Prezydent Tarnowa odkurza pomysł budowy dwupasmówki do Gorlic i na Podkarpacie

Autostrada A4 w Brzesku

Roman Ciepiela, prezydent Tarnowa, były wicemarszałek województwa małopolskiego przekonuje do budowy drogi ekspresowej S73, która połączy Kielce z Tarnowem Gorlicami i Jasłem.

Perspektywa odbudowy UE po pandemii zachęca do odważnych wyzwań. Droga ekspresowa S73 rozwiąże problemy dostępności komunikacyjnej mieszkańców trzech województw i usprawni międzynarodowy tranzyt gospodarczy” – napisał w weekend w mediach społecznościowych.

Pomysł nie jest nowy. Przymiarki do jego realizacji rozpoczęto w latach 2010-2014 kiedy Roman Ciepiela był wicemarszałkiem województwa odpowiedzialnym  za  transport i infrastrukturę. W przyjętej wówczas przez rząd koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju do roku 2030 wpisano trasę Kielce-Busko-Tarnów-Nowy Sącz-Piwniczna.

Chcemy rozszczepić tę drogę w Tarnowie na Gorlice, a Nowy Sącz połączyć z autostradą w Brzesku” – tłumaczył wówczas Roman Ciepiela. Pierwsze konsultacje z samorządami odbyły się. Nadzieje zostały rozbudzone.

Perspektywa cieszy mieszkańców Gorlic. Dzięki dwupasmówce zyskaliby szybkie połączenie ze autostradą A4 w Tarnowie.

Mieszkańcy Tarnowa mieliby zaś obwodnicę, bo droga przebiegałaby wokół tego miasta śladem planowanej wschodniej obwodnicy na którą w budżecie Tarnowa brakuje pieniędzy. Gdyby udało się przeforsować budowę ekspresówki, inwestycja finansowana byłaby z funduszy centralnych.

Ciepiela przekonuje, że rozwiązanie, do którego chce powrócić ma gotowe koncepcje, ma też ocenę środowiska. Potrzeba tylko decyzji rządu o wpisaniu trasy do planu budowy dróg ekspresowych.

Konkurencja dla „Sądeczanki”? 

Czy jego pomysł ma szansę na szybką realizację – trudno przesądzać. Już jednak zdążył zaniepokoić mieszkańców Sądecczyzny, którzy dopatrują się w pomyśle prezydenta Tarnowa konkurencji dla budowy szybkiego połączenia Nowego Sącza z Brzeskiem.

Projekt „Sądeczanka” tkwi w impasie sporów o przebieg drogi. Na wariant forsowany przez Generalną Dyrekcję Dróg i Autostrad nie godzą się samorządy. Protestują między innymi mieszkańcy Czchowa, gdzie trasa ma przecinać osiedle domów jednorodzinnych. Wariant, który zgodnie akceptują samorządy, w opinii decydentów ministerialnego szczebla jest zaś nierealny. Dlaczego? Wymaga budowy tuneli i estakad co czyni go zbyt kosztownym.

Choć Ministerstwo Infrastruktury i Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zapewniają o gotowości do rozpoczęcia inwestycji, a wniosek o decyzję środowiskową z trzema wariantami przebiegu ma zostać złożony po wakacjach, nadziei na kompromis nadal nie widać.

W wypowiedzi dla programu 3 TVP rzecznik GDKiA  Iwona Mikrut Purchla  tłumaczyła, że na etapie wydawania Decyzji Środowiskowej prowadzone są kolejne konsultacje i spotkania z mieszkańcami. „Mieszkańcy często zmieniają zdanie, trudno wyrokować co będzie” – mówiła. Mieszkańcy upierają się, że zdania nie zmienią.

Gdzie Czchów się bije, tam Tarnów może skorzystać. Obawiam się, że jeśli dłużej potrwa upór zarówno po stronie GDDKiA jak i protestujących, jeśli żadna ze stron nie ustąpi, to prędzej doczekamy się ekspresówki z Gorlic do A4 niż z Nowego Sącza do  A4”  – pisze do naszej redakcji Czytelnik Marek Lipski.

Czytaj też:

Burmistrz Czchowa uprzedza: nie dopuszczę do budowy „sądeczanki” w wariancie „C”

Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.