Puls Krynicy wyczujesz tylko tutaj...

 

Rozmawiamy z Małgorzatą Komarnicką, kierownikiem Zespołu Pijalni w Krynicy

- Pijalnia Główna to miejsce wyjątkowe, centrum życia Krynicy?

- Zdecydowanie tak i to nie tylko teraz, ale od ponad 40 lat.

wsb3

- Mówi się, że jak się chce kogoś spotkać w Krynicy, to najlepiej przyjść do Pijalni.

- Pijalnia przyciąga nie tylko kuracjuszy, ale wszystkich przyjeżdżających do Krynicy. Wszystkich, którzy chcą pobyć razem, spotkać znajomych, mile spędzić czas, napić się najlepszych wód mineralnych, ale również wypić najlepszą w Krynicy kawę.

- Obiekt wygląda dziś imponująco, od trzech lat jest nowoczesny, ale funkcje, które spełnia, spełniał już 150 lat temu.

- Jak najbardziej, aczkolwiek z biegiem lat się to zmieniało. Pierwsza Pijalnia powstała w 1869 r. i stała w tym miejscu równe sto lat, do 1969 r.. Potem był okres przebudowy, powstawania tej Pijalni, która została uruchomiona w obecnym stylu w 1972 r. Stała 40 lat. Funkcjonowała otwierając swoje podwoje dla kuracjuszy, gości, dla wszystkich chętnych. Trzy lata temu przeszła gruntowną przemianę, a ja mam przyjemność kierować tym obiektem właśnie po modernizacji.

- Wróćmy do czasów sprzed blisko 150 lat. Jak wyglądała ta stara Pijalnia, jakie funkcje spełniała?

- Stary obiekt to była klasyczna Pijalnia, tzw. pasaż krynicki, również spacerowy. Było tu piękne, historyczne zadaszenie w stylu japońskim. Była, jakbyśmy dzisiaj powiedzieli, bardzo secesyjna. Wtedy kuracjusze spotykali się „u źródeł”, popijając Kryniczkę, Zdrój Główny, Jana, Zubera, Słotwinkę. Te funkcje Pijalnia spełniała przez ponad 150 lat.

- Oprócz funkcji leczniczych, uzdrowiskowych, była też centrum życia towarzyskiego.

- Z całą pewnością, aczkolwiek życie towarzyskie zaczęło tętnić w Pijalni najmocniej od momentu powstania obecnego obiektu, czyli w roku 1972. Wtedy do Pijalni wkroczyło Centrum Kultury, koncerty, Krynicka Orkiestra Zdrojowa, która jest bardzo znana i rozpoznawalna.

- Pamiętamy też kontrowersje, które przed laty budziła bryła Pijalni. Kryniczanie nie mogli się przyzwyczaić, że w tak tradycyjnym miejscu powstał tak nowoczesny obiekt.

- To prawda, bryła była bardzo modernistyczna. Był taki czas, kiedy się o to spierano, ale osobiście nie wyobrażam sobie, aby teraz mogło istnieć centrum Krynicy właśnie bez tej oszklonej ogromnej bryły Pijalni Głównej, która na stałe wrosła w krajobraz miasta.

- Wymogi nowych czasów wymusiły modernizację obiektu i stworzenie warunków, jakie panują tu dzisiaj.

- To był jeden z głównych powodów modernizacji Pijalni. W dawnej Pijalni koncerty były organizowane na mniejszą skalę,  w dawnej sali koncertowej, która mieściła ok. 300 osób. W tej chwili możemy organizować Festiwal im. Jana Kiepury na skalę europejską, Forum Ekonomiczne na skalę europejską i przepiękne koncerty, tak jak obecny cykl wydarzeń, które bez żadnego problemu mieszczą 1200-1300 osób.

- Po co się dzisiaj przychodzi do Pijalni? Kiedyś przychodziło się głównie, by zakosztować wód mineralnych, zrelaksować się w tym mikroklimacie?

- Oczywiście, że tak. Ma swoją roślinność, którą teraz skrupulatnie odnawiamy, odrestaurowujemy po remoncie. Pijalnia, także dzięki źródłom wód mineralnych ma unikalny mikroklimat. Jest tutaj bardzo dużo wilgoci, ale takiej zdrowej, fantastycznie wpływającej na układ oddechowy. W tej chwili obiekt spełnia kilka funkcji, w tym oczywiście głównie pijalni, czyli w dalszym ciągu możemy przyjść tutaj po najlepsze w Polsce wody mineralne. Dysponujemy najmocniejszymi szczawami w Europie. Możemy tu również przyjść na koncerty Krynickiej Orkiestry Zdrojowej, na wydarzenia artystyczne, które odbywają się w ramach cyklu Krynica Źródłem Kultury. Możemy także napawać się nie tylko z pięknym otoczeniem, ale także napić się cudownej kawy, a nawet dobrego drinka.

- Kiedyś mówiło się, że Pijalnię odwiedzają głównie kuracjusze,  dzisiaj to się trochę zmieniło. Kuracjusze tak, ale również inni goście.

- Zdecydowanie się to zmieniło i myślę, że jest to zmiana na plus. Pijalnię odwiedza szerszy krąg gości, nie tylko kuracjusze. Pijalnia po modernizacji stała się obiektem komercyjnym. Dla kuracjusza z Narodowego Funduszu Zdrowia została specjalnie stworzona przepiękna kameralna pijalnia, w historycznym budynku Starych Łazienek Mineralnych. Jest to pijalnia uzdrowiskowa, z pełną gamą naszych wód. Do Pijalni Głównej zapraszamy wszystkich gości. Nie ukrywam, że przez Pijalnię przewija się masa osób.

- Skończy się cykl koncertów Krynica Źródłem Kultury. Zaczną się nowe wydarzenia. Ten rok kalendarzowy pewnie jest już w nie bogaty?

- Nie chciałabym zdradzać wszystkich sekretów, ale tegoroczny kalendarz jest całkiem dobrze wypełniony, z czego ogromnie się cieszę. Będą to nie tylko wydarzenia kulturalne, ale także wydarzenia czysto komercyjne pozwalające funkcjonować temu miejscu: bankiety, konferencje, sympozja, wszelkie imprezy naprawdę z górnej półki.

- Zimą, kiedy mróz za oknem, można się tu ogrzać. Latem, kiedy upały, można znaleźć przyjemny chłód?

- Mamy klimatyzację, więc jesteśmy przygotowani na wszystkie pory roku.  Do Krynicy zapraszamy wszystkich, podwoje Pijalni są otwarte. Myślę, że nikt nie może na nas narzekać.

Rozmawiał (lom)

GLINIK

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.