Jadwiga Żółcińska lekarz pulmonolog z wieloletnim stażem:

- Nie chcę, żeby to, co powiem o stanie górnych dróg oddechowych sądeczan, zabrzmiało jakoś dramatycznie, ale chyba taką prawdę należy mówić głośno i dobitnie. Wiem, że to tylko słowa, a słów na temat jakości sądeckiego powietrza powiedziano w ostatnim czasie bardzo wiele, ale mówienia o problemie nigdy dosyć. Każda okazja jest dobra, aby bić na alarm. Kropla drąży skałę, więc może dzięki temu chociaż kilka osób zmieni swoje przyzwyczajenia. A te są fatalne. Mam na myśli palenie w piecach byle czym, bo przecież fatalna jakość powietrza nie bierze się z niczego. Wiem i rozumiem, że nie każdego stać na droższą wersję zimowego ogrzewania, ale wkładanie do pieca trujących odpadów, to nasze wspólne chorowanie.

Wzrost zachorowań

Wyraźnie wzrasta ilość zachorowań na choroby układu oddechowego, w tym nowotwory. Nie wiem, czy takie informację działają na wyobraźnię osób, które przekładają rękę do jakości powietrza w Nowym Sączu, ale ja stan górnych dróg oddechowych sądeczan określiłabym jako poważny. Co niepokojące, wraca uznana przed laty za pokonaną przez nas gruźlica. Przypadki zachorowań na tę chorobę nie należą już do takiej rzadkości.

Niepokojący kaszel

Jak możemy w najprostszy sposób z daleka omijać takie problemy? Przede wszystkim nie pomagajmy chorobie papierosami. To w obecnej sytuacji pierwszy i bardzo ważny warunek. Nałóg palenia zdecydowanie podnosi ryzyko zachorowania na górne drogi oddechowe. Wszystkie elementy – fatalny skład dymu z kominów, papierosy, spaliny samochodów stojących w korkach  – w znaczącym stopniu zmniejszają naszą sprawność fizyczną, rzutują na pogorszenie ogólnego samopoczucia, chroniczne zmęczenie, senność. Idę o zakład, że wiele osób odczuwa o tej porze roku podobne dolegliwości. A kiedy jeszcze pojawi się uporczywy kaszel, nie ustępujący przez np. osiem tygodni, to już naprawdę ostatni dzwonek, żeby poważnie zaniepokoić się swoim stanem zdrowia.

Problem był, nie było świadomości

Często słyszymy pytanie czy fatalna jakość powietrza pojawiła się teraz, w ostatnich latach, skoro od bardzo wielu lat paliło się węglem, a pieców węglowych było w Nowym Sączu nieporównywalnie więcej niż dziś. Otóż problem nie pojawił się w ostatnich latach. W ostatnim czasie natomiast zwiększyła się społeczna świadomość zagrożenia. Kiedyś się o problemie nie mówiło wcale, dzisiaj mówi się nieustannie i przy każdej okazji. Kiedyś nie było statystyk mówiących o podobnych chorobach i nie było metod wczesnego ich wykrywania, a kiedy już wykryto, zazwyczaj było za późno, żeby leczyć. Problem więc nie pojawił się teraz, ale nigdy wcześniej nie było takiej determinacji, żeby z nim walczyć. Choć pewnie na wyraźne efekty tej nierównej walki trzeba będzie jeszcze poczekać.

Twoje Zdrowie - specjalne wydanie DTS - kliknij i pobierz już teraz:

TRADYCJATEXT

Wypowiedz się w tej sprawie