Sądeccy rodzice dzieci niepełnosprawnych protestowali pod siedzibą rządu. Spotyka nas mur obojętności - komentują

Sądeczanin Jakub Owsianka, ojciec niepełnosprawnego chłopca wziął udział w proteście pod siedzibą Rady Ministrów w Warszawie. Razem z innymi rodzicami niepełnosprawnych dzieciaków apelował o podniesienie zasiłku pielęgnacyjnego (zasiłek ten wynosi dziś 153 zł) oraz renty socjalnej (742 zł). Reakcję polityków określa z rozgoryczeniem: mur obojętności.

- Znowu spotkał nas ten sam mur obojętności. Niezależnie bowiem kto sprawuje władzę, niepełnosprawni są ważni tylko dla opozycji i podczas kampanii wyborczej, gdzie liczą się wraz z rodzinami jako duży elektorat, którego łatwo omamić obietnicami, jak okazuje się bez pokrycia - uważa tato niepełnosprawnego Piotrka.

BOCHENSKI

Jakub Owsianka zwrócił się do posłów Prawa i Sprawiedliwości z Nowego Sącza - Jana Dudy, Arkadiusza Mularczyka, Piotra Naimskiego, Józefa Leśniaka a także Elżbiety Borowskiej Zielińskiej z partii Kukiz'15 z pismem przedstawiającym trudną sytuację niepełnosprawnych oraz ich rodzin. Na koniec zadał pytanie: "Jakie podejmie Pan/Pani działania w celu poprawy sytuacji materialnej osób niepełnosprawnych?".

- Starałem się przekazać pisma osobiście, umawiając się na dyżury poselskie. Posłowie umawiali się na spotkania, poza posłem Leśniakiem, który chyba zapomniał, kim jest poseł i kogo reprezentuje. Stwierdził, że rzadko bywa w Nowym Sączu. Wykazuje jednak zainteresowanie osobami niepełnosprawnymi, gdyż pojawił się na pięć minut w Krakowie podczas konsultacji regionalnych programu „Za życiem”. Po przywitaniu gości i zrobieniu pamiątkowych zdjęć, jego zainteresowanie nagle się skończyło, wyszedł i już nie wrócił - opowiada Jakub Owsianka. Od posłów Jana Dudy i Piotra Naimskiego otrzymał bardzo ogólne odpowiedzi.

- Pozostali od wiosny milczą do dziś... - skarży się pan Jakub.

Od 11 lat zasiłek pielęgnacyjny dla osób niepełnosprawnych wynosi niezmiennie 153 zł a renta socjalna 742 zł. 

- Była kampania, były obietnice i nadzieje na poprawę sytuacji materialnej rodzin opiekujących się niepełnosprawnymi. Minęły dwa lata „dobrej zmiany” i choć nadzieja wciąż jest, bo ona podobno umiera ostatnia, to sądząc po działaniach ekipy rządzącej, wymiernych rezultatów nie dostrzeżemy w tej kadencji - stwierdza Jakub Owsianka.

Jeszcze za rządów Platformy Obywatelskiej miały miejsce protesty rodziców niepełnosprawnych dzieci, które wspierali przedstawiciele ówczesnej opozycji.

- Przedstawiciele partii obecnie rządzącej mocno deklarowali swoje poparcie i zmianę sytuacji osób niepełnosprawnych wraz ze swym dojściem do władzy. Mocno wspierały środowisko niepełnosprawnych panie Elżbieta Rafalska i Beata Mazurek, szczególnie podczas protestów w Warszawie. Pierwsza z nich została ministrem i mogłaby wcielić swoje niegdysiejsze zapewnienia o wspieraniu niepełnosprawnych w czyn. Jakby o tym zapomniała - mówi rozgoryczony Jakub Owsianka i przypomina, że prezes Jarosław Kaczyński, będąc w Nowym Sączu podczas kampanii wyborczej zapewniał, że sytuacja dzieci niepełnosprawnych i ich rodzin ulegnie poprawie.

- Zmienimy to, tego wymaga humanitaryzm - mówił wówczas Kaczyński.

- Z przykrością możemy stwierdzić, że obietnice polityków, niezależnie jakiej opcji, składane publicznie w walce o władzę, mają jedynie propagandowe znaczenie. A przecież władza powinna być dla ludzi, dbać o nich, szczególnie tych najbardziej potrzebujących i niesamodzielnych - zauważa Owsianka. Rozgoryczony komentuje, że naiwnością jest liczenie na pomoc parlamentarzystów.

- Posłowie obecnie rządzącej opcji, za życiem opowiadają się, owszem, szczególnie nienarodzonych chorych dzieci, najczęściej w świetle kamer. Tam demonstrują swoją troskę i zaangażowanie, pięknymi słowami dyskredytując politycznych oponentów. Szkoda tylko, że nie starcza im wyobraźni i dalekowzrocznego myślenia, że chore niepełnosprawne dziecko staje się dorosłym niepełnosprawnym…

Rodzic niepełnosprawnego dziecka, który rezygnuje z pracy może otrzymywać tzw. świadczenie pielęgnacyjne w wysokości 1400 złotych miesięcznie jako rekompensatę za utracony zarobek.

- Taka kwota ma wystarczyć na utrzymanie rodzica i niepełnosprawnego dziecka? - pyta Owsianka.

Dziecko dorasta i staje się dorosłą osobą niepełnosprawną. Otrzymuje wtedy rentę socjalną w wysokości 741,35 zł miesięcznie.

- Można zatem zadać retoryczne pytanie: Czy Wam politykom nie jest tak po prostu głupio? Walczycie Państwo w Sejmie o życie, ale nie pomagacie tym, którzy już żyją i to w coraz trudniejszych warunkach… Rodzice niepełnosprawnych dzieci, bez wielkich słów i medialnej otoczki opowiadają się za życiem każdego dnia. Pomóżcie im i w końcu popatrzcie nie tylko na siebie i swoje partyjne interesy, ale na potrzebującego człowieka, bo prezesem, posłem, ministrem, premierem się bywa, a człowiekiem się jest - podsumowuje Jakub Owsianka.

Czytaj również: 

Nowy Sącz: powstała fundacja dla chorych na rybią łuskę

Jakub Owsianka: wszystko z miłości do syna 

Fot. Z arch. J. Owsianki. 

WIŚNIAMAŁALIP

Wypowiedz się w tej sprawie