Szukają Kamila na wszystkie sposoby. Kolejny jasnowidz - Maja Danilewicz próbuje pomóc

Chłopak bardzo ciężki do odnalezienia (…) Nie można go wskazać precyzyjnie (…) Przekazał mi obrazy ale to bardzo krótkie informacje...i dalej zupełnie nic… pustka… jakby stało się coś nagle… Pojawił mi się obraz lasu, jakaś dróżka i dziwny szelest za nim...” -  dzieli się swoją wizją Maja Danilewicz

Wcześniej miejsce, gdzie należy szukać zaginionego Kamila z Jazowska próbował wskazać inny jasnowidz – Krzysztof Jackowski, który podejrzewa, że chłopak w momencie zaginięcia mógł być czymś odurzony. Jak tłumaczy Jackowski – dla jasnowidza jest to poważna przeszkoda, bo wizje pochodzą z pamięci poszukiwanego człowieka. Jeśli świadomość była zniekształcona substancją psychoaktywną, również wizje będą chaotyczne, mało klarowne.

Prezydent w tekście

Tyle ze źródeł paranormalnych.

Rzeczywistość powszechnie obserwowalna również nie przyniosła odpowiedzi na pytanie gdzie jest Kamil, który zaginął w nocy 22 kwietnia kilka godzin po powrocie z Anglii, gdzie pracował.  Po weekendzie miał stawić się w Wojskowej Komendzie Uzupełnień jednak nie dotarł nawet do rodzinnego domu. Późnym wieczorem spotkał się z kolegami w Jazowsku.

Ci, którzy widzieli go po raz ostatni twierdzą, że w środku nocy udał się w kierunku pobliskiego lasu.

30  kwietnia w poszukiwania Kamila włączył się między innymi Paweł Futiakiewicz przewodnik psa wyszkolonego do  poszukiwań ludzkich zwłok.  Akcję „cywilnych” poszukiwań w terenie ponowiono 4 maja – tym razem w okolicy domu rodzinnego Kamila, w Brzynie. Psy oszczekały miejsce w pobliżu domu, gdzie niewielki potok wpływa do Dunajca, jednak nie znaleziono tam ani ciała, ani  żadnego śladu po zaginionym.

O poszukiwaniach Kamila Pierzchały pisaliśmy TUTAJ.

Ktokolwiek może pomóc w ustaleniu co stało się z zaginionym powinien kontaktować się z policją lub z rodziną Kamila pod nr. 570 036 886

 

fot. archiwum rodziny Kamila Pierzchały

TRADYCJATEXT

Wypowiedz się w tej sprawie