Jedni pomagają, inni zniechęcają do pomocy. Narzeczona Wojtka - "Łyżwy" dementuje plotki

25-letni Wojtek używający pseudonimu "Łyżwa" jest znany w okolicach Nowego Sącza w środowisku motocyklistów - bo motocykle to jego pasja i miłośników tatuażu - bo sam jest mistrzem tatuażu. Kiedy 18 sierpnia w Trzetrzewinie uległ tragicznemu wypadkowi, odzew jego przyjaciół był błyskawiczny. Zorganizowali szereg akcji mających na celu zebranie pieniędzy na rehabilitację Wojtka. W akcję pomocy włączyło się tysiące ludzi. Jednak nie wszyscy zareagowali empatią i chęcią niesienia pomocy młodemu człowiekowi, którego czeka wiele lat żmudnej rehabilitacji.

- Pojawiły się też osoby, które namawiają innych, aby nie brali udziału w organizowanych przez nas imprezach, na których zbieramy pieniążki na rehabilitację Wojtka - pisze do redakcji DTS  Natalia, narzeczona motocyklisty.

Jak wyjaśnia - ktoś rozpuścił plotkę, że Wojtek nie był ubezpieczony i z własnej winy nie ma pieniędzy na pokrycie kosztów leczenia. - To nie prawda - dementuje Natalia. Jej narzeczony legalnie pracuje w sądeckim studio tatuażu i ma ubezpieczenie zdrowotne, które gwarantuje nieodpłatny pobyt w szpitalu i pokrycie kosztów kilku bardzo trudnych operacji.

- Wszystkie zbiórki są po to, aby zapewnić fundusze na rehabilitację Wojtka, kiedy już wyjdzie ze szpitala. Dlaczego? Bo gdybyśmy chcieli liczyć wyłącznie na rehabilitację refundowaną przez NFZ, trzeba byłoby czekać w kolejkach, które trwają kilka miesięcy. Wojtek nie może czekać... Dlatego zbieramy na prywatną rehabilitację, której koszt jest bardzo wysoki. Chodzi nawet o kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie - wyjaśnia narzeczona "Łyżwy".

Dziewczyna stara się na bieżąco informować wszystkich o stanie zdrowia tatuażysty.

Wojtek z dnia na dzień robi postępy. Poznaje wszystkich, spełnia polecenia. Dziś nawet mnie pogłaskał po głowie. Respirator ma nadal podłączony ze względu na zapalenie płuc, ale może niedługo da sobie radę bez respiratora. Wierzymy! Neurologicznie nadal nie można nic stwierdzić. Na to trzeba trochę więcej czasu...- pisała w niedzielę, 16 września.

Okazja aby pomóc Wojtkowi będzie już w najbliższą niedzielę. W Jazowsku odbędzie się kiermasz, o którym pisaliśmy TUTAJ. Przy okazji kosztowania pysznych potraw i deserów, będzie można wziąć udział w zbiórce funduszy. Wydarzenie rozpocznie się o godzinie 12.

Przygotowano różne atrakcje towarzyszące. O godzinie 14. odbędzie się pokaz zawodników MMA Halny Nowy Sącz oraz Macieja "Laska" Szczepaniaka. Dodatkowo, każdy będzie mógł spróbować swoich sił w prezentowanej dyscyplinie sportu, warto więc zabrać ze sobą wygodny strój. O godzinie 14.30 wylicytowana zostanie koszulka ŁYŻWA, zaprojektowana przez Michael Mountain. Około 14.50 Mariusz Dulak z ekipą zaprezentuje umiejętności akrobatyczne.

fot. Facebook

 

WIŚNIOWSKI3

22 comments

  1. Ula 20 Wrzesień, 2018 at 19:42 Odpowiedz

    Zapier***ał w teranie zabudowanym !! a gdyby na droge wyszło wtedy dziecko ?!
    Co byście powiedzieli gdyby zabił wtedy kogoś?! Zasłuży sobie na to co ma.

    Bardzo dużo osób z jego otoczenia ma to samo zdanie.

    • Mona 21 Wrzesień, 2018 at 11:22 Odpowiedz

      Rece opadaja. Chlopak jechal sobie niewinnie a auto zajechalo mu droge. A i tak dla niektorych ludzi to zawsze motocyklosta jest winny. A czy ty w terenie zabudowanym na prostej drodze jedziesz 50/h?? Ludzie ktorzy jada samochodami niech wkoncu zaczna patrzec co sie dookola nich dzieje na drodze. Coraz wiecej sue slyszy ze wypadek z udzialem motocyklisty bo samochod wyjechal mu na jezdnie.

    • Joanna 22 Wrzesień, 2018 at 09:01 Odpowiedz

      Jak Pani może mówić że sobie na to zasłużył? Założę się, że co niedzielę jest Pani w kościele… A tu życzy Pani komuś najgorszego…. Wojtek jechał zgodnie z przepisami, ewidentna wina kierowcy. Może warto się zastanowić zanim się coś napsze, rodzina Wojtka może to przeczytać a takie słowa nie są zbyt miłe. I tak już wiele przeszli. Niech się Pani lepiej modli aby Pani czy też osób Pani bliskich coś takiego nie spotkało.

