Jak poinformował dziś Artur Bochenek – wiceprezydent miasta Nowego Sącza, nowy most będzie przejezdny dopiero za 5 miesięcy czyli 31 maja 2019. Dobra informacja jest taka, że jest to termin, który nie ulegnie zmianie. Tak przynajmniej zapewniają włodarze miasta.

Jak poinformował prezydent wykonawca generalny zwrócił się dwa miesiące temu do MZD z wnioskiem o podpisanie aneksu do końca maja następnego roku.
-Rozmawiałem dyrektorem Mirkiem i przedstawicielem generalnego wykonawcy dróg i już wiem, że to jest termin realny do ukończenia inwestycji- dodał wiceprezydent

Jak dodał wiceprezydent urzędnicy miejscy na samym początku popełnili błąd nie dopilnowując sprawy związanej z wejściem na teren PSG pomimo, iż pod mostem znajdowała się nie tylko sieć gazowa, ale również wodociągowa. W tym przypadku jednak ramach przetargu miasto zleciło prace wyznaczonym wykonawcom.
-To samo można było zrobić z gazem i prawdopodobnie ten most byłby już wybudowany. Podjęto takie a nie inne decyzje bo w 2015 roku podpisano porozumienie z PSG o tym, że oni przełożą to na własny koszt. Wszystko w porządku tylko w takim porozumieniu trzeba też ująć terminy i odpowiedzialność związaną z niedotrzymaniem tych terminów. Tego nie było w związku z czym PSG miała tyle czasu, ile chciała. Nie dbano o to, żeby to było szybko zrobione – mówił Artur Bochenek
Jak poinformowano w związku z późnieniami szynobus będzie kursował tak jak do tej pory, a ponadto wiceprezydent zapowiedział że będzie zastanawiał się nad ewentualnymi usprawnieniami związanym z częstotliwością przejazdów i rozszerzeniem jego funkcjonowania.



































































































































































































