Zdrowe życie. Dzień zaczyna się od łyżeczki miodu

Bożęccy

Rozmowa Władysławą Borzęcką, która z mężem Janem od dwudziestu lat prowadzi pasiekę obejmującą ponad 160 pni pszczelich w Przysietnicy i w Maszkowicach

– Jak zaczęła się Pani przygoda z miodem i pszczołami?

– W życiu mojego męża pszczoły były obecne z dziada pradziada. Jego dziadek i tata mieli pasieki. Ja, na początku, nie miałam pojęcia o pszczołach. Ale teraz pszczoły są wszechobecne w naszym życiu. Bez tego miłego brzęczenia obok ucha, nie potrafię już sobie wyobrazić mojego dnia.

– Tak samo jak bez miodu nie wyobraża sobie Pani swojej kuchni?

– Tak. Wszyscy w domu – mąż i nasz dorosły już syn – zaczynamy dzień od łyżeczki miodu. To już stało się naszym rytuałem. Polecam każdemu taką kurację. Na pewno nie zaszkodzi, a zadziała dobroczynnie na nasz organizm. Jedna łyżeczka miodu nie sprawi oczywiście, że z dnia na dzień pozbędziemy się naszych dolegliwości lub wyleczymy się z przeziębienia, ale spożywanie regularnie tego dobroczynnego daru natury poprawi znacznie naszą odporność. W miodzie występują takie specyficzne substancje jak: różnego typu enzymy, hormony zwierzęce jak
i roślinne oraz substancje o działaniu antybiotycznym. Dodam tylko, że tę samą kurację stosuje moja teściowa. Codziennie je łyżeczkę miodu. Cieszy się dobrym zdrowiem, a ma już 90 lat. Jak widać miód to sposób na długowieczność.

– Chodzi o jakiś szczególny rodzaj miodu?

– Różne miody mają różne właściwości. Myślę jednak, że w tym przypadku najważniejsza jest systematyczność. Każdy rodzaj miodu wpłynie przede wszystkim na naszą odporność.

– Żeby jednak uzyskać taki efekt musimy mieć dostęp do prawdziwego miodu. Pani i mąż jesteście już ekspertami w tej dziedzinie, macie też swoją pasiekę, jak jednak możemy rozpoznać dobry miód, nie mając takiego zaplecza?

– Tak to prawda. Trudno jest kupić prawdziwy miód. Najlepszym rozwiązaniem jest zakup miodu z zaufanej pasieki. Należy też zwracać uwagę na to, czy wybrany przez nas słoik ze złotym płynem ma odpowiednią etykietę z danymi pszczelarza, przynajmniej wiemy, od kogo kupujemy. Lepiej zapłacić więcej i korzystać z dobroczynnego działania tzw. „żywego” miodu.

– Często w słoiczkach widzimy, że miód się krystalizuje. Czy to dobry znak, jeżeli chodzi o jego jakość? (…)

Całą rozmowę przeczytasz w „Dobrym Tygodniku Sądeckim”:

DTS 26 08 2021

Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.