Łukasz Mierzejewski: trochę martwi mnie nasza skuteczność

Łukasz Mierzejewski: trochę martwi mnie nasza skuteczność

W poprzedniej kolejce piłkarze Sandecji pokonali na własnym stadionie Lewart Lubartów. Była to druga w rundzie wiosennej trzybramkowa wygrana przy Kilińskiego 47. Drużyna z Nowego Sącza nadal jest liderem tabeli z dorobkiem pięćdziesięciu punktów. Jak trener Łukasz Mierzejewski ocenia to spotkanie? Pomimo wygranej widzi mankamenty w grze swojego zespołu.

– Ważne trzy punkty. Przede wszystkim wygrany mecz, a to się liczy. Spotkanie na pewno nie było łatwe, bo łatwych w drugiej rundzie już nie będzie. Drużyny walczą o różne cele. W tym przypadku Lewart o utrzymanie i szukał tutaj swoich punktów, ale myślę byliśmy drużyną zdecydowanie lepszą. Jeżeli popatrzymy na stworzone sytuacje, to na pewno mieliśmy dużo. Myślę było to w proporcjach sześć lub siedem do jednego – powiedział szkoleniowiec.

Nie wszystko jednak w drużynie funkcjonuje tak, jak chciałby tego trener. – Na pewno trochę martwi ta skuteczność. Grając w przewadze na przykład mieliśmy sytuację, żeby zamknąć mecz i nie byłoby nerwowości do końca. Jak wiadomo był wynik dwa zero, a przeciwnik szukał wtedy swojej szansy. Brawa należą się za naszą grę obronną, ponieważ kolejna rywalizacja na zero. Przy tym mamy na tyle jakości z przodu i stwarzamy sobie okazje i w większości meczów potrafimy strzelać gole – wyjaśnił Łukasz Mierzejewski.

– Nauczka na pewno z tego meczu, aby te czyste sytuacje wykorzystywać. Już za chwilę czeka nas kolejne spotkanie i będziemy szukać kolejnych trzech punktów – podsumował opiekun Sandecji, który pracę w Nowym Sączu rozpoczął przed obecnym sezonem.

Czytaj także: Dawid Janczyk nie zapomniał jak zdobywa się bramki [FILM]

fot. Sandecja

Filmoteka dts24

194 Videos