Dziś, 2 maja, gdy majówka w pełni, w dolinach Dunajca i Popradu słychać dźwięk, którego nie da się pomylić z niczym innym: stukot racic i radosne pobrzękiwanie dzwonków. To znak, że zima ostatecznie przegrała z wiosną. Owce wracają na hale. Redyk wiosenny na Sądecczyźnie to widowisko, w którym sacrum miesza się z twardym, pasterskim życiem.
Dziś pasterskie serce regionu bije w Jaworkach. Sobota, 2 maja, to dzień kulminacyjny wiosennego pienińskiego redyku. Będzie uroczysta msza święta, a po niej najbardziej widowiskowy moment: wyjście baców i juhasów z owcami na hale. Dla turystów to żywa lekcja historii i okazja do uchwycenia niesamowitych kadrów, dla pasterzy – początek ciężkiej pracy w rytmie wyznaczanym przez naturę, która potrwa aż do jesiennego św. Michała.
Wiosenny redyk ma taki moment, w którym owce należące do różnych gospodarzy są łączone w jedno stado, czyli kierdel. Baca uzgadnia wcześniej, czyje owce i w jakiej liczbie zabiera, a zwierzęta są oznaczane tak, aby po sezonie wróciły do swoich właścicieli. Gdy trawa na pastwiskach jest gotowa, pasterze ruszają ze stadem w góry…
„Na Wygonie” – Piwniczna-Zdrój przejmie pałeczkę
Emocje po dzisiejszym redyku w Jaworkach nie zdążą opaść zanim nadarzy się następna okazja aby wziąć udział w pasterskim święcie. Za tydzień – 9 maja Piwniczna-Zdrój oraz Kokuszka-Ski zapraszają na festyn „Na Wygonie”. To wydarzenie o nieco innym charakterze – bardziej warsztatowym i rodzinnym, ale równie mocno osadzonym w tradycji.
Program zapowiada się ciekawie:
- 15:00 (Teren Nakło): mieszanie i święcenie owiec – kluczowy rytuał jednoczenia stada.
- 16:30 (Kokuszka-Ski): oficjalny start festynu, na którym wystąpią m.in. Zespół Regionalny Dolina Popradu, Bratia Jendrichovski oraz kapela Góralsi.
- Wieczorne widowisko: zawody w strzyżeniu owiec (18:30) oraz unikalny, nocny pokaz kowalstwa (21:00).
W Czarnem już się pasą…
Nie można pominąć wiosennego pasterskiego wydarzenia, które dla odmiany odbyło się po cichu i tchnęło życie w Bacówkę w miejscowości Czarne w Beskidzie Niskim. Skromny, nie szukający poklasku i widowiska Baca Józef Klimowski już od kilku dni wypasa ponad 1000 owiec na beskidzkich łąkach.
W tym roku pasterskie wydarzenia mają szczególne znaczenie, ponieważ rok 2026 został ogłoszony Międzynarodowym Rokiem Pasterstwa i Pastwisk. Góry bez owiec są cichsze, ale i mniej otwarte, mniej zapisane ludzką obecnością. Dlatego majowy redyk w Jaworkach i piwniczańskie „Na Wygonie” można traktować szerzej: jako powrót do tradycji, która nie chce być tylko wspomnieniem tego, co było. Owce idą na hale naprawdę. Baca bierze odpowiedzialność naprawdę. A dzwonki, choć brzmią bajkowo, przypominają, że kultura zaczyna się czasem od stada i drogi pod górę.
Redykowy słowniczek:
Redyk wiosenny – uroczyste wyjście pasterzy ze stadami owiec na górskie hale.
Kierdel – stado owiec, często złożone ze zwierząt należących do różnych gospodarzy.
Kosor – pasterska zagroda, do której zaganiane są owce.
Baca – osoba odpowiedzialna za wypas i organizację pracy na hali.
Juhas – pomocnik bacy.
Zbyrcok – owczy dzwonek.
Mieszanie owiec – łączenie owiec z różnych gospodarstw w jedno stado przed sezonem wypasowym.
Pucenie oscypków – formowanie sera w charakterystyczny kształt przy użyciu drewnianej foremki.
Zdjęcie w nagłówku: z archiwum Krystiana Kiwacza
Czytaj też:

















































































































































































































