Tomasz Brzeski budzi się!

"Dzisiaj słoneczko zaświeciło dla nas wszystkich. Tomek jeszcze trochę pod wpływem leków usypiających i przeciwbólowych, ale nawet to nie przeszkadza mu świadomie odpowiadać na nasze pytania poprzez ściskanie dłoni. Nawet wysilił się żeby złapać nam rękę tak, jak to robią tylko sportowcy...Potrafił wskazać, że chce, żeby stanął koło niego brat i z nim porozmawiał. Łzy szczęścia same płynęły do oczu. Nie mamy żadnych wątpliwości, że nasz Tata w niebie jest miłosierny, słucha i kocha swoje dzieci" - informują bliscy Tomasza Brzeskiego, który powoli budzi się ze śpiączki.

Renault2

1 kwietnia na zawodach w skialpiniźmie sportowiec z Rytra uległ wypadkowi. Dramat wydarzył się na Zawracie, podczas zjazdu. Tomasz z dużą prędkością wpadł na skałę. Jego kask pękł. Z urazem głowy i twarzy, nieprzytomny został przewieziony do szpitala w Krakowie, gdzie przeszedł operację i został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej.

O wypadku Tomasza Brzeskiego pisaliśmy TUTAJ.

 

 

fot. archiwum rodzinne Tomasza Brzeskiego

MAGIK MAŁA

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.