Smocze opowieści z Beskidu: o niewidzialnym przyjacielu, który przegania niebezpieczeństwo

Nad miasto nadciągnęły chmury. Przyniosły ze sobą wiatr. Smok Staś był załamany. Właśnie tego dnia miał iść z rodzicami na jego ulubiony plac zabaw. Przy takiej pogodzie nie było mowy o wyjściu z domu. Mały smok siedział w salonie i wpatrywał się w okno. Nigdy wcześniej nie widział tak silnego, porywistego wiatru. Gdy tak patrzył i rozmyślał, podszedł do niego tato – smok.

Stasiu opowiem ci o niewidzialnym przyjacielu. Co Ty na to?

Jak to: niewidzialnym? Co to za bajka tato smoku?!- zapytał zaciekawiony Staś

–  To wcale nie bajka. Spoglądałeś za okno i przypatrywałeś się mu. Choć go nie widać, widzialne są jego efekty. Wiesz o czym mówię?

Nie mam pojęcia tato…. Ale zaraz… obserwowałem wiatr!Rzeczywiście jest niewidzialny i mogę tylko wiedzieć o jego istnieniu obserwując co się dzieje z jego otoczeniem. Szczerze mówiąc, chciałbym żeby już sobie poszedł.

Wiem że chciałeś dzisiaj pobawić się na polu, ale powinieneś wiedzieć o tym wietrze coś jeszcze ponad to, że pomieszał w Twoich planach. Otóż ten wiatr przegania SMOG.

Cooooo? jakim cudem!?- Staś aż podskoczył z podekscytowania.

Ha! Rozumiem że chcesz posłuchać historii o Smoku Wiatru….

O jakim smoku? Nic nie rozumiem…

W takim razie słuchaj: nad miastem pojawiły się ciemne chmury zwiastujące deszcz. Między chmurami, a domami unosi się brudna mgła którą nazywamy smogiem. Interwencja straży miejskiej i noszenie masek antysmogowych  w takich sytuacjach pomaga tylko doraźnie, bo chłód i duży ruch samochodów pomaga smogowi rosnąć w siłę. Niestety pozbycie się smogu graniczy wtedy z cudem, szczególnie jeśli miasto położone jest w kotlinie.

W czym tato? Co to kotlina?

To znaczy, że otaczają nas wzniesienia. Jesteśmy w takim zagłębieniu między górami. Ich zbocza stanowią barierę dla ruchu powietrza, sprawiają, że tak trudno jest wykurzyć od nas smog…

-I co dalej?? Co dalej??? – dopytywał smoczy junior.

W wielu miejscach świata smogu można się pozbyć za pomocą wiatru. Niestety taki zwyczajny wiatr nie daje sobie rady ze smogiem w kotlinie. Na szczęście kiedy jest już bardzo źle i smoki nie mogą sobie same poradzić ze smogiem, na misję specjalną przybywa Smok Wiatru. To najpotężniejszy ze wszystkich smoków. Nikt go nigdy nie widział, bo jest niewidzialny, ale doskonale wiemy kiedy wkracza do akcji. Siada na szczycie Paściej Góry, nabiera tyyyyyle powietrza w swoje ogromne płuca, a następnie dmucha w stronę miasta. Później używa swoich skrzydeł dzięki czemu ogroooomny wiatr wieje i wieje dopóki smogu nie wywieje. Jeśli Smok Wiatru powtarza swoją misję od Tatr aż po nasze miasto smoki nazywają taki wiatr – Halnym. Halny fenomenalnie przegania smog.

Ach! Zatem to Smok Wiatru dzisiaj działa! Muszę opowiedzieć to wszystko moim kolegom. Dziękuje tato! Moje zabawy mogą poczekać. Teraz zupełnie inaczej patrzę na wiatr!

Co zrobi SMOK, aby przegonić SMOG? Ogłaszamy konkurs!

Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.