Trzech mieszkańców Sądecczyzny padło ofiarami oszustów. Mężczyźni chcieli zainwestować, a stracili swoje oszczędności – jeden z nich aż 170 tysięcy złotych. Sprawami zajmuje się policja.
Wszystkie trzy zgłoszenia dotyczące oszustw wpłynęły do sądeckich policjantów w ostatnim czasie. Teraz funkcjonariusze starają się ustalić ich sprawców. W każdym przypadku działanie przestępców było podobne. Sądeczanie trafiali w Internecie na ogłoszenia, które obiecywały szybkie i spore zyski przy inwestowaniu w akcje polskiego koncernu naftowego.
Trzej mieszkańcy Sądeccyzny wypełnili formularz na stronie internetowej i podali w nim swoje dane, łącznie z numerami telefonów. Z mężczyznami skontaktowały się później osoby, zachęcające do inwestowania. Polecały, aby systematycznie wpłacać pieniądze na podane numery kont bankowych.
– Przez kilka miesięcy „opiekunowie klienta” wmawiali, że inwestycje idą w dobrym kierunku, a zysk rośnie, jednocześnie nakłaniając mieszkańców Sądecczyzny do kolejnych wpłat. W ten sposób jeden z mężczyzn stracił 170 tys. złotych, drugi 37 tys. złotych, natomiast trzeci 12,5 tys. złotych – informuje Aneta Izworska z Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu.
Nie daj się oszukać!
Policjanci apelują o ostrożność i przypominają o kilku zasadach, które pomogą nam uchronić się przed oszustami. Przede wszystkim trzeba mieć ograniczone zaufanie do nowo poznanych w Internecie osób, czy do obcych, którzy do nas telefonują. Nie warto też wierzyć w obietnice łatwego i szybkiego zarobku dużych kwot.
– Nie instaluj dodatkowych programów i aplikacji na urządzeniach, z których logujesz się do bankowości elektronicznej. Czerwona lampka powinna zapalić się, zwłaszcza gdy wymaga tego osoba podająca się za analityka giełdowego, konsultanta czy innego doradcę inwestycyjnego. Nigdy nie loguj się do bankowości internetowej, po tym, jak zainstalowałeś program lub aplikację do zdalnego zarządzania pulpitem i przekazałeś do niej kod osobie trzeciej – podkreśla Aneta Izworska.
Najbezpieczniej jest nie klikać w żadne przesłane linki, jeśli nie zna się ich adresata lub nie wie się, co się pod nimi kryje. Nie należy też udostępniać nikomu danych do logowania do stron i aplikacji bankowych, ani autoryzować przelewów, których się samodzielnie nie wykonuje.
W każdej podejrzanej sytuacji, kiedy przypuszczamy, że ktoś usiłuje nas oszukać, powinniśmy powiadomić o sprawie policję.
Czytaj też: Do lasów ruszyły patrole. Kogo i co mają na oku?
fot. ilustr. Pixabay


























































































































































































































