Niech Amelka znów zatańczy!

- Jedna chwila zmieniła całe nasze życie. Ten moment, w którym usłyszałyśmy diagnozę Amelki: ostra białaczka limfoblastyczna. Już zawsze będzie mi dźwięczał w uszach głos lekarki, która wypowiada te słowa – mówi pani Kamila, mama Amelii. Amelka Czarnecka uczy się w trzeciej klasie Szkoły Podstawowej nr 1 imienia Ratowników Górskich w Krynicy Zdroju. Zawsze pełna wigoru, radości, od najmłodszych lat żyjąca w biegu, albo… w tańcu. Dziś walczy o życie i dzielnie znosi chemioterapię. Wierzy, że wróci do biegania i do tańca.

- Myślałam, że po wszystkich ciężkich przeżyciach jakie mamy za sobą, w naszym życiu zapanuje w końcu upragniony spokój. Los chciał inaczej. Uderzył najmocniej jak mógł, bo w moją ukochaną córkę – mówi Kamila, która do niedawna była przekonana, że białaczka to wyrok śmierci. – To było dwa dni przed Bożym Narodzeniem, przed czasem radości, wspólnoty, a przede wszystkim przed cudem narodzin. A ja słyszę, że moje dziecko jest chore i prawdopodobnie żegna się z życiem.

TLENOTERAPIA

Najpierw było mnóstwo pytań, nadzieja, że to pomyłka. Później szum złych myśli w głowie, krzyk rozpaczy i burza w serduszku przerażonej dziewczynki, która nie wie co się z nią dzieje.  Na szczęście były też słowa lekarzy niosące nadzieję.

Dotąd Amelia chwytała każdą chwilę, każdy dzień. Angażowała się w mnóstwo dodatkowych zajęć, trenowała jazdę figurową na łyżwach, biegała, była liderką grupy tanecznej, dziewczęcej grupy Maryjnej…

- Empatyczna, wrażliwa, szczera i taka dobra. Serce mi pęka gdy wspominam nasze wejście na oddział szpitalny i jej przerażenie na widok innych chorych dzieci w chustach na główkach. Spojrzała wystraszona w moje oczy,  jakby chciała zapytać: „mamo… czy ja też?”  - wspomina Kamila.

Szok minął. Przyszedł czas na walkę. Dom trzeba było zamienić na szpital. Krynicę na Kraków.

- Nie dam wyrwać śmierci mojego dziecka – mówi twardo matka. - Walczymy i nie zamierzamy się poddać. Nigdy!

Organizm Amelki dobrze zareagował na chemioterapię. Wyniki dają powód do optymizmu. Leczenie przynosi oczekiwany skutek. Jest jednak coś prócz niepokoju o zdrowie Amelii, co spędza sen z powiek jej mamie: wojna z białaczką i życie w warunkach tej wojny wiąże się z dużymi wydatkami.

Bez pomocy życzliwych ludzi będzie bardzo ciężko udźwignąć ten ciężar. Ktokolwiek chce i może pomóc, ma szansę skorzystać z dwóch sposobów na dobroczynność: można wpłacić dowolną kwotę na konto bankowe Stowarzyszenia SURSUM CORDA (26 8805 0009 0018 7596 2000 0080 z dopiskiem/tytułem "Amelia Czarnecka"), lub przekazać 1% podatku na leczenie dziewczynki.  W druk PIT trzeba wpisać KRS 00000 20382, a w pole "cel szczegółowy" imię i nazwisko dziewczynki: Amelia Czarnecka

FORD TRANS

Wypowiedz się w tej sprawie

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w Polityce prywatności oraz regulaminem, dostępnymi na stronie internetowej.