Nazajutrz po nocy poślubnej… wygrał wyścig na Słowacji!

Nazajutrz po nocy poślubnej… wygrał wyścig na Słowacji!

Najlepszy sądecki kolarz postanowił pojechać nową życiową drogą.

Starsi koledzy i znajomi przestrzegali, że nie zawsze będzie gładko jak na szosie. Czasami będą gravelowe turbulencje, albo wręcz wyboje i wyłącznie pod górę, czyli jak to na góralu. Wtedy przydają się amory. Ale najważniejsze, żeby jednak małżeństwo przypominało jazdę bez trzymanki na rowerze. Ach co to był za ślub! Natalia Walasik (od soboty Łopacińska) i Dominik Łopaciński powiedzieli sobie „tak”. Pod sądeckim ratuszem czekała na nich mocna ekipa kolarska. Szpalerem najlepszych w okolicy rowerów życzyli im, aby noga podawała i było jak najmniej defektów. Dominik to zwycięzca kilku sądeckich wyścigów IC. W środę przed własnym ślubem zresztą też wygrał. Ale to jeszcze nic! Co prawda starzy trenerzy mawiają: „kolarz ożeniony talent skończony”, ale Dominik Łopaciński chciał zaprzeczyć tej opinii, w
niedzielę po nocy poślubnej wystartował na Słowacji w Vychod Road Liga i wygrał swoją kategorię, a w klasyfikacji open był drugi. Potrzebna chyba będzie modyfikacja przysłowia na np.: kolarz ożeniony, sezon nie stracony…

fot: Igor Gorzawski

zobacz również: Śliwowica wyparowała, szynka przetrwała. Niezwykła zawartość 25-letniej kapsuły czasu!

Filmoteka dts24

217 Videos