W sądeckim ratuszu zgrzyta... Poszło o Zbigniewa Konieczka

W  najbliższy wtorek sądeccy radni mają podjąć decyzję dotyczącą prezydenckiego wniosku o przyznanie tytułu Honorowego Obywatela Miasta Nowego Sącza Zbigniewowi Konieczkowi, prezesowi zarządu spółki Newag. Pomysł uhonorowania Konieczka poróżnił prezydenta Ryszarda Nowaka i jego zastępcę - Jerzego Gwiżdża.

Renault2

Nowak uzasadniając wniosek przywołał historię sprzed kilkunastu lat, kiedy Konieczek obejmował rządy w ówczesnych Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego, znajdujących się wówczas w dramatycznej sytuacji zdominowanej przez strajki i widmo bankructwa."Potrzeba było nie lada odwagi i determinacji, by (...) pójść pod prąd wydarzeń, spychających sądeckie ZNTK w otchłań niebytu. (...) Gdyby (...) brakło odwagi Zbigniewa Konieczka i jego współpracowników, niemal w centrum Nowego Sącza pozostałby kilkusethektarowy poprzemysłowy, księżycowy krajobraz, a na korytarzach urzędów pracy przybyłoby kilka tysięcy bezrobotnych.  Zamiast takiego scenariusza w Nowym Sączu znajduje się jeden z ultranowoczesnych zakładów, którego drzwi otwarte są dla młodych, ambitnych i dobrze wykształconych sądeczan" - czytamy w uzasadnieniu uchwały.

Jerzy Gwiżdż skomentował pomysł swojego mocodawcy w następujący sposób:

"Odpowiadając na pytania odnoszące się do wniosku o nadanie honorowego obywatelstwa Nowego Sącza p. Zbigniewowi Konieczkowi, wyrażając własną opinię stwierdzam, że w okresie kampanii wyborczej tego rodzaju wnioski nie powinny być rozpatrywane przez ustępującą Radę Miasta, dla choćby uniknięcia dwuznacznych skojarzeń podnoszonych w wielu pytaniach. Wnioskiem tym jestem zaskoczony, nie był ze mną konsultowany i nie znajduje mojego obywatelskiego poparcia".

Zbigniew Konieczek obojętnym nie pozostał. Oto jego komentarz do wpisu zamieszczonego na facebookowej tablicy Gwiżdża:

"Pan Jerzy Gwiżdż publicznie kwestionuje mój udział w uratowaniu Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego przed likwidacją w czasie największego kryzysu przedsiębiorstwa w 2001 r. Nikomu nie odmawiam posiadania własnego zdania na temat wniosku prezydenta o nadanie mi tytułu Honorowego Obywatela Nowego Sącza, nie mogę się jednak zgodzić, by publicznie czyniła to osoba zaangażowana wówczas w pozyskanie ZNTK przez kapitał spekulacyjny. Gdyby tamte zamiary powiodły się, 30 hektarów pozostałe po największym zakładzie pracy Sądecczyzny byłyby tylko pustym placem do rozparcelowania. Bulwersujące jest szczególnie to, iż wypowiada się w tej sprawie osoba ubiegająca się o fotel prezydenta Nowego Sącza. W moim przekonaniu nadrzędną rolą prezydenta jest dbanie o interesy miasta i jego mieszkańców, a trudno tamte działania do takich zaliczyć. Dla tych, którzy być może nie pamiętają dramatycznej walki załogi ZNTK o przetrwanie, pozwolę sobie przytoczyć materiał prasowy sprzed 16 lat, szczegółowo opisujący tamte wydarzenia i rolę jaką odegrał w nich obecny kandydat na prezydenta Jerzy Gwiżdż."

Wspomniany przez prezesa Newagu tekst opublikowany został we wrześniu 2002 r. na łamach "Dziennika Polskiego" pod tytułem "Zakład Naprawczy Tanio Kupię". Autor opisuje okoliczności, w jakich znalazły się ZNTK będące przedmiotem zainteresowania Europejskiej Korporacji Finansowej powiązanej z Robertem Hamerlingiem, człowiekiem, który zasłynął między innymi tym, że kupił dla swojej spółki krakowski "szkieletor" i sprytnie unikał płacenia za nieruchomość. W licznych interesach polegających na kupowaniu, a później likwidowaniu państwowych przedsiębiorstw, pomagał Hamerlingowi obrotny team wpływowych znajomych. Nie brakowało wśród nich polityków. Autor tekstu, który ukazał się w "DP" ujawnia, że doradzała mu między innymi firma prawnicza Jerzego Gwiżdża.

Czytaj też:

 

Prezydent Nowak wnioskuje o tytuł Honorowego Obywatela miasta dla Zbigniewa Konieczka

MAGIK MAŁA

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.