Tanie i dobre AC - jest takie?

Tanie i dobre AC – czy to się nie wyklucza? Znane porzekadło mówi, że produkt lub usługa mogą być albo tanie, albo dobre. Czy jednak na pewno połączenie tych dwóch cech w przypadku ubezpieczenia autocasco jest niemożliwe? Znalezienie odpowiedzi na to pytanie wymaga sprawdzenia dostępnych ofert – zrobiliśmy to, a wyniki przedstawiamy w niniejszym artykule.

Renault2

Założenia wstępne

Zaczęliśmy od ustalenia warunków wstępnych, czyli określenia, dla jakiego kierowcy i samochodu sprawdzamy autocasco. Ustaliliśmy, że do testów wybierzemy pana Mariusza – 38-letniego mieszkańca Warszawy, który dysponuje pełnymi zniżkami na OC i AC, prawo jazdy uzyskał 13 lat temu i w ostatnich pięciu latach nie wyrządził szkody w ruchu drogowym. Pan Mariusz poszukuje autocasco dla samochodu marki Opel Astra z 2008 r. z silnikiem wysokoprężnym o pojemności 1,9 l i przebiegiem 220 000 km, który zakupił 3 lata temu za kwotę 30 000 zł. Roczny przebieg auta wynosi ok. 9 000 km, a parkowanie odbywa się na ulicy przyległej do mieszkania pana Mariusza.

Do wykonania kalkulacji i sprawdzenia najtańszych ofert posłużyła internetowa porównywarka, która działa również jako kalkulator ubezpieczeń OC. Po wprowadzeniu danych i wygenerowaniu rankingu wybraliśmy 3 najtańsze polisy i je przeanalizowaliśmy. Ceny? Kolejno 833 zł, 1023 zł i 1238 zł, układając oferty od najtańszej do najdroższej. Dużo czy mało? Żeby się dowiedzieć, czy się opłaca, sprawdźmy, co obejmują te ubezpieczenia i na jakich warunkach są udzielane.

Wady tanich ubezpieczeń

Zasadniczo każde z trzech najtańszych autocasco ma jakieś wady. Najtańsza oferta w cenie 833 zł narzuca obowiązek ustanowienia udziału własnego na poziomie 20%, co znacznie pomniejsza ewentualne odszkodowanie. Dużym mankamentem są również mechanizmy wyliczania wysokości rekompensaty za szkody, które są pomniejszone o wartość amortyzacji części zamiennych i tzw. współczynnik korygujący. Z kolei polisa za 1023 zł uwzględnia przy wycenie koszt wyposażenia wyłącznie do kwoty 1000 zł i ustala jego minimalną wysokość na 500 zł, czyli stosunkowo dużo.

Najdroższa spośród trzech najtańszych polis, która kosztuje 1238 zł, jest najbardziej przejrzysta i daje szanse na uzyskanie najwyższego odszkodowania, ale jej duży minus to cena. Trudno bowiem uznać, że kwota 1238 zł za autocasco to rzeczywiście tania oferta. Podsumowując, wydaje się, że jednak nie istnieje coś takiego jak tanie i dobre AC. Chcąc mieć pewność, że w razie szkody otrzymasz odszkodowanie w satysfakcjonującej Cię wysokości, powinieneś zrezygnować z najtańszych polis. Tak czy inaczej zawsze warto mieć autocasco, niezależnie od tego, w jakiej firmie wykupiłeś obowiązkowe ubezpieczenie – czy jest OC w Allianz, PZU, Warcie, czy w jakiejkolwiek innej.

MAGIK MAŁA

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.