Zagłębie - Sandecja 1:0. Michał Gliwa bliski wybronienia remisu dla Sandecji

Zagłębie Lubin po bardzo wielu atakach wygrało z Sandecją Nowy Sącz 1:0. Bardzo dobry mecz zagrał Michał Gliwa, były bramkarz Zagłębia,i prawie pomógł zdobyć Sandecji jeden punkt. Jak to wszystko wyglądało?

Przed meczem wszyscy kibice obydwu drużyn nie mogli się doczekać rozpoczęcia spotkania na szczycie tabeli. W razie zwycięstwa Sandecja byłaby na podium, zaś Zagłębie zrównałoby się punktami z liderem, Górnikiem Zabrze.

GoldenEgo

W pierwszej połowie zdecydowanie przeważali gospodarze. Stwarzali sobie fenomenalne akcje i gdyby nie Michał Gliwa i obrońcy Sandecji, podopieczni Radosława Mroczkowskiego przegrywaliby wysoko. Sandecja starała się zrobić wiele ataków, lecz bezskutecznie. Przez całą pierwszą połowę nowosądeczanie nie oddali ani jednego celnego strzału.

W drugiej połowie Sandecja się przebudziła i zaczęła atakować, lecz Zagłębie miało też dobre akcje, ale kapitalnie bronił Gliwa. W 70 minucie Grzegorz Baran ostro sfaulował z tyłu piłkarza Zagłębia, Filipa Jagiełłę i o mało co pomocnik Sandecji otrzymałby czerwoną kartkę, lecz skończyło się na żółtej.

Nagle w 79 minucie na lewej stronie boiska Filip Jagiełło dośrodkował w pole karne Sandecji, a tam znajdował się Jarosław Kubicki i pewnym strzałem z główki pokonał wspaniale spisującego się Michała Gliwę. Było już 1:0 dla Zagłębia.

Sandecja próbowała rozegrać jakąś akcję, lecz obrona "Miedziowych" była bardzo szczelna.

Po skończeniu meczu Sandecja ma wiele powodów do zmartwień, bowiem mogła pójść jeszcze wyżej w tabeli. Odmienne nastroje są w szatni Zagłębia, ponieważ w tabeli są "ex aequo" z liderem, Górnikiem Zabrze.

Za 5 dni Sandecja zagra w Ekstraklasie ze Śląskiem Wrocław.

TRADYCJATEXT

Wypowiedz się w tej sprawie