Skutki ulewy na Sądecczyźnie

Możemy się cieszyć, że do tej pory ominęły nas tak dramatyczne w skutkach nawałnice, jakich doświadczyła północna Polska. Jednak i u nas wczorajsza ulewa przysporzyła kilku problemów.

W sobotę i niedzielę deszcz padał bez przerwy przez ponad dobę. Słychać było niepokojące informacje o podnoszącym się poziomie rzek, jednak pracownicy Centrum Zarządzania Kryzysowego w Nowym Sączu uspokajali, że żadna z nich nie grozi wylaniem.

Prezydent w tekście

Mimo wszystko w ciągu ostatniej doby nie obyło się bez kilku incydentów. Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu zanotowała w tym czasie pięć miejscowych zagrożeń, jeden pożar oraz jeden alarm fałszywy.

W Niskowej (Gmina Chełmiec) wybuchł pożar. Przy jednym z budynków zapaliła się skrzynka bezpiecznikowa. Natomiast wśród miejscowych zagrożeń znalazły się takie przypadki jak "lis na terenie zakładu" przy ulicy Węgierskiej w Nowym Sączu oraz powalone drzewo na jezdni w Andrzejówce (Gmina Muszyna).

W niedzielę około 17:40 JRG 1 oraz OSP Mystków zostały zadysponowane do Kamionki Wielkiej. Tam przewrócone drzewo uszkodziło słup telekomunikacyjny. Sytuacja była niebezpieczna, bo część przewodów leżała na jezdni. Strażacy zabezpieczyli teren i usunęli drzewo. Na miejsce przybyło również pogotowie Energetyczne. Po uzgodnieniu z firmą telekomunikacyjną, zerwana linia została odcięta od słupa, a on podniesiony i zabezpieczony.

A o pomocy dla północnej Polski pisaliśmy TUTAJ.

fot. PSP Nowy Sącz

TRADYCJATEXT

Wypowiedz się w tej sprawie