Nowy Sącz: muzeum szykuje się do przeprowadzki

Już za rok Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu może przeprowadzić się do budynku przy ul. Jagiellońskiej 56. Będzie tam przeniesiona ekspozycja kolekcji ikon i obrazy znanego sądeckiego malarza Bolesława Barbackiego. 

wsb3

O tym, że Muzeum wyprowadzi się z Domu Gotyckiego, postanowiono w zeszłym roku, kiedy Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego przekazał fundusze na kupno budynku.

Nowa siedziba to szansa na rozwój muzeum, motywacja do tego, żeby wykreować nową wizję instytucji: wzbogacić program wydarzeń, ofertę edukacyjną i sposób promocji cennych zbiorów, które są w jej posiadaniu mówi Leszek Zegzda, członek Zarządu Województwa Małopolskiego.

Liczę, że już w pierwszym kwartale 2018 roku Muzeum będziemy mogli otworzyć nową siedzibę Muzeum Okręgowego – dodaje.

Inwestycja jest konieczna, ponieważ po przekazaniu prawnemu właścicielowi nieruchomości – Gminie Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie – bożnicy, w której mieściła się dotychczas Galeria Dawna Synagoga oraz magazyn dzieł sztuki, muzeum straciło największą przestrzeń wystawienniczą.

Obecnie cała administracja Muzeum mieści się w Miasteczku Galicyjskim oraz Domu Gotyckim, który może być przez Muzeum użytkowany jeszcze tylko do 2023 roku.

Nowa siedziba jest odpowiednia, aby można było tam umieścić biura i magazyny, a także prowadzić działalność wystawienniczą. Swoje miejsce znajdzie tam jedna z najpiękniejszych w Polsce kolekcja ikon.

W sali wystawienniczej zawisną również dzieła Bolesława Barbackiego.

Bolesław Barbacki był uczniem Antoniego Broszkiewicza, który uczył przyszłych artystów rysunku. Był zaangażowany w działalność Domu Robotniczego przy ul. Zygmuntowskiej, wspierał środowisko kolejarskie, robotnicze – mówi Beata Wierzbicka z działu historii Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu.

Obrazy i eksponaty zostaną pokazane na wystawie w ostatnim kwartale 2018 r.

Największe wystawy zmienne, głównie z obszaru historii sztuki, wymagają powierzchni od 150 do 200 metrów kwadratowych. Stałe ekspozycje (m.in. galeria malarstwa wybitnego sądeckiego artysty Bolesława Barbackiego i wystawa historyczna przedstawiająca dzieje Nowego Sącza i regionu) zajęłyby 120-150 m kw.

Na urządzenie pracowni naukowo-badawczych oraz sal, w których będą się odbywać warsztaty i lekcje muzealne, a także biur administracyjnych niezbędna jest powierzchnia 300-350 m kw.

Do nowego magazynu (ok. 350 m kw.), wyposażonego w nowoczesne systemy zabezpieczania zbiorów i monitorujące warunki klimatyczne przeniesione zostaną wszystkie dzieła sztuki zdeponowane dotychczas w Galerii Dawna Synagoga oraz część eksponatów z innych oddziałów muzeum.

Wpisany do rejestru zabytków trzykondygnacyjny budynek przy ul. Jagiellońskiej 56 był m.in. siedzibą Banku Emisyjnego, a po 1945 Narodowego Banku Polskiego. Poprzednim jego właścicielem był Bank Zachodni WBK. Gmach ma łącznie 1266 m. kw. powierzchni użytkowej.

 

Urząd Marszałkowski niedawno przekazał także fundusze na remont m.in. sądeckiego skansenu, o czym pisaliśmy: https://www.dts24.pl/wypieknieja-zabytki-ziemi-sadeckiej/

Fot. Wikipedia. 

TUKAN
Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zamiast wzruszającego wstępu

Jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz

10 lat temu (słownie dziesięć) 30 września ukazał się pierwszy numer „Dobrego Tygodnika Sądeckiego” (zwanego dalej DTS). Z tej okazji dokładnie 10 lat później oddajemy do rąk Czytelników nową odsłonę naszego portalu dts24.pl.

A wracając do jubileuszu, po długiej i burzliwej naradzie nie doszliśmy jednak do porozumienia – cieszyć się czy martwić z tego powodu? Cieszyć, bo to zawsze miło dojść do jakiegoś punktu. Martwić, bo choć wytrwali w marszu, to jednak jesteśmy starsi o dekadę.

