Nowy Sącz: walczą na triki. Break - dance, akrobatyka i sztuki walki w jednym

Łączą sztuki walki, taniec break - dance oraz akrobatykę. Nowosądecka grupa ScreamoTrickz przywiozła  kilkanaście medali z Pucharu Polski MFR w Nowoczesnych Sztukach Walki, który odbył się w Radlinie na Śląsku.

Grupa  ScreamoTrickz powstała w 2011 roku. Kieruje nią jej założyciel Andrzej Stec. Grupę tworzą 22 pełne wigoru i energii osoby. Są wśród nich dzieci i młodzież. Aby utrzymać formę, ćwiczą trzy razy w tygodniu.

- Nasza grupa zajmuje się trickingiem. Jest to połączenie trzech dyscyplin sportu, czyli akrobatyki, sztuk walki oraz tańca break dance. Połączenie to sprawia, że dyscyplina ta, bardzo młoda, która w Polsce się dopiero rozwija, jest niezwykle widowiskowa - mówi trener Andrzej Stec.

- Na samym początku było nas zaledwie 6 osób. Ćwiczyliśmy we własnym gronie, byliśmy w jednakowym wieku. Teraz sami jesteśmy trenerami i prowadzimy zajęcia. Uczymy dzieci w wieku od 8 lat do 18. Ćwiczą z nami także  dorośli. 

Trickingiem mogą zajmować się w zasadzie wszyscy. Jest to jednak kwestia indywidualnego podejścia.

- Nie jest ważne ile mamy lat, ale jaką mamy sprawność fizyczną i czy nie czujemy strachu przed wykonaniem pewnych ćwiczeń. Jest to jednak sport niebezpieczny i pewnym osobom ciężko jest się przemóc, by wykonać pewne ewolucje. My, trenerzy, jesteśmy jednak od tego, aby pomóc - opowiada Andrzej Stec, który sam żadnego trenera nie miał, jest samoukiem. Uczył się wszystkich akrobacji i sztuk walki samodzielnie, z internetu

- Potem skończyłem szkołę oraz odpowiednie kursy. Dzięki ich ukończeniu mogę prowadzić zajęcia z gimnastyki i akrobatyki oraz rozwijać i popularyzować ten sport wśród dzieci i młodzieży. Gimnastyka jest fantastycznym sportem, bo kształtuje wszystkie mięśnie. Z drugiej strony jest bardzo kontuzyjna, bo wystarczy jeden niewłaściwy skok i może nam się stać duża krzywda - zauważa Andrzej Stec.

Ostatnie zawody, w jakich wzięła udział grupa z Nowego Sącza, odbyły się pod hasłem "Nowoczesne Sztuki Walki".

- Jest tam taka kategoria, jak bitwa na triki. Spotykają się dwie osoby, jest między nimi konfrontacja. Muszą pokazać najciekawsze elementy trickingu. Wygrywa ta, która pokaże najbardziej widowiskowy numer. Przechodzi dalej drogą eliminacji - tłumaczy  Andrzej.

Na zawodach występował m.in. 12-letni Bartek Tymczyszyn, zawodnik Screamo Trickz.

- Listopadowe mistrzostwa były moimi pierwszymi zawodami. Brałem udział właśnie w bitwie na triki, w której jury losowało uczestników z mojej grupy wiekowej, aby wychodzili na zmianę i pokazywali, co potrafią. Kto był lepszy, przechodził dalej. Udało mi się zająć trzecie miejsce - mówi z dumą Bartek, który trenuje z grupą ScreamoTrickz od dwóch lat.

- Wcześniej ćwiczyłem breakdance, więc było mi łatwiej zacząć, miałem już podstawy. Półtoragodzinne treningi zaczynam od bardzo ważnej, wbrew pozorom, rozgrzewki. Następnie ćwiczę na matach. Najbardziej podoba mi się tricking - dodaje.

Członkowie grupy ScreamoTrickz spotykają się na ogół w klubie Fight House Nowy Sącz. Trenują jednak również w hali sportowej Instytutu Kultury Fizycznej sądeckiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej przy ul. Kościuszki.

Jak przebiega trening?

- Zajęcia z grupą w wieku od 8 do 12 lat zaczynamy od berka, aby dzieci się wybiegały i wyszalały. Potem przechodzimy do rozgrzewki, od głowy aż po same stopy. Jak już wykonamy te wszystkie ćwiczenia kształtujące, to dopiero możemy przejść do ćwiczeń zwinnościowo - akrobatycznych. Zaliczają się do nich przewroty w przód i w tył ze wszystkich pozycji. Później uczymy się elementów akrobatycznych, takich jak gwiazda bez rąk, salto w tył, saldo w przód, ścieżka gimnastyczna czy śruba. Wykorzystujemy także elementy taekwondo i capoeiry, czyli brazylijskiego tańca - podkreśla Andrzej Stec.

A wszystkie osoby, które chciałyby dołączyć do grupy i spróbować swoich sił w sztukach walki, tańcu break - dance czy akrobatyce, mogą skontaktować się z grupą ScreamoTrickz na Facebooku:

ScreamoTrickz 

 

Fot. Agnieszka Małecka. 

 

 


MAGFOTO

Wypowiedz się w tej sprawie