylko dwa bezpośrednie pociągi, oferujące w sumie około 200 miejsc siedzących. Ministerstwo Infrastruktury ciągle hamuje inicjatywy odpowiednich ministerstw w Słowacji i na Węgrzech wprowadzenia bezpośrednich połączeń z Krakowa przez Muszynę i Koszyc do Budapesztu, zasłaniając się tym, że najpierw należy dokończyć budowy nowej linii kolejowej „Podłęże – Piekiełko” oraz modernizację linii kolejowej nr 104 – mówił Konrad Nülken.
– Wieloletnie hamowanie wprowadzenia bezpośrednich połączeń z Krakowa do Budapesztu przez Muszynę, zarówno podczas rządów PiS jak i obecnie, jest po prostu żałosne. Jesteśmy za tym, żeby jeszcze w 2026 lub 2027 roku wprowadzać dwie bezpośrednie pary pociągów relacji Kraków – Muszyna – Budapeszt, jedną tylko do Koszyc i jeszcze jedną Z Krakowa przez Bielsko-Biała do Budapesztu. Polityka transportowa nie powinna się skończyć na rozszerzeniu oferty połączeń na Węgry – dodał Maciej Konieczny.
Aleksandra Owca zapowiedziała, że organizatorzy konferencji zwrócą się z apelem do marszałków woj. podkarpackiego i woj. małopolskiego o zwiększenie współpracy z organizatorem transportu po słowackiej stronie w celu uruchomienia codziennych transgranicznych połączeń regionalnych relacji Krynica Zdrój – Poprad/Prešov i Sanok – Humenné.
– Apel został wystosowany również do Dyrektora spółki EUWT Tatry. Mamy nadzieję, że wszystkie odpowiedzialne podmioty, zarówno po stronie polskiej jak i po stronie słowackiej, podejmą działania zmierzające do rozszerzenia przewozów regionalnych transgranicznych – stwierdziła.
Antoni Chwastek zwrócił natomiast uwagę na „dziury” w rozkładzie jazdy pociągów w naszym regionie.
– Obecnie w dniu roboczym (według nowego rozkładu jazdy z września 2025) z Muszyny do Tarnowa w ciągu doby odjeżdża 10 pociągów, w tym trzy pociągi dalekobieżne obsługiwane przez PKP IC. W godzinach porannych mamy trzy połączenia, natomiast w najbardziej rzuca się w oczy „dziura w rozkładzie” między odjazdami o 9:15, a 13:09. Pomiędzy nimi mamy tylko jeden pociąg dalekobieżny w kierunku Tarnowa o godz. 11:50. Przez prawie 4 godziny nie ma żadnego pociągu regionalnego z Muszyny do Tarnowa. Podobna sytuacja ma miejsce wieczorem, gdzie ostatni pociąg regio odjeżdża o 17:51. Jeszcze gorsza sytuacja jest w przypadku pociągów z Krynicy gdzie w ciągu dnia mamy tylko siedem kursów z czego 3 z nich to pociągi dalekobieżne – wyliczał.
– Oferta dalekobieżna nie powinna uzupełniać oferty regionalnej. Sądecczyzna to region, w którym mieszka ok. 200 tys. ludzi a w dodatku jest to region turystyczny. Proponujemy wprowadzenie większej ilości kursów zarówno z Muszyny w kierunku Tarnowa, najlepiej w takcie godzinnym – 16 par pociągów od godz. 5 do 20 z Muszyny, z czego co drugi z nich wydłużony do Krynicy. Pozwoli to uzupełnić obecne „dziury” w rozkładzie jazdy, a także zapewnić skomunikowania z pociągami międzynarodowymi jadącymi w kierunku Słowacji – dodał Chwastek.
Czytaj też:
Arkadiusz Aleksander: na razie możemy mówić o sukcesie jednej imprezy











































































































































































































