Krzysztof Pawłowski apeluje o ratowanie Miasteczka Multimedialnego

Twórca nowosądeckiej Wyższej Szkoły Biznesu - dr Krzysztof Pawłowski, dzięki któremu zbudowano Park Technologiczny zwany również "Miasteczkiem Multimedialnym", wystosował do absolwentów uczelni apel, w którym prosi o pomoc w ratowaniu obiektu.

"Czas nie stoi w miejscu a unikalne wyposażenie (w tym duża serwerownia i laboratoria medialne ) nieużywane tracą z każdym miesiącem na wartości. Nie mam obecnie żadnego wpływu na podejmowane przez Syndyka decyzje, uznałem  jednak że jedyną rzeczą, którą mogę zrobić, to zwrócić się do Was - swoich Absolwentów. Może macie jakieś pomysły , kontakty. Może podpowiecie co należałoby zrobić." - pisze Krzysztof Pawłowski.

TLENOTERAPIA

10 lat temu ówczesny rektor WSB-NLU  realizował wraz z grupą pasjonatów projekt, którego owocem jest potężny gmach MMC Brainville. Dziś firma zarządzająca obiektem jest w stanie upadłości.

"Świadomie nie dyskutuję o tym kto doprowadził do obecnej sytuacji, bo obecnie najważniejsze jest aby nie zmarnować tego, co zostało zbudowane . Jednym z najciekawszych pomysłów jest projekt umieszczenia w Parku tworzonego obecnie państwowego Biura Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców" - czytamy w apelu Krzysztofa Pawłowskiego, który poleca przyłączenie się do społecznościowej strony internetowej  skupiającej zwolenników tej inicjatywy. Zainteresowanych zapraszamy na profil "Czas na prowincję".

Pomysł popierają sądeccy przedsiębiorcy m.in. Ryszarad Florek, Ryszard Fryc, Andrzej Wiśniowski, Zygmunt Berdychowski...

Historia zatoczyłaby koło... myślę o eksperymencie sądeckim, z którego kiedyś Nowy Sącz zasłynął i który może w nieco innym wymiarze dokonać się teraz, dzięki ulokowaniu biura rzecznika przedsiębiorców właśnie tutaj - powiedział w rozmowie z Dobrym Tygodnikiem Sądeckim  biznesmen Ryszard Fryc. - Ulokowanie tej instytucji w Brainville to świetny pomysł. Serce boli, gdy patrzę na ten obiekt, który ma ogromny potencjał i powinien służyć ważnym dla regionu i kraju celom.

Wiążącą deklarację poparcia dla inicjatywy złożył też cały zarząd firmy Wiśniowski na czele z Andrzejem Wiśniowskim, twórcą potęgi największego producenta bram garażowych, przemysłowych i systemów ogrodzeniowych w Polsce.

Każda inicjatywa zmierzająca do demonopolizacji Warszawy w sprawie umiejscowienia tego typu instytucji jest cenna i podpisuję się pod nią z pełnym przekonaniem, że powinien to uczynić każdy rozumny człowiek - powiedział Zygmunt Berdychowski, organizator Forum Ekonomicznego w Krynicy Zdroju.

W Nowym Sączu bije serce polskiego biznesu, na Sądecczyźnie odbywa się największe w naszej części Europy Forum Ekonomiczne, tutaj jest największe w kraju skupisko milionerów - mówi Jacek Powałka, jeden wychowanków nowosądeckiej "kuźni" kadr zarządzających jaką stała się przed laty Wyższa Szkoła Biznesu  - Ten region ma coś, co mogę określić jako kod DNA przedsiębiorczości albo kwintesencję kodu na sukces: wszystko jest tutaj pod górkę, dosłownie i w przenośni. Trudny dojazd, odebrana ranga miasta, które kiedyś było stolicą województwa, dramatyczna komunikacja... A mimo to region się dynamicznie rozwija.  I jeszcze jeden bardzo ważny argument: kogo pytać, z kim konsultować ważne dla polskich przedsiębiorców regulacje, jak nie z grupą milionerów, którzy w tym miejscu mając tak pod górkę osiągnęli takie sukcesy. W każdej chwili można z nimi zorganizować warsztaty, z ich udziałem szukać najlepszych rozwiązań. Oni tutaj się spotykają, tutaj chodzą na piwo... Zebrać ich razem w innym miejscu na świecie graniczyłoby z cudem, a tutaj to realne - przekonuje Jacek Powałka.

Posłowie partii rządzącej - niestety również ci wybrani przez sądeczan - nie poparli  pomysłu Klubu Jagiellońskiego, ale jak mówią jego przedstawiciele -  nie składają w tym temacie broni.

Posłowie PiS wybrani w naszym regionie nie zgodzili się, aby biuro rzecznika przedsiębiorców było w Nowym Sączu

 

fot. arch. dts24

TRADYCJATEXT

1 comment

  1. Joanna 27 Styczeń, 2018 at 18:56 Odpowiedz

    No, to szkoda, że celowo nie dyskutuje Pan o przyczynach upadku. Akurat mnie to zastanawia i ciekawi. Skoro stoi tam mocny sprzęt, który miał służyć tworzeniu zaawansowanych projektów multimedialnych, to zróbcie, choćby tymczasowo, kopalnię kryptowalut. Niby coraz mniej opłacalny interes ale skoro sprzęt stoi i się kurzy? Zawsze to parę groszy.

Wypowiedz się w tej sprawie

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w Polityce prywatności oraz regulaminem, dostępnymi na stronie internetowej.