Nie przyjęły się marki kobiece z sektora premium

Gabriel Habura

Rozmowa z Gabrielem Haburą, dyrektorem Galerii Handlowej Trzy Korony

– Ma Pan naszkicowany profil psychologiczny sądeckiego klienta?

– „Profil psychologiczny” to brzmi groźnie, jeżeli mówimy o ofercie galerii handlowej. Zapytałbym raczej – do kogo trafia i do kogo jest kierowana nasza oferta? Zasadniczo oferta jest profilowana już w sklepach. Natomiast oferta galerii, jako miejsca zaspokajania potrzeb handlowych, usługowych i rozrywkowych, jest kierowana do bardzo szerokiego grona odbiorców. Chcemy, żeby potrzeby naszych klientów, od tych najmniejszych, którzy jeszcze może nie poruszają się na własnych nogach i nie mają jeszcze własnych pieniędzy, poprzez młodzież, dorosłych, aż do seniorów była kompleksowo zawarta w Galerii Trzy Korony. Na tym właśnie polega formuła centrum handlowego.

– Pytając o ten „profil psychologiczny” miałem na myśli to, czy Pan zna swojego statystycznego klienta i jego upodobania zakupowe? Potrafi Pan przewidzieć jak się zachowa?

– Dotychczas – mam na myśli okres do 2019 r. – zachowania klientów były dość przewidywalne. Klienci przyzwyczaili nas do pewnego szablonu zakupowego, czyli w odpowiednich porach roku dominowały w koszykach klientów produkty, które można było przewidzieć, kiedy będą kupowane. Natomiast od początku pandemii, aż do teraz klienci zmodyfikowali nieco swoje przyzwyczajenia zakupowe. Ich listy zakupów stały się bardziej dokładne i precyzyjnie przygotowane.

– Wyobraźmy sobie, że nie ma pandemii. Niebawem rozpoczyna Pan taki klasyczny rok swojej pracy i wie, że jeśli się skończył okres świąt Bożego Narodzenia, jesteśmy po Nowym Roku, to w galerii będzie luźniej, a klientów zdecydowanie mniej.

– Nie do końca. Po okresie Bożego Narodzenia w roku niepandemicznym mamy czas wyprzedaży. W naszych sklepach pojawia się wielu klientów, którzy próbują upolować okazję i zaoszczędzić troszeczkę pieniędzy. Początek roku jest ewidentnie modowy i to bardzo mocno czuć. Szczególnie w poprzednich latach, kiedy był widoczny efekt rodaków przyjeżdżających z zagranicy na święta. Ci, którzy pojawili się w ostatniej chwili, prosto z podróży siadali do stołu wigilijnego. Oni zakupy robili już w okresie poświątecznym do Trzech Króli. Natomiast wcześniej mamy typowe szaleństwo przedświąteczne, które w tym roku również zaczyna być już widoczne (rozmowa z 9 grudnia – przyp. red.).

– Black Friday to początek handlowych żniw? (…)

Całą rozmowę przeczytasz w “Dobrym Tygodniku Sądeckim”. Za darmo pod linkiem:

Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.