    • Sądeczanin 22 Wrzesień, 2018 at 12:34 Odpowiedz

      Aż tak drastycznie bym się nie wypowiadał, ale faktem jest że motocykliści wolno nie jeżdżą. Teoretycznie często winny jest kierowca samochodu bo źle ocenił prędkość motocykla…

    • Miłośniczka motocykli 23 Wrzesień, 2018 at 10:46 Odpowiedz

      Od dawna zastanawiam się, dlaczego nikt nie mówi o tym, z jaką prędkością jechał Wojtek. Przy prędkości 50 km/h z pewnością nie miałby takich obrażeń. Takie są fakty. Szczęście w nieszczęściu, że nikogo nie zabił. Nakręcanie tych wszystkich mega akcji pomocowych jest dla mnie co najmniej kontrowersyjne. Bo to oznacza, że popieramy piratów drogowych.

      • Natalia 25 Wrzesień, 2018 at 00:21 Odpowiedz

        Gdyby miał więcej to by Wojtka już nie było.
        W dupie mam wasze komentarze ważne jest ze policja wie jak było naprawdę i jest już wszystko udokumentowane 🙂

        Narzeczona Wojtka Natalia

    • Mieszkaniec 6 Październik, 2018 at 17:37 Odpowiedz

      Tam nie ma terenu zabudowanego…. Polecam przejechać się tamtą okolicą i sprawdzić ograniczenia… A na tej drodze co doszło do zdarzenia jest już 70, więc faktycznie mógł nie jechać 50km/h ponieważ legalnie mógł poruszać się z prędkością 70km/h.

  2. Ewelina 21 Wrzesień, 2018 at 12:07 Odpowiedz

    Pani Ulo… Nie zapier…ał! Ileż razy mozna pisać i informować, że całkowita wina jest po strony kierowcy samochodu! Motocyklista nie jechal szybko! Dziękujmy Bogu, że Wojtek żyje bo nieuwazny kierowca omalo nie doprowadził do śmierci chłopaka Tylko jego silna wola walki, chęć życia i wspaniali lekarze sprawili że chłopak jest z nami. Jest mnóstwo artykułów i ludzi, którzy to potwierdzają oraz policja, wystarczy czytac uwaznie ale zawsze znajdzie się taki ktoś kto będzie takie głupoty wypisywal Żal mi Pani! Oby taka tragedia Panią nie spotkała Trochę pokory poproszę!

  3. Robert 21 Wrzesień, 2018 at 22:07 Odpowiedz

    Pani Ulo… odrobinę wyobraźni widziałem różne wypadki motocyklowe i przy prędkości 150km/h (niektórzy twierdzą ze wlasnie z taką prędkością jechał Wojtek) motocykl dosłownie przecina samochód. Sądząc po uszkodzeniach samochodu Wojtek jechał naprawdę z prędkością zbliżoną do ograniczenia. A tak w ogóle to mimo mojej kulturalnej wypowiedzi i tak sądzę że jest pani pierd*lnięta i nie pozdrawiam

  4. Gosc 23 Wrzesień, 2018 at 16:08 Odpowiedz

    Licznik zatrzymal sie na 170 w momencie wypadku! To jest fakt . Gdyby jechal 50 (tak jak powinien w terenie zabudowanym) to po pierwsze nie bylby w takim stanie w jakim jest obecnie a po drugie to samochod nie bylby tak bardzo zniszczony jak to widzac na zdjeciach.

  5. Monia 25 Wrzesień, 2018 at 11:25 Odpowiedz

    Ludzie dajcie już spokój !!! Czy to ważne ile motocyklista jechał i kto jest sprawcą wypadku (czyja wina) – nikt umyślnie nie powoduje wypadków. Dlatego nie sądźcie nikogo!!! Ważne że chłopak żyje i z dnia na dzień ma się lepiej. Zostawcie tą dyskusję w spokoju i tak już to nic nie zmieni. Życzmy Wojtkowi jak najszybszego powrotu do zdrowia.

  6. Pani 25 Wrzesień, 2018 at 13:12 Odpowiedz

    Ludzie dajcie już spokój, zarówno poszkodowanemu jak i sprawcy. A czy to teraz ważne ile motocyklista jechał i kto jest winny??? Przecież nikt nie powoduje wypadków umyślnie. Ważne że Wojtek przeżył i jakoś pomału wychodzi na prostą. Zamiast komentować życzmy chłopakowi szybkiego powrotu do zdrowia.

  7. Medyk 11 Październik, 2018 at 13:35 Odpowiedz

    Zastanawia mnie koszt codziennej rehabilitacji podany tekście. Pełny etat dobrego fachowca chyba nie kosztuje kilkadziesiąt tysięcy złotych. Skąd takie koszty?

  8. Olo 11 Październik, 2018 at 14:01 Odpowiedz

    Niestety specjaliści z dziedziny medycyny i rehabilitacji bardzo się cenią. Za prywatną wizytę u lekarza, która nawet godziny nie trwa stówkę trzeba zapłacić. Za godzinę rehabilitacji neurologicznej u dobrego terapeuty podobnie. Cennik rehstabu w Limanowej jest dostępny w necie. [www.rehstab.pl/cennik] najbardziej kosztowna w tym wszystkim jest terapia indywidualna (tutaj 80 zł/godz)… a cięższe przypadki wymagają kilku godzin dziennie plus opłata za dobę, plus zabiegi. Tak to w Polsce wygląda, przy czym w Limanowej nie jest jeszcze najdrożej.
    Trzeba być bogatym żeby chorować.

Wypowiedz się w tej sprawie