Tymczasowy areszt dla kierowcy ciężarówki. Co ustaliła prokuratura?

Jak już informowaliśmy, 48-letni kierowca cysterny, który w środę w Łęce (gmina Korzenna) spowodował katastrofę w ruchu lądowym, wczoraj usłyszał prokuratorski zarzut. Mężczyźnie grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Dzisiaj zdecydowano o zastosowaniu wobec niego środka zapobiegawczego w postaci aresztu tymczasowego, trwającego dwa miesiące.

WSB2020

- Podejrzany złożył wyjaśnienia, w których przedstawił swoją wersję zdarzenia, twierdząc, iż nie wie, dlaczego doszło do zjechania prowadzonego przez niego pojazdu na lewy pas drogi, podkreślając, iż nie nastąpiło to z jego winy - informuje Prokuratura Rejonowa w Nowym Sączu.

Wczoraj prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie zdarzenia. Mężczyzna usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa z art. 173 § 4 k.k. polegającego na nieumyślnym sprowadzeniu katastrofy w ruchu lądowym zagrażającej życiu lub zdrowiu wielu osób.

Co ustalił prokurator? 

Kierowca ciężarówki MAN jechał drogą powiatową w kierunki miejscowości Korzenna. Na prostym odcinku gwałtownie zjechał na lewy pas ruchu i uderzył w nadjeżdżający z naprzeciwka pojazd marki Nissan Patrol. Kierujący terenówką doznał urazu głowy oraz ogólnych potłuczeń ciała, a dwie pasażerki tego pojazdu doznały ogólnych potłuczeń ciała.

Następnie samochód ciężarowy uderzył czołowo w pojazd marki Volkswagen Passat, którym podróżowały cztery osoby. Na miejscu zginął 32-letni kierowca oraz jego 6-letni syn. Żona mężczyzny w zaawansowanej ciąży zmarła po przewiezieniu do szpitala. Nie udało się też uratować nienarodzonego dziecka. Ich 10-letnia córka doznała ogólnych potłuczeń ciała. Jej stan jest stabilny.

Trzecim samochodem w jaki uderzył MAN był Opel Astra. Ciężarówka przygniotła pojazd, który wraz z cysterną osunął się do rowu. Jak informuje Prokuratura, 19-latek prowadzący Opla doznał obrażeń ciała, które realnie zagrażają życiu w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.k.

Mężczyzna został przetransportowany do szpitala za pomocą Śmigłowca LPR. Nastolatek przeszedł już kilka operacji. Jego stan nadal jest ciężki.

Kierowca samochodu ciężarowego odpowie również za narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia czterech osób podróżujących samochodem osobowym marki Peugeot, który jechał tuż za Oplem w kierunku Nowego Sącza. Kierowca Peugeota gwałtownie skręcił w lewą stronę i w ostatniej chwili uniknął czołowego zderzenia z MAN-em.

Z roztrzęsionymi kobietami, które podróżowały Peugeotem rozmawialiśmy na miejscu katastrofy. Przyznały, że cudem uniknęły zderzenia i udało im się w ostatniej chwili skręcić. Jak wyjaśniły, cysterna uderzyła kolejno w trzy samochody, które jechały przed ich pojazdem. Na szczęście im udało się wyjść z sytuacji bez szwanku. Bez wątpienia obraz tragedii pozostanie w ich głowach na zawsze. W chwili rozmowy z nami z przerażeniem i ze łzami w oczach obserwowały działania służb ratowniczych.

Fot. Kinga Nikiel-Bielak 

FORD OSO

Wypowiedz się w tej sprawie

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w Polityce prywatności oraz regulaminem, dostępnymi na stronie internetowej.