Świętowanie jubileuszy pachnie naftaliną starej szafy, a już na pewno muzealną ekspozycją. A do muzeum jeszcze nam niespieszno. To już na cmentarz było zdecydowanie bliżej, wszak jakiś czas temu w konkurencyjnych mediach ukazały się dwa nasze nekrologi. I jak tu nie wierzyć w mądrości ludowe? Mówią, że umarłeś? Wróży ci to długie życie. O tych nekrologach DTS to byśmy już nawet nie pamiętali, ale Jerzy Wideł przypomniał na 27 stronie. Wiadomo, Wideł mieszka najbliżej cmentarza i pasjami czytuje nekrologi.

Zatem jubileusz bierzemy z marszu, bez ckliwych przemówień, ronienia łzy, ani też bez zbędnego zadęcia. Ot, pogrzebaliśmy trochę w starych zdjęciach, pofatygowaliśmy się sprawdzić co słychać u kilku bohaterów tekstów z tamtego 30 września i w zasadzie tyle. No dobrze, poprosiliśmy jeszcze prasoznawców i speców od mediów o krótki wykład, jak to jest z tą prasą lokalną (str. 14-15). Wychodzi na to, że ciągle nieźle. Przedwczesne również okazały się pogłoski o rychłej śmierci papieru jako nośnika różnych treści. DTS oczywiście nie upiera się, że wersja papierowa gazety jest nieśmiertelna i oddamy nie za nią życia. Wszak coraz więcej naszych czytelników wybiera niepapierową wersję gazety. Papier to jednak papier – prestiż i elegancja. A w internecie każdy stragan z jarzynami ma dzisiaj swoją stronę (z całym szacunkiem dla warzyw, powinno się je zjadać trzy razy dziennie).

Trendy są zresztą lekko odwrotne, a przecież wiadomo, że dziś wszelkie trendy wyznacza Facebook. No więc Facebook jakiś czas temu uznał, że dla swoich najlepszych klientów stworzy ekskluzywny, bezpłatny magazyn „Grow”. No, bo papier to prestiż (chyba już wspominaliśmy), a nie byle post na osi czasu. DTS identycznie – dla naszych najlepszych na świecie Czytelników tworzymy ekskluzywny, bezpłatny magazyn. Bo chcemy, żebyście poczuli się docenieni. Czy to nie jest piękne – wcale nie musicie być najlepszymi biznesowymi partnerami Marka Zuckerberga, by ktoś wyłącznie z myślą o Was tworzył ciekawe treści.

No i to by chyba było na tyle, jeśli chodzi o 10-lecie ukazania się pierwszego numeru DTS. Tyle się przez te lata wydarzyło ciekawych rzeczy (najważniejsze przypominamy na str. 16), ale przecież nie będziemy się tu wzruszać minionymi dokonaniami. Wyznajemy raczej starą piłkarską zasadę „Jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz”. I cóż z tego, że wygrałeś już 100 meczów. Najważniejsze jest to, czy masz plan, jak wygrać dziesięć i dwadzieścia następnych. Nasze głowy pełne są pomysłów na najbliższe tygodnie i miesiące, potrzebujemy tylko sprzyjających warunków, aby je zrealizować. No i co mamy teraz napisać, że czasy są ciężkie, a przyszłość niepewna. Tyle to wiemy, przecież wszyscy mają pod górkę. A kto akurat ma z górki, też musi uważać, żeby się za mocno nie rozpędzić, bo potem wielkość guza jaki można sobie nabić jest wprost proporcjonalna do osiągniętego rozpędu.

Cieszymy się, że możemy robić dla Was coś ciekawego i pożytecznego. Od 10 lat napędzamy się naszym wrodzonym optymizmem, na równi zresztą jak reklamami, które na naszych łamach zamieszczacie. No i tu trafiamy na błędne koło filozoficznie – nie byłoby tak wielu Reklamodawców, gdyby DTS nie miał tak wielu Czytelników. Nie byłoby tak licznych Czytelników, gdyby Reklamodawcy nie utrzymywali gazety na zadowalającym wszystkich poziomie. Prawda, jaka piękna puenta?

Oczywiście chcielibyśmy Was wszystkich uścisnąć z okazji urodzin, ale pamiętamy, że trzeba zachować dystans społeczny. Nie znaczy to wcale, że podchodzimy do tego wszystkiego z dystansem. Wręcz przeciwnie. Wzruszamy się!

Redakcja DTS

Przeczytaj jubileuszowe wydanie „Dobrego Tygodnika Sądeckiego”: