Winny biznes Ryszarda Fryca: jest koncesja na trunek z Paściej Góry

Mamy koncesję! Już w grudniu pojawią się w sprzedaży wina z Winnicy Fritz – ogłosił wczoraj sądecki przedsiębiorca Ryszard Fryc. Owoce na trunek dojrzewają na słonecznym południowo – zachodnim stoku Paściej Góry w Chełmcu. Z widokiem na Nowy Sącz. Troskliwym okiem doglądają ich Bożena i Ryszard Frycowie, a w pracach ogrodniczych pomagają podopieczni Fundacji Mada.

Pierwszym  biznesem Ryszarda Fryca było przygrywanie na weselach i sylwestrach na akordeonie. Miał wówczas kilkanaście lat. Później skończył Szkołę Chorążych Pożarnictwa w Poznaniu i został dowódcą plutonu. Kochał tę robotę, ale w 1989 roku, który przyniósł polskim przedsiębiorcom dużo dobrego, postanowił skorzystać z okoliczności i założył sieć kantorów „Borys”. Walutowy biznes zapracował na to, że Ryszard Fryc został inwestorem i założycielem sądeckiej firmy Optimus.  Jego "dzieckiem" było też pierwsze lokalne sądeckie radio - Echo. Po przygodzie z radiem oddał swój talent ośrodkom narciarskim Ryterski Raj i Śnieżnica. Inwestuje do dziś. Między innymi w nieruchomości. Jest współwłaścicielem zakopiańskich hoteli Nosal*** i Paryski****. Ekologiczną winnicę na Paściej Górze założył w 2009 roku.

Prezydent w tekście

- Jak twierdzą znawcy winiarstwa - 75% sukcesu w uprawie winorośli to terroir, czyli ziemia i mikroklimat siedliska. Zaprosiliśmy do nas specjalistów z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. Uznali że nasza ziemia posiada wyjątkowo korzystne składniki dla uprawy winorośli, a rośliny potwierdziły tę ocenę bujnie rozrastając się i owocując. Południowo-zachodnia wystawa stoków zapewnia nam dobre nasłonecznienie, a wyższe położenie zabezpiecza przed zastoiskami  mrozowymi. Inspiracją i nauką były dla nas wizyty w winnicach włoskich, francuskich, portugalskich i węgierskich, a także naszych polskich - na Podkarpaciu. W ten sposób z miłośnika boskiego napoju i degustatora, przeistoczyłem się w kontynuatora starej rodzinnej tradycji  - opowiada Ryszard Fryc.

Na dwudziestu arach ziemi rośnie ponad tysiąc krzewów winorośli. Są to odmiany dobrze znoszące kapryśny polski klimat i odporne na choroby.

- Niewielka powierzchnia winnicy ma swoje zalety, można o nią zadbać jak o rodzinę, obdarzyć sercem i miłością. Ograniczyliśmy do minimum stosowanie chemii. Choroby i szkodniki zwalczamy metodami naturalnymi. Stosujemy opryski z ziół kompostowanych, zalewanych deszczówką. Wszystko dzieje się jak w relacjach rodzinnych: prawda, otwartość, staranie i cierpliwość – uśmiecha się właściciel winnicy.

Prywatnie on i jego żona Bożena są rodzicami czterech dorosłych synów. Jeden z nich – Maciek jest autystykiem, więc do kolekcji życiowych dzieł rodziny Fryców wiele lat temu, niedługo po urodzinach Maćka dołączyła Fundacja Mada dedykowana wszystkim, którym przyszło mierzyć się z problemem autyzmu. W ramach Ogrodniczych Warsztatów Terapii Zajęciowej podopieczni  fundacji uczestniczą we wszystkich pracach związanych z pielęgnacją winorośli oraz przy zbiorach.

W  przydomowym gospodarstwie Bożeny i Ryszarda Fryców rosną nie tylko krzewy winorośli. Jest też pigwowiec japoński,  dereniowy gaj, wiśnie, krzewy porzeczek, malin i czarnego bzu, róże, hibiskusy, jaśmin i cały zestaw ziół leczniczych.

- Naszą specjalnością, obok win, są nalewki: dereniówka, pigwówka, wiśniówka, czarnobzówka, miętówka oraz lecznicza nalewka z 60 ziół – wylicza gospodarz. - Rozpoczęliśmy już starania o koncesję na produkcję i sprzedaż nalewek...

Skąd pomysł na "winne" życie?  Z rodzinnych korzeni. Przodkowie Ryszarda Fryca nosili nazwisko Fritz i w XVIII wieku przybyli do Polski z austriackiego Tyrolu słynącego z bogatych tradycji uprawy winorośli. Antoni Fritz był głównym ekonomem na włościach starosądeckich sióstr klarysek. Rodzina gospodarzyła na 18-hektarowej "frycówce” i jako pierwsza w regionie postawiła murowany dwór (obecna zajezdnia w Starym Gaju). Dość szybko przybysze z Tyrolu poczuli się Polakami i skorygowali brzmienie nazwiska na: Fryc. Aby upamiętnić rodową historię gospodarz winnicy nazwał ją tak, jak nazwisko jego pradziadów brzmiało w oryginale.

O koncesję starał się bardzo długo.

- Formalności jest dużo i trzeba było poświęcić tej sprawie sporo czasu. Nie jest łatwo uzyskać zezwolenie na produkcję i sprzedaż wina w Polsce. Koszty uruchomienia winnicy też są niemałe. Reasumując to uczciwie trzeba przyznać, że nie jest to łatwy biznes, ale jeżeli jest pasja, cierpliwość i determinacja to ze wszystkim można sobie poradzić – mówi przedsiębiorca.

Wino z owoców dojrzewających na Paściej Górze będzie można kupić tam gdzie powstaje - czyli w Winnicy Fritz.

- Uruchomimy też punkt sprzedaży w Nowym Sączu, w Krakowie i Warszawie. Będzie można go też kosztować w Restauracji Willa Poprad w Rytrze, oraz w Zakopanem - w Hotelu Nosal i Hotelu Paryskim – dodaje Ryszard Fryc.


WINA z WINNICY FRITZ

AUREUS - białe wytrawne - kupaż 4 szczepów; Johaniter, Seyval Blanc, Solaris, Muskat Odesski.

ROUSEUS - różowe wytrawne  - kupaż 3 szczepów; Swenson Red, Nero, Muscat Bleu.

PURPUREUS -  czerwone wytrawne - kupaż 3 szczepów; Regent, Rondo, Cabernet Cortis.

RUBINUS - czerwone likierowe - kupaż trzech szczepów; Regent, Marechal Foch, Cabernet Cortis.

TRADYCJATEXT

Wypowiedz się w tej sprawie