Ogłaszamy oficjalnie rozpoczęcie najbardziej wyczekiwanego momentu w roku czyli długiego majowego weekendu. Zachęcamy do czerpania z blisko tygodniowej wolności pełnymi garściami, bo kalendarz prędko nie podaruje nam tak sprzyjającej konfiguracji dni wolnych od pracy. Spieszmy się celebrować urlop, tak szybko się kończy!

wsb3

Zasadniczo rozróżniamy dwa modele wypoczynku, a każdy z nas wybiera taki, jaki mu najbardziej odpowiada – pełna wolność! Pierwszy system mówi, że solidnie odpocząć można tylko, kiedy człowiek jak najmniej się rusza. Nie traci wówczas cennych sił, które będą mu potrzebne po powrocie do pracy, żeby jeszcze wydajniej wykonywać swoje obowiązki. Gromadzenie niezbędnej energii to połączenie wygodnego bezruchu z odżywianiem i nawadnianiem organizmu. Według licznych o tej porze roku reklam idealny majowy wypoczynek możliwy jest wyłącznie jeśli posiadamy najnowszy model fotela ogrodowego (pozycja półleżąca), grilla który nas sam nakarmi i wytrze umorusaną keczupem buzię oraz lodówki piwa. Jedyna niedogodność tej wersji – nie da się uciec od całodobowego jazgotu kosiarek sąsiadów w promieniu kilometra.

Drugi scenariusz spędzania kilku dni wolnych mówi, żeby ruszać się jak najwięcej, bo kiedy się święto skończy, obowiązki znowu na długie godziny przykują nas do biurek. Wielcy mistrzowie tej szkoły przekonują, że im więcej się namęczymy w długi weekend, tym bardziej będziemy później wypoczęci. Jak się najskuteczniej zmęczyć? Sposobów są setki i można je łączyć według indywidualnych upodobań: o świcie bieganie, potem przekopywanie ogródka, wycieczka rowerowa dookoła gminy, koszenie naszego majątku ziemskiego, krótki wypad do siłowni z przerwą na górską ekspedycję, zrzucenie do piwnicy tony węgla na zimę, pomoc szwagrowi w przeprowadzce, a na finał wolnego dnia można trzepnąć jeszcze 50 długości basenu. Właśnie weszły w życie nowe cenniki na sądeckiej pływalni i przepłynięcie 100 metrów nigdy jeszcze nie było tak tanie!

Wewnątrz tego numeru przedstawiamy również kilka innych możliwości spędzenia wolnego czasu. Żeby nadążyć za trendami udaliśmy się do Centrum Informacji Turystycznej, by zapytać, co zrobić, by nie zmarnować ani minuty majowego weekendu. Szczegółów nie zdradzamy, żeby się dowiedzieć więcej, trzeba przekartkować DTS. Jak przekonują organizatorzy czasu wolnego – sky is the limit.

Według DTS największą popularnością podczas tego weekendu będzie się cieszyć najnowsza lokalna atrakcja czyli płonące złoża na roponośnej łące w Sękowej. To fenomen na skalę europejską, bo dotychczas podobne obrazki można było zobaczyć wyłącznie w telewizji podczas wojny w zatoce. Jeśli ktoś się w ciągu najbliższych dni nie dopcha na zakopiańskie Krupówki, może podobnego klimatu zakosztować na rowerowej autostradzie Velo Dunajec – czyli według wszelkich prognoz najbardziej zatłoczonym miejscu w Nowym Sączu. Przy okazji z zamkowego wzgórza można zrobić sobie zdjęcie nowego mostu zanim go otworzą, bo otwarty most przestanie być atrakcją, a stanie się codziennością. Najpopularniejszym sposobem spędzania wolnego czasu w te dni będzie jazda na rowerze. Chcemy jednak w tym miejscu obalić teorię, iż jest to jakaś nowa moda. Na dowód publikujemy zdjęcie pokazujące, że już ponad 60 lat temu 1 maja jeździło się po Nowym Sączu na rowerach, na dodatek środkiem ulicy Jagiellońskiej. Miłego wypoczynku!

(myk)

POBIERZ WYDANIE DOBREGO TYGODNIKA SĄDECKIEGO NA MAJÓWKĘ:

KOMORA

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.